operacja oczopląsu

Patrzysz na posty znalezione dla frazy: operacja oczopląsu





Temat: zez :/

Ale jesli chodzi o wade wzroku to po 21 roku operacja jest ktora niweluje calkowicie wade wzroku jesli masz nie wieksza niz bodajze +- 20
O operację laserową ci pewnie chodzi? Nie wierzę w to, że za jednym zamachem można skorygować wadę rzędu 20 dioptrii. Poza tym nie każdą wadę da się w ten sposób leczyć. Jak ktoś ma oczopląs (jak np. ja), to może być kłopot z kwalifikacją na operację laserową.



Temat: WSPARCIE DLA NIEOBECNYCH
Wysłałem eska do Szymka,czuje się ok.lepiej psychicznie jak fizycznne.Dobre i to w naszym stanie.Edyto,jestem już piąty rok po operacji Arnolda''menda jedna''mam spastykę.Mniej więcej pisałem,może mniej jak więcej,w innych postach co mi jest.Tak jak twój mąż,każdy z nas boi się co będzie jutro.Mnie operacja odwlekła jazdę na wózku,poza tym do tamtego roku było lepiej,ale cos się porobiło i mam b.słabą lewą nogę i drętwieją mi ręce i doszedł oczopląs,ale to chyba po lekach,pieron wie nogi jak bolały tak bolą .Tak jak w przypadku twego męża,lekarze są mało wylewni,albo nie chcą,albo nie wiedzą co powiedziec.Rezonansów miałem chyba z siedem,jeden przed,reszta po operacji.Przekonaj chlopka,do forum,ono naprawdę pomaga,wiem coś o tym.Tak jak on,miewam załamki,ale życ trzeba dalej.Co do rehabilitacji to np.mój lekarz doradził basen i oszczędny tryb życia.Prowadż człowieku oszczędny tryb życia w dzisiejszych czasach.Jak masz jeszcze jakieś pytania,pytaj,jak dorwie się do kompa to odpisze.NAMÓW GO NA FORUM,TO POMAGA.





Temat: pomocy
Pomóżcie! Co robić?!
Odkąd pamiętam moja mama miała problemy z kręgosłupem, niedowłady, bóle, kiedyś przeszła nawet operację części lędźwiowej. Jakieś trzy lata temu objawy nasiliły się i mama postanowiła przebadać się u specjalisty. W Opolu, znany neurochirurg zawyrokował, że do wymiany ma aż sześć kręgów w okolicach szyjnych, kiedy pojechała do Katowic diagnoza była inna- zespół Arnolda Chiariego (nie wiem, który typ). Te dwie sprzeczne opinie, a także uspokojenie się objawów spowodowały, że mama odłożyła decyzję o ewentualnej operacji. Jednak w sobotę nagle poczuła się bardzo źle, ledwo chodzi o własnych siłach, bo kręci jej się w głowie i ma "oczopląs". Dzisiaj poszła do szpitala, leży na obserwacji, ale chcą ją wypisać...Strasznie się boję, nie wiem co robić, co jej poradzić? Ona nie może sama chodzić, bo zaraz się chwieje, jest bardzo słaba, ma zimne ręce zupełnie i niedowład. Czy to normalne, gdy ma się zespół Arnolda Chiariego? Czy sa jakieś możliwości poprawienia jej stanu? Prosze napiszcie parę słów...



Temat: Kwietnióweczki III część
witajcie
rano bylam u mamy, czekala na operacje, poznien napisala ze juz ja przygotowuja i kolo 13 bedzie juz na bloku operacyjnym, teraz czekam z niecierpliwoscia na wiadomosc od niej
Madunia co do imienia to my jeszcze sie nie zdecydowalismy, Maciej chce zeby nazywal sie Aleksander -po dziadku, ja chcialam Nikodem albo Daniel
ale chyba bedzie Aleksander
co do poscieli to mielismy upatrzona :pomaranczowe miasteczko, tylko ze treaz nigdzie nie moge jej znalezc

laktatora tez nie kupuje, mam kolezamka ktora go ma i nie uzywala wiec w kryzysowej sytuacju pozycze go
dzisiaj jestem jakas taka nie do zycia, przez ta operacje chodze po katach i miejsca nie moge znalezc
Ferdka - naszego kundelka zaszczepilismy na psie choroby (40zl) + odrobaczanie (5zl) i za miesiac na wscieklizne (15zl) i to wszystko powtarzac co rok hmm
dostalismy ksiazeczke zdrowia dla naszej psinki trzeba zdjecie poszukac i wkleic

z tymi zakup[ami to kasiunia ma racje, pojedziesz do takie hurtowni to oczoplasu mozna dostac my na takie najpotrzebniejsze wydatki (bez wozka) mamy przeznaczone 500zl

ide zrobic cos na obiad, wpadne pozniej pa

Madunia posciel bardzo ladna wiesz ja wczoraj ogladam te same posciele do wozka ale jakos nie moglam sie zdecydowac,

kasiunia w nocy zlapal mnie 1 skurcz ale nie byla az tak bolesny, ale wiesz ja pozno tez wykupilam ten lek dopiero przed spaniem go wzielam , ale od rana zadnego skurczu-mam nadzieje ze tak zostanie ,a nalatalam sie troche i narazie nic nie boli



Temat: Upadek
Witaj!
Jesli chodzi o operacje to poddano mi to pod rozwage, jako srodek leczenia, w zeszlym roku w listopadzie. Lekarze z ktorymi wowczas rozmawialem zasugerowali, aby jeszcze troche poczekac i zobaczyc co sie bedzie dzialo, bo do zabiegu zawsze mozna wrocic. Od listopada az do tego tygodnia, czyli przez okola 11 miesiecy mialem cztery okresy zawrotow, trwajace po jakies kilka sekund. Gdy ostatni raz bylem u laryngologa w maju, to powiedzial mi, ze skoro nie bylo zawrotow przez taki okres czasu, to nie ma potrzeby na te chwile robic operacji. No, a dwa dni temu, jak mnie zakrecilo to znalazlem sie na podlodze, chociaz sam zawrot nie trwal dlugo, kilkanascie sekund.

W zeszlym roku, pomiedzy majem a listopadem, to chyba podobnie jak Ty teraz, mialem czeste zawroty, co 2-3 dni, trwajace od kilku minut do kilku godzin, o roznej sile, czasami towarzyszyly im wymioty i oczoplas.

A wszystko zaczelo sie 13 lat temu w 1995, gdy mialem pierwszy atak. Nastepny tak silny atak pojawil sie dopiero w 2006 roku, ale w miedzyczasie mialem sporadyczne zawroty, no i towarzyszace mi caly czas uczucie jakby kolysania, do ktorego w sumie sie przyzwyczailem. Nigdy nie powiedziano mi co faktycznie mi dolega i powoduje zawroty, CT i MRI nie wykazaly zadnych zmian.



Temat: Śliczna sunia szuka domku!
Moja suka NIE była sterylna i kolejna też nie będzie. Moja suka NIGDY nie miała szczeniaków. Moja suka była bardzo biedna bo była ze schroniska i całe życie miała traumę.
Ale mniejsza o większość już nie napisze po nickach KTO się tak święcie oburzał pfff. Ze ja zły człowiek bo psa bez rodowodu wezmę. Z pseudohodowli. Było nie było arachne też niedobra bo rozmnożyła psy bez rodowodu!

Ale wracając do tematu, arachne jestem na etapie usilnych starań i przekonywania mojego K. Tylko człowiek może dostać oczopląsu każdy nam szczeniaki chce oddać.. Tu york, tam pekińczyk będzie się szczenić w najbliższej przyszłości, gdzieś tam w pamięć i serce zapadła biedna suczka ze schroniska (- tu link jakby ktoś chciał pomóc http://www.dogomania.pl/forum/f28/bialystok-malinka-bez-oczka-zbieramy-grosiki-na-operacje-bazarek-129482/ ) Marzenie o cavalierze, chow-chowie... no i suczka biszkoptowa nad którą myślę i o której rozmawiam.
P.s. nazwaliście ją jakoś?



Temat: Kolejny POWRÓT
Witam wszystkich serdecznie, od wczoraj jestem w domu. Nie będę się rozpisywał na temat tego jak to jest mieć to za sobą. To co wszystkich interesuje to to, czy operacja zlikwidowała już jakieś objawy. Więc wygląda to tak:
ustąpiło:
- drętwienie twarzy
- bóle zatok
- nadwrażliwość na dźwięki
- słabość rąk
- uczucie dezorientacji
- oczopląs (częściowo)
- problemy z przełykaniem

Cała reszta, z szumami usznymi, bólem ramion i kręgosłupa pozostała, ale myślę, że to kwestia czasu. Sporym rozczarowaniem jest fakt, że do tej pory nie "odetkało mi się" ucho, chociaz zaraz po operacji było idealnie (dzień później się popsłuło) .
Wracam do odpoczywania, pozdrawiam wszystkich.[/i]



Temat: Dolegliwość samego House"a...


Ketamina ma ciekawe efekty uboczne - poza oczopląsem powoduje halucynacje i dziwne sny (dlatego niektorzy stosują ją jako narkotyk).


Tak tak, ja pamiętam jak miałam operację na serducho. ciachli mnie głupim Jasiem. P operacji pono było tak: A gdzie mamusia? widzę dwóch tatósiów(mialam wtedy 3 lata xD)

Albo kiedy indziej mojemu kumplowi coś tam w brzuchu grzebali pono wszyscy patrzeli się na niego jak na wariata gdy po zobaczeniu pieledniarki i rodziców zaczął kwicze jak świnia. Okazalo się e widział ich conajmniej po kilka osób




Temat: Zaćma wrodzona
Mam zaćmę wrodzoną, jestem krótkowzroczna, mam astygmatyzm, podobno bardzo lekki oczopląs, i kilka pytań.
Po pierwsze jak to jest, że noszę okulary od 8 roku życia, w wieku 16 lat zaszło podejrzenie zaćmy wrodzonej, a w tym roku (jeszcze 19 lat) na pewno mam zaćmę wrodzoną. Zawsze wydawało mi się, że słowo wrodzona wskazuje na to, że mam to od urodzenia... Tak długo tego nie zauważano? Czy to się rozwija później niż zaraz po urodzeniu?
Mam małe zaufanie co do okulistów, ponieważ co do jakiegoś pójdę to zupełnie inne szkła mi wychodzą, dlatego sama nie wiem czy to dziwne czy normalne, że tak późno to rozpoznano.
Po drugie: czy nie ma innego wyjścia niż czekać aż całkowicie zepsuje mi się wzrok? (ostatnio okulistka nie dokończyła dobierania szkieł bo - cytuję - "ma pani 50% widoczności na prawe oko... pani już nic nie pomoże". A kiedy zapytałam się o operację to ona na to "przy tak dobrej widoczności nikt operacji się nie podejmie".)
Jestem studentką, dlatego nie mam za dużo czasu żeby jeździć po klinikach. Nigdy nie miałam badanego ciśnienia w oczach, wiem tylko, że mam zaćmę wrodzoną jądrową, astygmatyzm, krótkowzroczność i szkła poniżej 2 (musiałabym zajrzeć do recepty, nie mam jej teraz pod ręką, ale zdaje się, że na prawe mam -1,75... naprawdę, nie zapamiętuję takich rzeczy, dlatego wszystkie karteczki zostawiam).
Dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam



Temat: Proszę o radę w sprawie A Ch
Witaj! Mam na imię Asia i całkiem podobny przebieg choroby.Też mnie podejrzewano o SM dopiero rezonans magnetyczny wykrył co mi naprawdę dolega .przed operacją było źle, potem krótka poprawa i z powrotem problemy z równowagą ,poruszaniem i wiele innych ,nie wspomnę o męczącym oczopląsie.W 2000r. miałam operację i nadal walczę z ''arnoldem'' z różnymi skutkami,chociaż wiem że nie będzie lepiej , to chciałabym zeby było chociaż tak jak jest do tej pory.Też chodzę o lasce,ale cieszę się z tego że wogóle się poruszam i jestem w miarę samodzielna.Dużo daje mi rehabilitacja na turnusach,dobrze by było gdybym to kontynuowała w domu ale z tym już gorzej bo brak mobilizacji.Pozdrawiam.



Temat: Jamistość rdzenia
Czesc witam wszystkich jestem 3 tygodnie po operacji-wlozyli mi drenik ale nie czuje zadnej poprawy najgorszy jest ten cidzienny bol i besennosc czuje ze popadam w coraz wieksza depresje:( czy mozecie mi poradzic cos na poprawe samopoczucia moze jakies dobre leki ?? bylem juz u psychologa ale te tebletki nic mi nie pomagaja (stylnox i afobam ) z gory dziekuje

[ Dodano: 2009-03-01, 19:55 ]
tak w skrucie mialem 15 lat temu wypadek zlamany th12 od bezwlad nog od tamtego roku zaczelo mnie naciagac na wymioty i mialem bole w okolicy brzucha i zeber szukalismy roznymi sposobami przyczyny tych dolegliwosci 3 Xgastroskopia 2222xrentgeny 3xusg az od czerwca zauwazylem zanik czucia zimna i ciepla w prawej rece oraz zanik miesni dloni tzn malpia dlon oprocz tych wymiotow i oczoplasu poszlem prywatnie do neurologa i po rezonansie wyszla mi jamistosc pourazowa na calej dlugosci kregodlupa teraz po operacj nie odczuwam zadnych zmian najgorszy jest ten bol w okolicy zeber i brzucha bo niemoge na wozku usiedziec dluzej jak 15 minut bo do rki i oczoplasu juz sie przyzwyczailem ale z tym bolem i naciaganiem na wymioty sobie nie radze -pomozcie doradzcie mi cos bo juz glupie mysli mi przychodza do gowy z gory dziekuje

[ Dodano: 2009-03-04, 10:18 ]
Dzien dobry Malgosiu dziekuje ci za te kilka slow jestes wspaniala kobieta wlasnie jestem w trakcie zalatwiania w przyszlym tygodniu wizyty bo juz bol doskwiera i psychicznie odlatuje myslisz ze sa mi wstanie pomoc?pozdrawiam izycze zdrowia i jeszcze raz zdrowia!!!



Temat: Sugestii, cz.III
Witam,

Pora na klika nowych propozycji poprawy wyglądu Małego.

1. Po instalacji na dysku, na ekranie monitora pozostaje semigraficzne okno programu cdlcenter. Po chwili zostaje zamazywane napisami operacji reboot. Wygląda to okropnie.

2. Grafika menedżera lilo nie pasuje do całości.

3. Podczas ładowania systemu pojawiają się napisy, od których dostaje się oczopląsu. Sugeruję skorzystać z pomysłów Knoppixa, czy LinuxEduCD (b. ładne). Na przykład dać jako tło plik z tapety (z tym ładnym logo cdlinuksa). Na nim pojawiałyby się w punktach tylko najważniejsze informacje w rodzaju:
- instaluję dyski
- insaluję cd-rom
- ustawiam kartę sieciową
- itp
Oczywiście, gdzieś w rogu byłby napis informujący, w którym (kata)logu szukać pełnej informacji o zaszłych procesach.

4. W Knoppiksie podczas instalacji pojawia się konsola graficzna (?), mająca prześliczną czcionkę. Praca w takiej konsoli jest przyjemnością, nie mówiąc o tym, że prezentuje więcej informacji, np. w oknie Midnight Commandera. Widzę ją w CDLplX.

5. Propozycję zmian w kolorystyce terminali i okien MC podam później (może jeszcze dzisiaj) na forum "przeróbki cdlinuksa".

Pozdrawiam,
pp



Temat: Gadu-Gadu- czyli totalny offtop
sen sen sen i jeszcze raz sen!
tego mi brakuje od tygodnia!

w zeszłym tygodniu co i raz siedziałam na publiczności na debatach, wiec wracałam do domu całkiem późno. po zajęciach jechałam do szpitala odwiedzic kuzynkę która miala operację kręgosłupa i też u niej siedziałam. w niedzielę miałam pobudkę o 4 rano a poszłam spać o 3 w nocy juz w poniedziałek, czyli na nogach byłam 23h, a wszystko dlatego że siedziałam w komisji na wyborach. dostałam oczopląsu, w nocy śniły mi się nazwiska tych polityków i przekładanie kart. rano obudził mnie wielki zakwas w ręce, która to przeliczałam kilka razy karty i głosy.
cały poniedziałek czułam się skacowana
a dziś o 8 na zajęciach toczyłam jedna z gorszych walk (w mojej dotychczasowej studyjnej karierze) ze snem i szczerze to chyba nie wygrywałam. a że nikt przede mną nie siedział to nawet przymknąć oczu nie było jak. (w mojej grupie jest 13 osób)

i wogóle padam na twarz, nie pamiętam jak sie nazywam i jaki mamy dzień tygodnia

powiedzcie mi i dokąd ja tak pędzę?



Temat: link ze stylem oraz jak zrobic to w tabeli ...



| rownie dobrze, a nie wiem czy nie lepiej by bylo zrobic tak
| //kod php
| ?
| <a href="wiecej.php" style="text-decoration: none"gg</a
| <? //dalsza czesc kodu

Moim zdaniem tak lepiej.

| po co php ma wyswietlac tylko kod skoro nie robi na nim zadnych
| operacji ??

No właśnie.


jak wspomnialem nie wiem robie na smartach, ale uwazam ze przy wiekszym
projekcie mozna by o tych waszych wcinek dostac oczoplasu.





Temat: Okulary czy soczewki...??

mam astygmatyzm, szkła cylindryczne +1,5 -5 na obu oczach i oczopląs
Bardzo ciekawa wada...
I dość skomplikowana.
Pan doktor zawsze podkresla, że właściwie to powinienem być już ślepy na jedno oko, gdyby nie słuszna decyzja o operacji w wieku 4 lat.


To moze mi powiesz jedno, bo nie wiem. Normalnie nie mam oczopląsu, ale potrafię go zrobić jak chcę. To o czymś świadczy?
Nie wiem czy to o czym świadczy. Ale nie sądzę - to podobnie jak z zezem - wielu ludzi potrafi go udawać nie chorując nań.



Temat: DBGrid - zapamiętanie pozycji


| Czy znacie moze skuteczny sposob na to  , aby zmusic kursor do

pozostania

| dokaldnie w tym samym miejscu, w ktorym byl przed uaktualnieniem pola ?

| Tak, ale dla XDBGrida.

Rozumiem :)

A jakaś metoda "na piechotę", niekoniecznie przy uzyciu
gotowych zewnetrznych komponentow ?


Zrobiłem to kiedyś dawno, dawno temu, i nie dysponuje kodem.
Zresztą rozwiązanie jakie zastosowałem było dosyć... prostackie? :)
O ile dobrze pamiętam wymaga grzebania w kodzie komponentu, chociaż
bardzo prostego. Należu upublicznić kilka pól, przechowujących
pozycje aktualnego rekordu. Wykorzystując te dane przejść do pierwszego
wyświetlanego rekordu (odpowiednia liczba Prev), odzczytać id tego rekordu
(id to unikalne pole w tabeli), teraz wykonać operacje na bazie, następnie
wyszukać rekord który ma być pierwszy wyświetlany i wykonać taką samą
liczbe Next jak wcześniej Prev. To wszytko przy DisabledControls, żeby
user oczopląsu nie dostał. ;)

Wniosek z tego taki, że najlepiej użyć pożądnego komponentu DBGrida!





Temat: Nowa osoba- powitanie
Witam, ja byłam diagnozowana przez prof. Ząbka i byłam zadowolona z tego, jak mnie potraktował. Bardzo konkretnie i na temat. Chociaż jego bezpośredniość nie każdemu musi się spodobać. Bardzo dobrze mi wyjaśnił, na czym polega problem z ACM - łącznie z rysunkiem i wydzieranką z kartki (chyba miałam nieco mało "inteligentny" wyraz twarzy ) i zalecił operację mimo, że moje objawy były niewielkie.

Operowana byłam u niego na oddziale w Warszawie w szpitalu bródnowskim, nie przez niego, bo on "prostymi zabiegami się nie zajmuje". Wszystko poszło dobrze i jestem zadowolona, że się zdecydowałam, bo czuję się lepiej.

Też mam oczopląs, ale tylko podczas silnych zawrotów głowy, na szczęście... Nie wiem więc, czy będę mogła odpowiedzieć na Twoje pytania



Temat: Szukam specjalisty od zeza
Witam :)

od dłuższego czasu poszukuję specjalisty od zeza. Moja 8-letnia córka ma złożoną wadę wzroku: oczopląs, astygmatyzm i zeza rozbieżnego. Pani doktor do której chodzimy wystawiła skierowanie na operację ale sama nie chce się jej podjąc. Poleciła nam dr Wójcik - ale wizyta u tej Pani doktor to porazka. Czy możecie polecic mi jakiegoś specjalistę od takich wad?

Dziękuję z góry za wszelkie sugestie.



Temat: Projekt: Monster
No więc przyszedł i czas żebym ja powiedział parę słów na temat tego filmu. Postaram się pisać ogólnikami żeby nikt nie musiał mnie farbować na czarno

Tak więc film jest pierwsza klasa, muszę powiedzieć że nie tylko do kina , bo wyłączyłem kino domowe oglądając go a i tak tkwiłem w tym nastroju po uszy, najważniejszy jest sens tego filmu a nie dźwięk. Faktycznie można dostać oczopląsu przez ten efekt trzymanej kamery, lecz to właśnie sprawiło, że bardziej się wczułem w akcję. Nie wiem czy będzie kontynuacja skoro na początku filmu mamy napis informujący iż jest to dowód w sprawie operacji Cloverfield czyli wojsko go znalazło, a czy miasto przetrwało i potwór zginął możemy się tylko domyślać.

Dodano po 2 minutach:

Chcecie powiedzieć, że potwora obudziła oranżada ? A co w takim razie w momencie gdy wyszli na dach, zobaczyli eksplozję w oddali a za chwile wszędzie coś uderzało w budynki ? Skoro potwór główny był tylko jeden ? To bardziej by pasowało, że spadł z nieba takie moje zdanie, może się mylę ja tam nie wiem



Temat: moja skromna chora osoba.
Może teraz ja o sobie coś napiszę. A więc w kwietniu 2004 nagle zaczeło mi piszczeć w uszach. Piszczy do tej pory. W październiku 2004 zaczęły się zawroty głowy i cała reszta. Trwały one 1,5 miesiąca. Byłem w szpitalu na neurologii gdzie stwierdzono wgniecenie podstawy czaszki (bez wspomnienia o ACM). Wypisano mnie stwierdzając, że zawroty wystąpiły w wyniku jakiegoś ucisku w kręgosłupie szyjnym (blisko byli...). Następne miesiące to pogarszający się stan zdrowia: oczopląs, drętwienie twarzy, powolna utrata słuchu w prawym uchu, bóle głowy, zmęczenie i masa innych rzeczy. Musiałem przerwać studia. Z internetu dowiedzialem sie, że mam ACM, jednak i tak byłem już traktowany jak psychicznie chory, który zmyśla. Po tylu miesiącach siedzenia w domu, czułem się lepiej, uwierzyłem w to, że tak już musi zostać (szumy, oczpląs itd) W październiku wróciłem na studia. tan zdrowia się pogarsza, doszły problemy z zapamiętywaniem, czytaniem i rozumieniem. Czekam na operację (grudzień lub styczeń). Jeśli ktoś jest zaintersowany moimi objawami, znajdzie je w ankiecie w dziale głównym. Prawie wszystkie możliwości do zaznaczenia to moje objawy.

PS. zachęcam do zakładania nowych tematów, by nie pisać o czym innym niż był dany temat na początku. (wiem, to chyba nie po polsku, inaczej nie potrafie)



Temat: Pilna adopcja - głodujące azjaty
Marita Zachar wygląda naprawdę świetnie.

Niech no sobie przypomnę... moje 2 duże psy jechały w waszym aucie.. a bąble zostały w busie z Zacharem Tobą i mną... ale który pyskował to już sobie nie przypomnę...
Tak czy siak, to jest ten "chory" czyli z uszkodzonym wzrokiem, oczopląs i takie tam... Jak trochę się jej stan fizyczny poprawił lekarze zaczęli ją dokładniej oglądać, więc tak:

- beznadziejna dysplazja stawów biodrowych (wskazana eutanazja), kwalifikuje się do endoprotez, ale zarówno dr. Bieżyński jak i dr. Osiński twierdzą że dopóki się porusza właściwie bezproblemowo to nie będziemy operować, bo i tak jest za ruchliwa i mogła by te protezy porozwalać... Więc na razie ma zrobioną prkinektomię.

- dysplazja łokcia prawego (już od początku przy chodzeniu odstawiała ten łokieć na zewnątrz)... kurcze nie mam przy sobie opisu, jakieś duże zmiany w budowie stawu, już po 1 operacji, teraz szykujemy sie do kolejnej...

- zmiany w oczkach, ale jak rozmawiałam z Kiełbowiczem, to kazał mi to to najpierw odkarmić (czyt. odratować), zrobić nogi a dopiero potem zajmować się oczkami, więc właśnie nadszedł ten moment...

- połamanych kilka żeber, liczne ślady pogryzień itd...

Poza tym kupa psiej radości...



Temat: WSPARCIE DLA NIEOBECNYCH
Zapalenie krtani - ciężko jest to wytłumczyć za pomocą zespołu Arnolda Chiariego, chociaż na upartego się da.
Ograniczone pole widzenia - występuje przeważnie przy nadciśnieniu śródczaszkowym, które jest jednym z "objawów" Arnolda. Nadciśnienie powodować może również kłopoty z nauką.
Oczopląs - typowy objaw móżdżkowy. Powoduje go ucisk na móżdżek lub słabe ukrwienie móżdżku (właśnie przez ucisk więc w sumie na to samo wychodzi).
Jedynym rozwiązaniem w przypadku tych objawów jest usunięcie ucisku, czyli operacyjne usunięcie fragmentu kości podstawy czaski.
Najbardziej niepokojąca jest jama (jeśli "rośnie") i jedynym możliwym sposobem na powstrzymanie jej rozwoju jest wspomniana operacja dekompresji.
Oczywiście o wszystkim zdecydować musi dobry neurochirurg.



Temat: Jestem tu nowa ale jednocześnie jedna z wielu jak widze :)
E tam zaraz natrętna...
Zawroty głowy zaczęły się w kwietniu 2007 mniej więcej i do razu na całego. Pewnego dnia wstałam i nie mogłam się ruszyć, siedzieć, patrzeć... Przeszło, mdłości zostały na długo. I tak przez parę dni, tyle, że z mniejszym natężeniem. Potem było lepiej, jednak pojawiały nawroty, tyle, że łagodniejsze. Nie mogłam nawet jechać pociągiem, bo miałam mdłości, umyć głowy normalnie - bo odchylenie do tyłu lub przodu powodowało zawroty, oczopląs i mdłości... Odkurzenie mieszkania to było wyzwanie, zawiązanie butów też...

Można powiedzieć - drobiazgi, ale jak wchodziłam po schodach i traciłam równowagę, to ogarniał mnie lęk, tym bardziej, że codziennie prowadzę samochód. Uspokoiło się mniej więcej w grudniu, do operacji było nieźle - nawet myślałam, czy nie zrezygnować, no ale rozsądek zwyciężył.



Temat: Czy GUI jest do szczescia koniecznie potrzebne ? (Bylo: Re: Co to jest Linux -a przeszlo w-> Re: Macie tu FAQ?)


Skróty na klawiaturze są dobre- ale tylko w aplikacjach, których używa się
stale.
Nikt nie powie mi jednak, że nauka skrótów w 5-15 aplikacjach -  jeśli ktoś
tylu używa jest idealnym rozwiązaniem dla przeciętnego użytkownika - łatwiej
klikać
na ikonki itp.


A oczopląsu nigdy nie miałeś ???
I powiedz to np. pani, która musi wklepać ileś dokumentów,
wykonać ileś operacji i płacą jej od efektywości.
Nauczy się skrótów szybciej niż Ci się wydaje i w 10 aplikacjach.
A jeśli musiałaby to robić __tylko__ przy pomocy myszki to
szpetnie zeklnie i aplikację i myszę.
Zresztą o ile mi wiadomo Windowsy (i nie tylko) miały m.in.
na celu ujednolicić sposób wywoływania tych samych funkcji.


Z drugiej jednak strony klawiszologia w Windowsach jest mało przyjemna, a
dodanie trzech nowych klawiszy jest tragedią - mam zapasowe 3 klawiatury bez
badziewnych guzików Win95 na czarną godzinę....:)


Pracowałeś intensywnie powiedzmy przez parę miesięcy pod X-ami ?
Nie wiem jak teraz, ale było tak, że wprowadzić tekstu w pole
się nie dało jak tylko kuror myszy nie był właśnie na tym polu
(niezależnie od kursora tekstowego).
Taka to była (a moze jeszcze jest) ciekawostka.

Piotr





Temat: JAMISTOŚĆ...
WITAM WSZYSTKICH.PISZE BO WIEM CO CZUJECIE I JAK SIĘ CZUJECIE.NIE JESTEM CHORA ALE MÓJ BRAT BYŁ.NIESTETY PISZE BYŁ BO NIESTETY W STYCZNIU ODSZEDŁ OD NAS .O CHOROBIE DOWIEDZIELIŚMY SIĘ 8 LAT TEMU.POCZĄTKOWO LEKARZ POWIEDZIAŁ ŻE TO SĄ PĘCHERZYKI POWIETRZA KTÓRYCH NIE DA SIĘ ZOPEROWAĆ I ŻADEN NEUROCHIRURG SIĘ TEGO NIE PODEJMIE. DOSTAŁ MASĘ LEKÓW,STERYDY ITP PO KTÓRYCH BARDZO PRZYTYŁ.NA POCZĄTKU OBJAWY TO CZKAWKA KTÓRA TRWAŁA 2 TYGODNIE,ZANIK MIĘŚNI PRAWE REKI I NOGI.PO PEWNYM CZASIE U NOGI ZANIK USTĄPIŁ A U REKI POZOSTAŁ.DOSTAŁ OCZOPLĄSU,MIAŁ BÓLE KRĘGOSŁUPA,I PEWNIE WIELE INNYCH OBJAWÓW O KTÓRYCH NIE MÓWIŁ.NIESTETY STERYDY SPOWODOWAŁY WZROST WAGI I ZACZĘŁY SIĘ PROBLEMY Z SERCEM,A BARDZO POWAŻNE PROBLEMY ZACZĘŁY SIĘ W ZESZŁYM ROKU.SŁABŁ Z DNIA NA DZIEŃ.NIE JADŁ TREŚCIWYCH POSIŁKÓW TYLKO SŁODYCZE(UNIKAJCIE TEGO).W STYCZNIU PO KILKU ZASŁABNIĘCIACH I UTRACIE ŚWIADOMOŚCI TRAFIŁ DO SZPITALA W GRYFICACH.PO 3 DNIACH TRAFIŁ NA OIOM.W 3 DOBIE POBYTU NA TYM ODDZIALE ZOSTAŁ W KOŃCU!!!!!ZOPEROWANY PRZEZ CUDOWNYCH NEUROCHIRURGÓW.PIERWSZY Z NICH TO DR MICHAŁ TARNAWSKI A DRUGIEGO NIESTETY NAZWISKA NIE ZNAM.ZOSTAŁ ODBARCZANY.ALE NIESTETY NASTĄPIŁY POWIKŁANIA I MÓJ BRAT ZMARŁ.WIEM ZE JEST TO CIĘŻKA CHOROBA I WIEM ZE GDYBYŚMY WTEDY WIEDZIELI TO CO TERAZ TO MÓJ BRAT NADAL BY ŻYŁ BO SAM PODDAŁBY SIĘ TEJ OPERACJI,WALCZYŁBY O TO ŻEBY ŻYĆ.A TAK DZIĘKI JEDNEMU NIEDOUCZONEMU LEKARZOWI ZMARNOWALIŚMY TYLE LAT I NIC NIE ZROBILIŚMY.ALE DZIĘKI TYM 2 LEKARZOM CHOCIAŻ NA KONIEC POMOGLIŚMY ARTUROWI.
ALE WSZYSTKIM WAM ŻYCZĘ DUŻO SIŁY,WYTRWAŁOŚCI I WIARY W TO ZE MOŻNE BYĆ DOBRZE CHOĆ WIEM ZE TO TRUDNE.TRZYMAM ZA WAS KCIUKI I GORĄCO POZDRAWIAM.



Temat: Jestem tu nowa ale jednocześnie jedna z wielu jak widze :)
Tak, ja miałam - w maju. Teraz czuję się bardzo dobrze, oby tak zostało Wcześniej też miewałam koszmarne zawroty głowy, nawet pozycji siedzącej podpartej nie byłam wstanie utrzymać. No i do tego oczopląs. Operację zniosłam dobrze, czego i Tobie życzę



Temat: oczopląs
Mam problem z oczopląsem, chciałem się zapytac czy jest możliwe całkowite wyleczenie tej choroby, gdyż chciałbym poddac się laserowemu zabiegowi wzroku, lecz mając oczopląs lekarz powiedział mi że z oczopląsem nie mam co myślec o operacji



Temat: Cytomegalia i Toxoplazmoza.
Witajcie mój synek po operacjach serduszka z powikłaniami m-dzy innymi uszkodzenie wzroku (zez i oczopląs) dostał skierowanie na tomografie ,która nic nie wykazała,ale skierowano nas na badania na TOXO czekamy teraz na wyniki .



Temat: Propozycje schroniska które otrzyma pomoc - lipiec 2009
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt"
Poza nowo przyjętymi psiakami, zwykle wymagającymi leczenia i intensywnego dokarmiania (jak w przypadku trzech ostatnio przyjętych chudzielców) także wielu naszych stałych podopiecznych boryka się z problemami zdrowotnymi.

16 czerwca nie na żarty przestraszył nas Ares. Rano znaleźliśmy go leżącego w kojcu – miał oczopląs, nie potrafił wstać, ledwo oddychał. Szybko została przeprowadzona konsultacja weterynaryjna – nasz podopieczny otrzymał steryd i antybiotyk. Trudno powiedzieć co było przyczyną tego stanu, ponieważ dokładne badanie mózgu możliwe jest tylko poprzez tomografię komputerową, która jednak nie jest dostępna w naszym województwie. Najprawdopodobniej jednak silne zapalenie ucha, na które chronicznie cierpi psiak (a które było nadal w trakcie leczenia) spowodowało uszkodzenie błędnika. Na szczęście po lekach stan Aresa nieco się ustabilizował – na chwilę obecną nasz podopieczny czuje się już dość dobrze, chodzi, nawet próbuje biegać, przytula się do ludzi. Nadal ma pewne trudności z utrzymaniem równowagi, nieco „zarzuca zadem”, ale z każdym dniem jest coraz lepiej. Oczywiście psiak ciągle jest na antybiotyko- i sterydoterapii, która będzie kontynuowana do czasu uzyskania zdecydowanej poprawy stanu zdrowia.

17 czerwca u naszej starszej już podopiecznej Tiny przeprowadzona została poważna operacja usunięcia tzw. listwy mlecznej – czyli wszystkich sutków. Było to konieczne, gdyż Tina miała na nich wiele guzków. Obawialiśmy się, że mogą one zacząć się rozrastać. Zabieg nie należał do łatwych – po usunięciu sutków trzeba było bardzo mocno naciągnąć skórę, która pozostała (a nie było jej za wiele) aby zakryć wycięte miejsca. Dzięki jednak wielkiemu doświadczeniu naszego weterynarza operacja udała się i obecnie Tinka powoli dochodzi do siebie w schroniskowym laminacie.

15 czerwca odbyła się natomiast operacja Texasa. W marcu nasz psiak miał wykonany zabieg złożenia otwartego złamania łapy (do jakiego doszło w wyniku potrącenia przez samochód) – kości zostały ustabilizowane na metalowych prętach. Na szczęście po operacji łapa świetnie się zrosła i aby móc zakończyć leczenie trzeba było jeszcze wyciągnąć pręt, który założony został w marcu w celu stabilizacji. Obecnie psiak czuje się już bardzo dobrze, a jednym śladem po wypadku jest chwilowo ogolona łapa, na której zaczyna już jednak odrastać sierść.

Kilka dni temu weterynarz ściągnął także gips suczce Irze, która zwichnęła bark podczas próby wyskoczenia z kojca. Rokowania są bardzo dobre - wszyscy byli zaskoczeni, że Nasza podopieczna tak szybko doszła do siebie po tej poważnej kontuzji. Na pewno zawdzięcza to doskonałej opiece jaką była otoczona w domu tymczasowym.



Temat: OBJAWY I CO DALEJ
Witam wszystkich na forum. Mam na imię Asia. Bardzo się cieszę że powstała taka strona,teraz wiem że więcej osób się zmaga z zespołem Arnolda Chiari.
Mam 37 ,lat choruję od 2000r.tzn. wtedy było już na tyle żle że musiałam się poddać operacji, bo wcześniej dało się ztymi objawami żyć i jeszcze pracować zawodowo. Pierwsze objawy choroby zaczęły sie w wieku 18 lat problemy ze wzrokiem potem bardzo powoli zaczęły się problemy z równowagą , taki stan utrzymywał się przez kilka lat. Od 1995r.czułam się gorzej ,zaczęłam podwójnie widzieć i falowała mi podłoga ,z moją równoagą było coraz gorzej ,(np.nie zeszłam ze schodów które nie miały poręczy)chodziłam przy ścianie żeby się nie przewrócić.W 1996 miałam rezonans na którym stwierdzonoże mam płaskopodstawiez następowym uciśnięciem przedniej części rdzenia przedłużonego oraz poszerzenie układu komorowego - dla mnie taka diagnoza to czarna magia ale lekarz stwierdził że można ztym żyć i funkcjonować więc się trochę uspokoiłam .Nie wiedziałam jeszcze co mnie czeka w przyszłości. Nie musiałam długo czekać żeby się przekonać jak może życie obrócić do góry nogami ta choroba. ''Dzięki''zawrotom głowy złamałam nogę ponad 3 miesiące gips a potem pół roku nauka chodzenia (bez żadnej rehabilitacji po złamaniu spiralnym podudzia).Ale zamiast wracac do formy bo chciałam wrócić do pracy było coraz gorzej zaburzenia równowagi że musiałam się trzymać ścian oczopląs i ten straszny bol z tyłu głowy, nie mogłam się położyć bo gniotła mnie poduszka.Poszłam do neurologa i od razu na oddział potem badania ,diagoza i operacja po ktorej miałam wrócić do pracy ale już nie wróciłam tylko od tamtej pory jestem na rencie.Nadal walczę z chorobą , rehabilituje sie w miarę możliwości ale czasamijuż nie mam siły.Dobrze że jest ta strona bo przynajmniej można wymienić doświadczenia , dowiedzieć sie czegoś nowego no i poznaćnowych ludzi dzięki Wam wiem że nie jestem sama i zawsze będzie ktoś kto mnie zrozumie.Pozdrawiam wszystkich.



Temat: Moja nowa...stara choroba
No raczej:D Chciałbym sie podzielic wiadomoscia iz mozna miec miastenie a przyczyna nie zawsze jest grasica. No ale najlepiej sprawdzic, dla pewnosci. Mam nadzieje ze u mnie bedzie a po operacji ktorej zamierzam sie poddac bedzie tylko lepiej. Nie bede sie kłucil co gorsze Acm i jakmistosc czy miastenia bo jedno i drugie to niecodzienne przypadki. Skoro lek na miastenie mi pomaga i mam objawy typowo miasteniczne z tym wyjatkiem ze moge normalnie jesc i mowic (po alkoholu sie pogarsza) w miare dobrze jak narazie to całkiem dobrze i niech tak pozostanie a nawet niech bedzie lepiej. Objawów jamistosci to ja nie mam mimo ze mam jame. Chodze, biegam, zezdze na rowerze i nie mam zadnych niedowladów. Objawow Acm tez nie mam typowych bo mnie nie rzuca po scianach i nie mam oczoplasu. Zreszta na zdjeciu nie widac wady czaszki. Co do mnie to ja juz jestem taki chorowity, pewnie wszystki przez te antybiotyki ktore we mnie ci kretyni ladowali jak bylem maly i chorowalem. Ja np. bym sie troche wstydził jak bym był na miejscu lekarzy ktorzy nie potrafili powiedziec mi ze moge miec miastenie!;] Na miastenie stosowana jest rowniez efedryna ktorej sie nie sprzedaja w aptece ze wzgledu na to ze jest pochodna amfetaminy. Nieoficjalnie jest jednak sprzedawana pod postacia leku na kaszel o nazwie tusipek. Jezeli wezme tak z 15 tabl. to działanie nastepuje po ok 30min i czuje normalna twarz i mimika wraca mi do normy oraz czuje sie prawie zupelnie normalnie przez ok 2 godz + efektem ubocznym jest pobudzenie jak po 100 mocnych kawkach tak, ze kiedys jak to z ciekawosci wzialem to nawiajlem przez 2 godz non stop tak ze az mi slina ciekła a pozniej piłem wode bo mnie strasznie suszyło:D To chyba o czyms swiadczy,prawda;] ? Szczerze powiem ze wole miec miastenie niz ww przypadki. Chyba mam tez nadcisnienie bo serce mi wali zupelnie bez powodu a poz tym leku co dostałem uspokaja sie:| Szkoda ze wzrok nie wraca do normy ale jakos to narazie przezyje. Nie uzyskam poprawy tak na hop siup. Na wszystko potrzeba czasu. Jeszcze bede mial swoje 5 min na tym swiecie...kolejne 5 min;) Nom ide spac bo jutro jak nie bedzie padac to ide z chlopakami na rower budowac jakis tam trasy w lesie. Poczytam sie jeszcze co dzieje sie ciekawego na forum bo juz tu dawno nie zagladalem.

[ Dodano: 2006-12-16, 23:17 ]
Aa, sory nie wiedziałem, ale ja mimo wszystko lezałem na plecach:D



Temat: Nowa osoba- powitanie
Dzięki za takie gromkie powitanie, nie spodziewałem się..
mój rezonans (ostatni): wydłóżenie migdałków poniżej otworu wielkiego (aCh I); poszerzone przestrzenie płynowo okołonaczyniowe w płatach czołowych i ciemieniowych; wypuklenie przestrzeni płynowych nadsiodłowych [ciekawe co to] w obręb dołu przysadki z jej modelowaniem w częsci przedniej; reszta ok. Następny mri mam za miesiąc.
Wszystko zaczęlo się dość spektakularnie, kiedy chodziłem do drugiej klasy liceum, wtedy nagle dostałem jak to lekarze z początku określili napadu drgawek niepadaczkowego (później był jako padaczkowy) - czyli pełen zestaw drgawek, szczękościsk, do tego zdrętwienie całego ciała, do czego lekarze się najbardziej przyczepili i uznali że to napewno problem z sercem, po krótkim leczeniu na serce (podkreślam mimo prawidłowych wyników) kolejny raz miałem drgawki (ale dużo mniejsze) i wtedy "okazało się" że mam napewno padaczke bez zmian w eeg, zalecono mi kontrole u neurologa, więc chodziłem do neurologa, ale miałem 'fart' - doszły nowe objawy (takie jak padanie do przodu przy zamkniętych oczach, niedowład lewej nogi, oczopląs, osłabiona równowaga) i ponieważ nie miałem kolejnych napadów drgawkowcyh pani doktor nie przepisała mi leków antypadaczkowych, tylko wysłała na rezonans, który nic nie pokazał, więc wysłała mnie na drugi, na którym równiez nic nie było. Pani doktor uznała więc że mam stwrdnienie rozsiane bez zmian w rezonansie. Żyłem sobie tak ze stawrdnieniem, bólem nóg, glowy, niedowładem lewej nogi itd do kolejnego rezonansu, na którym radiolog zauważył aCh I, moja pani doktor natychmiast zmieniła mi chorobe i wysłała do neurochirurga, który postraszył mnie operacją głowy, powiedział że przesadzam, bo to najlżejszy typ tej choroby i przesadzam z tymi objawami i żebym przyszedł jak mi się pogorszy i móżdzek mi opadnie bo inaczej to sie operowac nie opłaca. To tyle jeśli chodzi o moją historie diagnozy - aktualnie chodzę raz w miesiącu do neurologa, mam bóle mięsni i stawów, głowy, słabą lewa noge, kiepską równowagę i mnóstwo innych mniej poważnych objawów.
Jeśli chodzi o psychologów i psychiatrów to często wydawało i wyadje mi się że powiniennem sie wybrac, ale jeszcze nigdy nie miałem odwagi, chociaż często mam wrażenie że wariuję
Aktualna pogoda w krakowie raczej mnie dobija, przez to męczy mnie bezsennośc i nieługo uzależnie się od ketonalu albo pyralginy
Z tym informatykiem to troche na wyrost, dopiero studiuje



Temat: Startujem do Indii...
Witajcie z Bombaju!

Kolhapur wspominac bede jako miasto skrajnych doswiadczen. I chociaz nikt tu prawie nie przyjezdza turystycznie, tym bardziej bylo ciekawie. Wracajac jeszcze do trudow opisanych w poprzedniej relacji, zapomnialam dodac, ze menago chcacy nas zbajerowac na 800 Rp byl w zmowie z rikszarzami . Jak juz znalazlysmy hotel, ktory nas przyjal to podwozacy nas 50 m rikszarz zaspiewal 50 Rp twierdzac,ze tyle wskazuje taksometr ( i smieje mi sie w nos) . Wyciagnelam ze spokojem 20 Rp , a on rece do tylu i wrzeszczy cos w marati. Wiec pytam ze stoickim spokojem " bierzesz czy mam zadzwonic na policje?"Reakcja towarzystwa byla natychmiastowa;wlasciciel hotelu zaczal wyganiac rikszarza, ten w locie zlapal moje 20 Rp,a kolesiow-rikszarzy , ktorzy mu kibicowali glosno juz nie bylo. Rano zadzwonilam do jedynej Polki pozostalej wIndiach po II wojnie , bedacej podopieczna polskiego sierocinca z II wojny swiatowej w Walivadzie.To byly z jednaj strony wzruszajace dwa dni, ale tez jedyna w swoim rodzaju okazja pogadania o Indiach , relacjach w rodzinie hinduskiej, religii , zaleznosciach z Kims, to spedzil tu przeszlo 60 lat, mowi swietnie po polsku i zachowal niezwykla trzezwosc umyslu i osadu. Przyznam,ze patrze teraz inaczej na niektore sprawy( np. religijnosc Indusow ), choc wiele spostrzezen, ktorymi sie z Wami dzielilam w tej relacji , moja rozmowczyni potwierdzila i rozszerzyla np. fatalna sytuacja wielu kobiet z dziecmi, zebractwo itd.Mialysmy tez znakomitego przewodnika po palacu Maharadzy - najladniejszy, najlepiej utrzymany z tych co widzialam, no i z rodzina Maharadzy na pietrze, ale nie do ogladania.Jak tu kiedys bedziecie odwiedzcie koniecznie ponad 1000letnia swiatynie( tak mowila nasza przewodniczka) Ambonati Divi - miejscowej bogini, ktora zlotnicy ubieraja tu w sari ze zlota i kamieni warte pol miliona rupii .Podobno we wtorek i piatek w kolejce do posagu bostwa trzeba czekac kilka godzin.No i koniecznie trzeba tu kupic indyjskie buciki ze skory. Bylam na takiej ulicy z samymi sklepikami obuwniczymi - mozna dostac oczoplasu.Moglam tez posluchac jak odbywa sie targowanie w marati( tlumaczone potem na polski), zbijanie ceny odbywa sie glownie na zasadzie wybrzydzania i szukania felerow. Naczelna zasada: jedna i druga strona robia laske( pisane przez l jak lapa).
No i kolejna porcja podsumowan: po miesiacu tak przywyklysmy do jedzenia palcami z talerza, ze w Kolhapurze, jak nam podano obiad ze sztuccami to je odsunelysmy i zaczelysmy jesc jak wszyscy Tamilowie i Keralczycy. Nagle spostrzegamy, ze Indusi wokol nas jedza sztuccami.... i jakos tak dziwnie na nas patrza...Zebym sie tylko nie zapomniala w Warszawie.
Publiczne ubikacje widomo jak wygladaja... wiec jak bylysmy zmuszone z nich korzystac zaczynalysmy od uzycia weza z woda po podmywania - do wplukania najblizszego terytorium, co by nie ugrzeznac. Dzis Ania po takiej "operacji" zostala zwolniona z oplaty za toalete " Pani juz posprzatala za 3 rupie" - mowi luzak klozetowy.Zeby nas tylko nie zakwalifikowali do "nietykalnych"....
Wieczormym ekspresem o 19.20 z Kolhapur ( 220 Rp) pojechalysmy do Bombaju.Pociag jest na Victoria St. ok. 6.30 Bomabaj jak wymarly i jeszcze bankomaty nie chca honorowac mojej Visy Electron. Ide na dalsze poszukiwania....

Pozdrawiamy wszystkie cztery

Jagoda

P.S czy ktos tu kiedys na forum mowil, ze biegunka w Indiach to norma??
Cala nasza czworka nie zlapala zadnego rozwolnienia!!!!!



Temat: Episode 01.04 Neurochirurg powraca (Izzie vs Paul)
Jedna z sal SGH

( Izzie sobie leży i odpoczywa kiedy do sali wpada neurochirurg na konsultacje. Wysoki... ciemnooki... przystojny neurochirurg który dopiero co przyjechał do miasta z Chicago od razu wpada jej w oko. Jednakże neurochirurg przyszedł tutaj tylko w jednym celu - dowiedzieć się do dolega Isobel "Izzie" Stevens... )

Neurochirurg: Isobel Stevens? Zgadza się? Straciła pani przytomność na obchodzie u doktora Sloana? (myśli: ciekawe.. arcyciekawe... czy niedawno nie leczyłem tego nieszczęsnego Sloana? Czy on tez nie stracił czasem przytomność? notuje: sprawdzić dokładniej ) Jak się pani czuje?

Izzie: Dobrze się czuje, to znaczy jak na te okoliczności. Trochę słabo i głowa mnie troszkę boli. Ale doktorze ja musze sie do czegoś przyznać, to takie żałosne... Bo widzi pan, ja kaca po prostu mam... *Izzie patrzy przepraszającym wzrokiem na niezwykle przystojnego neurochirurga*

( Paul usmiecha się swoim fałszywie przyjaznym uśmiechem )

Neurochirurg: Proszę wybaczyć pani doktor, ale po tylu latach studiów medycznych powinna pani wiedzieć że od kaca się nie traci przytomności i tchu a najwyżej rzyga nawet gdy wypije się całą beczkę rumu. Is it clear?
Czy utratę przytomności poprzedzało nadmierne pocenie się, zawroty głowy, mdłości, osłabienie, chwiejność, bladość, dzwonienie w uszach, nieostre widzenie lub też ślinotok? ( wypowiada jednym tchem nawet nie patrząc na Izz )

Izzie: Zawroty głowy, mdłości, osłabienie, chwiejność, bladość, eeee no tak chyba tak... , ale ślinotok to na pewno nie! *Izzie patrzy zdezorientowana na przystojnego neurochirurga*

Neurochirurg: A dzwonienie w uszach, nieostre widzenie? Musi być pani ze mną szczera jeśli mam postawić właściwą diagnozę ( myśli: chyba juz ją rozgryzłem ). Czy ma pani świadomość ile trwała pani utrata przytomność?
I czy po odzyskaniu przytomności była pani zdezorientowana, ale szybko wszystko wróciło do normy?

Izzie: Dzwonienie, no nie, nic mi nie dzwoni! *Izzie jest już lekko zirytowana* Widzę, też całkiem dobrze! Nieprzytomna byłam tylko chwile, a teraz już czuje się dobrze!!!

Neurochirurg: No cóż.. ( notuje coś w notesie ) nic tu po mnie. Pytałbym dalej ale czuje poirytowanie w pani glosie więc nie zapytam o aurę, zaczerwienienia skóry lub sinice albo też dyskomfort w jamie brzusznej, uczucie zimna, pocenie się, oczopląs, odruchowy zwrot gałek ocznych, objaw Babińskiego, ruchy mimowolne, prężenia mięśniowe, uczucie zmęczenia, senności, krótkotrwałe zaburzenia orientacji, więc jeśli nieszczęśliwym trafem jest to padaczka lub Schorzenia mózgowo-naczyniowe albo „drop attacks” lub guz mózgu nie dowiem się tego i nie zdiagnozuje prawidłowo. W karcie wpisze omdlenie. Jest to zwykłe wyczerpanie, może migrena. Zlecę jeszcze EEG, CT i MRI. Tak na wszelki wypadek bo w razie ponownej utraty przytomności nie chce ponosić odpowiedzialności za złą diagnozę. Ma pani jeszcze jakiś pytania?

Izzie: Nie, to już chyba wszystko co chciałam wiedzieć... może tylko, jak długo musze tu zostać? Miałam asystować Dr Sloan przy operacji. *zrezygnowana Izzie opada na poduszkę*

Neurochirurg: Dzisiaj na pewno nie będzie asystować pani doktorowi Sloan”owi. Da sobie rade bez pani.
Proszę leżeć, odpoczywać, nie myśleć o pracy i nie stresować się bo skrajne przeżycia natury psychicznej np. stres wywołany egzaminem może doprowadzić do następnej utraty przytomności a przecież nie chcemy marnować funduszy na fałszywe alarmy.
Myślę że jeśli wszystkie badania będą w normie opuści pani szpital jutro lub po jutrze.
Nie lubię przetrzymywać pacjentów w szpitalu i marnować łóżek. (pod nosem, nienawidzę darmozjadów, histeryków, symulantów, świrów... * i cała litania* )
Miłego dnia Panno Stevens

( uśmiecha się serdecznie , zamyka notes i pospiesznie wychodzi )



Temat: Kamera miniDV czy DVD ? Którą lepiej kupić?
Kolego kidA,

Nie wiem, czy moje uwagi dotyczące Pana wątpliwości będą trafne, bo (jak już wcześniej wspomniałem) nie mam kamery HD. Sporo się jednak na ten temat naczytałem, spróbuje więc uzupełnić odpowiedzi Kolegi sale_uu prosząc go zarazem o sprostowanie, gdybym się mylił.

1. Canon HV30 umożliwia filmowanie w trybie HDV lub DV (SD/PAL). W obydwu opcjach nośnikiem zapisu jest kasetka z tasiemką typu miniDV

2. W przypadku wybrania trybu filmowania SD obraz jest rejestrowany w formacie DV, w rozdzielczości PAL (720x576) ze strumieniem danych ok. 30000 kilobitów/sek (kbps), ale zawsze w proporcjach 16:9. W tym trybie kamera HD pracuje jak zwyczajna, tradycyjna kamera SD/PAL i film taki przechwytuje się do komputera, montuje i finalizuje do końcowej postaci płytki DVD w sposób identyczny z obsługą standardową.

3. Tak nagranemu filmowi nie można już przywrócić parametrów HD. Można go jedynie interpolować do HD za pomocą odpowiedniego odtwarzacza DVD.

4. W przypadku wybrania trybu filmowania HDV obraz jest rejestrowany w rozdzielczości HD (1920x1080 pix) i zapisywany w formacie mpeg2 ze strumieniem danych zredukowanym do ok. 25000 kbps w panoramicznym kształcie 16:9.

5. Tak zarejestrowany film można zrzucić do komputera w oryginalnej postaci i poddać obróbce w trybie HD ale można też dokonać przechwytu wysokorozdzielczego obrazu do niskiej rozdzielczości PAL, czyli 720x576 pikseli i dalej obrabiać w reżimie SD. Tę drugą tezę proszę jednak zweryfikować, bo nie zdążyłem upewnić się, czy jest prawdziwa.

6. Obrobiony film, zarówno HD jak SD można zapisać ponownie na kasetce w kamerze, np. w celach archiwalnych lub odtworzenia na ekranie TV przy użyciu kamery jako magnetowidu. Operację tę umożliwia aktywne wejście w kamerze dla sygnału cyfrowego (zresztą dla sygnału analogowego również, dzięki czemu kamerę można wykorzystać także jako konwerter analog/cyfra)

7. Przy filmowaniu w trybie HD trzeba tylko pamiętać o tym, że obraz wysokorozdzielczy stawia znacznie wyższe wymagania operatorowi. O ile bowiem tryb PAL dopuszcza stosunkowo szybkie panoramowanie lub operowanie zoom’em i daje się to spokojnie oglądać, to w trybie HD nakręcony tą techniką film może przyprawić o oczopląs. Wynika to z faktu ogromnej liczby szczegółów w obrazie wysokorozdzielczym, źle tolerującym szybkie ruchy kamerą.

8. Podobnie wyższe wymagania od standardu DV stawia technika HD przed komputerem do montażu. Nie mam podstaw kwestionować słów Kolegi sale-uu, ale myślę, że do montażu HD potrzeba silnego komputera stacjonarnego z monitorem HD, a nie słabego okienka LCD laptopa. Z cytowanego wcześniej wątku w tej sprawie wiem, że właśnie tę drogę obróbki i „konsumpcji” filmów HD obrali ci Koledzy, których jeszcze nie stać na komplet wyposażenia HD. Oni dzisiaj ogladają swoje filmy na FullHD monitorach komputerowych.

Na koniec pragnę przeprosić, że zabieram głos bez uprawnienia, oparty tylko na lekturach, które mogę źle interpretować.
Dlatego serdecznie proszę Kolegów, którzy mają te uprawnienia o sprostowania w/w, być może błędnych wywodów.

Do Kolegi majki,

Wprawdzie nie posiadam modelu NV-GS330 ale wiem, że ta kamera ma wysuwany z korpusu na pewną odległość wizjer właśnie po to, by gabaryty akumulatora o większej pojemności nie utrudniały wglądu. Mimo to niektóre zamienniki, zwłaszcza o większej pojemności od oryginalnej baterii CGA-DU21 faktycznie są chyba za wysokie i niektórzy Koledzy pisali, że im przeszkadzają. Nie trzeba więc kupować tych największych zwłaszcza, że deklarowana ogromna pojemność – to przeważnie lipa. Oryginalna, największa bateria Panasonic CGA- DU21 ma pojemność 2040 mAh. Zamienniki, choć nazywają się tak samo, są przeważnie dużo większe.
Ważniejszą sprawą jest producent zamiennika. Te najtańsze, a zarazem o deklarowanej dużej pojemności to prawie zawsze tandeta. Ja używam baterii firmy Zoom, bo nie zawiodłem się na nich. Radzę kupić o pojemności 2 – 3 Ah. To wystarczy na parę godzin filmowania.

Pozdrawiam – Ryszard



Temat: Proszę o pomoc w wyborze konkretnych modeli kamer
Panie Piotrze,
Dziękuję za życzenia. Dla Pana również: Dosiego Roku!

Aż boję się Panu cokolwiek sugerować, bo dzisiaj zapanowała taka obłędna moda na stosowanie twardego dysku lub kart pamięci w kamerach, że zdanie odrębne grozi spaleniem na stosie .
Zamiast więc jakichkolwiek wskazówek przekażę Panu kilka danych porównawczych, z czego wnioski łatwo wyciągnie Pan sam.
Wszystkie trzy modele: JVC, Canon i Panasonic maja matryce o niewielkich fizycznych rozmiarach (decydujących o jakości filmu) – po 1/6 cala z tym, że dwa pierwsze mają po jednej takiej matrycy, a Panasonic – trzy. W tamtych matryce odróżniają kolory RGB za pomocą wmontowanych do matrycy filtrów a w Panasonic każdy kolor obsługiwany jest przez własny przetwornik. Komentować, czy nie trzeba?

Minimalna liczba pikseli matrycy winna być równa lub większa od iloczynu rozdzielczości filmowego obrazu PAL, czyli 720x576 pikseli, tj 414,7 kpix. W kamerach ze stabilizacją elektroniczną pikseli tych, dla obsłużenia stabilizacji trzeba mieć tym więcej, im większy jest zoom (przybliżenie), ale i tak każda stabilizacja elektroniczna nie umywa się do stabilizacji optycznej.
JVC ma stabilizację elektroniczną i zero nadmiaru pikseli dla obsłużenia tej funkcji (Efektywna rozdz. 400 kpix).
W Canonie efektywna rozdzielczość wynosi 710 kpix, a więc teoretycznie jest trochę lepiej.
Ale obydwa te modele mają beznadziejnie duży Zoom (kłania się komercja – może naiwny się nabierze); JVC 35x, a Canon 45x!!
W praktyce oznacza to, że stabilny obraz na większym od 10x zbliżeniu można uzyskać tylko ze statywu. Filmowanie z ręki na zoomie większym od 10 przyprawi widza o oczopląs.
Na marginesie małe info: Dla dobrej stabilizacji elektronicznej w kamerze Sony DCR-HC96 przy zoom tylko 10x rozdzielczość matrycy wynosi 3310 kpix.

Panasonic ma stabilizację optyczną i mimo jej przewagi nad elektroniczną zoom wynosi tylko realną wartość 10x.
Efektywna rozdzielczość każdej matrycy w tej kamerze wynosi 630 kpix.

JVC i Canon zapisują film w formacie mpeg2 ze strumieniem danych max 9100 kilobitów/sek (aby więcej zmieściło się na niewielkich nośnikach)
Panasonic rejestruje film w formacie DV ze strumieniem danych prawie 30000 kbps i chociaż przed zapisaniem filmu na DVD trzeba ten strumień również skompresować, do jakość jest wyższa, bo materiał źródłowy lepszy.

I wreszcie rzecz drobna, ale dość denerwująca.
JVC i Canon nie mają wizjerów. Konia w rzędem temu, kto coś zobaczy na monitorku filmując w silnym słońcu za plecami. Aby ten kłopot zlikwidować Koledzy opisali sposób na chałupnicze wykonanie tubusa z soczewką, przyczepianego do monitorka, by mieć dobry wgląd w czasie filmowania.

Panasonic wizjerek ma.

Z nośników JVC i Canona film zrzuca się do komputera błyskawicznie.
Z Panasonika zrzut 1 godziny (pełna kasetka z tasiemką) trwa 60 minut.
Tam można bez większych kłopotów przenieść film na DVD.
Tu operacja ta trwa o tyle dłużej, że materiał DV program musi przekonwertować na postać DVD, a to trwa tym wolniej, im słabszym dysponujemy komputerem.

Jeśli jednak zamierzamy dokonać choćby minimalnego montażu (wycięcie błędów, powtórek, dodanie tła muzycznego), to montaż jest znacznie lepszy na materiale DV niż na mpeg2.

To tylko kilka danych różniących te kamery.

Wnioski proszę wyciągnąć samemu. Ja bym wiedział jakie; nie wątpię, że Pan również.

Pozdrawiam - Ryszard

Ps. Wprawdzie kamera nie powinna służyć do pstrykania fotografii, ale skoro już wszystkie te modele mają opcję foto, to dlaczego Canon nie zaopatrzył swojej we flesz? JVC chyba też nie. Panasonic flesz ma.



Temat: Nasz (nietypowy) A Chiarii II
Witam, jestem mamą 7 latka, synek jest niepełnosprawny ruchowo od urodzenia, urodził się z nieuleczalną wadą wrodzoną rozszczep kręgosłupa (przepuklina oponowo-rdzeniowa), której bardzo często towarzyszy wodogłowie. Tak tez jest i u nas. Jednocześnie od 7 lat jesteśmy pod opieka super neurochirurga ze Szczecina (szkoda tylko, że nie od urodzenia, nie byłoby kilku niepotrzebnych operacji), jako jeden z niewielu uprzedza on rodziców dzieci z RiW o tym iż w 80 % wadzie towarzyszy zespół Arnolda Chiarii, z czego u naszych dzieci u 20 % się uaktywnia. Niestety, pomimo ze od niemowlęctwa jako jedni z nielicznych rodziców jesteśmy bdb obeznani w tym dodatkowym „prezencie” - Ach (a znakomita większość nawet nie słyszała), pomimo że od zawsze wiemy, czego należało unikać, w kwietniu 2007 tenże Ach się najprawdopodobniej uaktywnił. Nie wiemy, dlaczego.
Do tamtej pory był diagnozowany jako II stopnia, bezobjawowy.

Jaki jest nasz problem? Z tego co tu u Was poczytałam, to raczej nietypowy, do tego stopnia, że neurolodzy jednak diagnozowali to jako padaczka, ale neurolog w Warszawie raczej to wyklucza (tez nie na 100 %). Otóż (a było tak już 7 razy w ciągu prawie 2 lat) gdy syn położy się spać, mija jakieś pól godziny do 40 min snu, budzi się, nie nawiązuje kontaktu słownego, zwymiotuje , do tego dochodzi duża ilość śliny jakby nie mógł sobie poradzić z połykaniem jej, a potem albo całkiem traci kontakt (czyli nawet nie pokazuje głową ) ale oczy cały czas otwarte. 3 razy stan był tak ciężki , najgorszy za pierwszym razem, ze cudem został uratowany. 3 razy pogotowie i szpital (oczywiście w powiatowym nie mają o niczym pojęcia). Potem to ustępuje dziecko normalnie zasypia, z tym ze ZAWSZE ok. 2 godz. po zdarzeniu pojawia się temperatura trudna do zbicia, nie ustępuje nawet o Pyralginy, obkładanie lodem karku.
Od pierwszego najcięższego zdarzenia pojawia się u niego po zmianie pozycji na poziomą jak do leżenia silny oczopląs, normalnie to niemal go nie widać – i na pewno nie jest okulistyczny.
3 razy w jego życiu pojawił się niesamowicie silny ból z tyłu głowy w okolicach szyi – raz prze krótka chwile gdy był malutki ale więcej nic się nie działo, MMR bez zmian, no i rok temu dłuższy nieco ok.10 min. Trwający – wystąpił miedzy dwoma badaniami MMR i w ciągu roku migdałki zeszły w dół o ok. pół cm, najprawdopodobniej podczas tego bólu mogło się to zdarzyć.
Takie zdarzenia nocne miały miejsce rzadko, z ok. pół rocznymi przerwami, ale ostatnio niestety w sierpniu, wrześniu, październiku i wtedy neurochirurg zdecydował, że powinna być operacja pomimo że 25 mm II stopień sam w sobie nie byłby wskazaniem, jednak towarzyszące temu nocne zdarzenia tak. Najprawdopodobniej podczas zasypiania dochodzi do jakiegoś bezdechu , która pociąga za sobą dalszą reakcję.
Nastawialiśmy się, ze zabieg będzie w połowie stycznia…Jednak im bliżej było tego czasu, tym trudniej się zdecydować, ostatnia sprzed kilku dni rozmowa z neurochirurgiem – sam też już nie jest tak zdeterminowany, decyzje pozostawia nam i ani nie namawia ani nie odmawia…hmmm mamy 2 miesiące bez ataku, na co dzień mamy radosnego ucznia klasy pierwszej, któremu poza jego podstawowym schorzeniem NIC nie dolega, jest bardzo mądrym chłopcem już jako 4 latek czytał, teraz wiedzowo przewyższa swoich rówieśników a na lekcjach się nudzi.
Poza tym byłaby to u niego już 10 (!!!) operacja w życiu, 8 w pierwszym roku zycia ( w głowie – poprawki po pierwszym nieudacznym zabiegu przez lekarza patałacha wykonanym) rok temu operacja oczu, wydawało się, że wychodzimy na prostą że pomimo niepełnosprawności możemy zając się bardziej normalnymi sprawami , a tymczasem….los dodał nam a przede wszystkim dziecku kolejny problem…
My nie wiemy, co robić, co lepsze , a może jednak nie robić …czekać….ale każda noc od pierwszego zdarzenia to pilnowanie jego podczas zwłaszcza 2 pierwszych godz. (jak widać nie da się jednak zapobiec zdarzeniu). On sam jest od urodzenia poddawany intensywnej rehabilitacji na co dzień i na turnusach, ale od tej diagnozy niestety znacznie ćwiczenia osłabły…
Boimy się dla niego tego bólu pooperacyjnego – bo byłaby to najcięższa z dotychczasowych operacji,
Dodatkowo o waszych przejściach ‘po” tu się dowiedziałam, w jego przypadku operacja niesie dodatkowe ryzyko zakażenia zastawki …
Nie do końca rozumiem, czy objawy przy A Ch mogą po zabiegu jednak nie ustąpić? Bo jednak rozmawiąc z naszym neuro o A Ch nawet wtedy gdy nie był aktywny, zawsze było to przeświadczenie, że jest ogromna szansa aby był to jednorazowy zabieg, po którym już nie ma nawrotów. Sama znam chłopca, operowanego z A Ch IV typ, który już jest 4 lata po zabiegui nie ma żadnych problemów z tym związanych.Poszukujemy jakiegoś wsparcia i sugestii osób, które wiedzą, czego problem dotyczy…
Co prawda czytając forum nieco się zdziwiłam, bo jakby są tu zdania, że operuje się tylko typ I. A przeciez nawet tak wiele typów stopnia drugiego – mówię to na podstawie dzieci z wodogłowiem (od rozszczepu kregosłupa) ma typ II i nic im nie dolega, po prostu A Ch nieaktywny (choć cały czas trzeba uwazać, aby się nie uaktywnił, na co jednak nie ma reguły czego nasz syn byłby przykładem).
Sorki za tak dłuuugi post, ale nie da się tego krótko wyjasnić, co nas dotyczy…



Temat: paranoja, zjawisko szeroko znane
ok. skoro już zabrałem się za pisanie postów, to od razu serią,
coby ostatnie dni na froncie podsumować..

a ostatnio, czytałem sobie zaległe posty z grupy, te z czasów gdy
jeszcze nie używałem usenetu.

..te z czasów, kiedy chcąc uruchomić winmodem, musiałem restartować i
patrzyć w okno..

..a za oknem szaro było i ponuro..;)

..teraz okna dawno zabite dechami, a winmodem nadal mnie łączy..

..łączy mnie coraz więcej..:

tak więc pobrałem do wglądu to co się udało wstecz, czyli od około
lipca, i
po weryfikacji nagłówków, zaciągnąłem pewną ilość treści

..tak na wszelki wypadek :)

te czynności w sumie zbiegły się z moją fazą na dobranie sobie czytnika
do newsów, bo mozillę szlag trafił.
a wraz z nią szlag trafił zainstalowane chwilę później netscape, bo to
chyba syjamskie rodzeństwo..

obejżałem sobie Knode, Pan i Sylpheed-Claws..
chciałem coś dobrać sobie w środowisku graficznym, i chciałem też
cokolwiek co by łączyło w sobie przejżystość, elastyczność i stabilność
jednocześnie.

i powiem tu tylko, że żaden tak do końca nie zaoferował kompletu
zwycięstw..:(

no ale nieważne, zbyt łatwo jest krytykować cudzą robotę.. chwilowo to
sylpheed
wydaje się być niezły, choć nie posiada pewnych standardowych opcji, i
ma dość egzotyczny sposób traktowania poczty z różnych adresów, ładując
je do jednego "worka"..
..ale to w sumie "made in japan", i chyba przez tę odległość kulturową
mam takie odczucie :)

i korzystając z jednego z tych "urządzeń" zająłem się tą lekturą postów,
to doszedłem do wniosku że pewnych spraw nie da się przeskoczyć.
postanowiłem na początek więcej czasu poświęcić konsoli i nauce
"strojenia" linuxa edytorem.
  oczywiście łatwo powiedzieć, a nieco trudniej zrobić, ale skoro już
zdecydowałem się na linux, i dawno pokochałem slackware za jego
specyficzny klimat, to już raczej muszę być konsekwentny.
  zresztą aby cokolwiek móc używać wygodnie, to zaraz po instalacji
trzeba "podciągnąć rękawy" i grzebać w plikach.
 niby są środowiska graficzne i dystrybucje, które ułatwiają pierwsze
kroki, to moje "doświadczenie :)" podpowiada, że trzeba się trchę
"poużerać" ,aby dojżeć do linuksa.
i już nawet jak ktoś wytrzeszczy na mnie oczy, bo nie mam windows, i
spyta, czy warto, to nie mówię: stary, nawet nie wiesz, jak cholernie
warto!
nie mówię tak, bo to nie moja sprawa. to kwestia potrzeb i oczekiwań.
  trzeba mieć wiele cierpliwości i zacięcia, nawet w przypadku
kożystania z tych "łatwych" dystrybucji, które są dydykowane dla
początkujących z syndromem przyrośniętej myszy.
  bo co z tego, że mam modem, skoro to jest winmodem. co z tego że mam
drukarkę, skoro to jest windrukarka.
nawet jeśli od mnogości oprogramowania i szerokich tego oprogramowania
możliwości, można dostać oczopląsu. kiedy plug'n'play już nie prowadzi
za rączkę, i gdy trzeba zrozumieć czym jest drukarka i czym jest modem,
wielu odpada.
oczywiście z innej strony, nie każdy ma czas aby się nad tym
zastanawiać, i wielu woli zostawić swój komputer na pastwę systemu.
operacyjnego. ale dla mnie komputer jest czymś więcej niż maszyną do
pisania i drukowania podań o pracę.
  (w sumie to w tej właśnie chwili trochę w ten sposób korzystam..
..chociaż nie do końca - xmms zamienia pliki mpeg layer 3 na dżwięk mnie
otaczający, dzięki czemu słyszę zarejestrowane gdzieś na jamajce
najabingi, a to przecież dość daleko..:))

no właśnie,
do tego jeszcze było mi potrzebnych pare zaklęć gdzieśtam doczytanych,
aby jako szary user delektować się płynącym z membrany powietrzem
drgającym..
  chociaż oczywiście to tylko na skromny początek :)
eech, slackware, to distro bez miejsca dla złudzeń ;

..i jeszcze :

dotąd wystarczał mi "komandor o północy" i jego wbudowany edytor, aby
zlokalizować system, pozwolić userowi korzystać z partycji fat,
(no właśnie-dopóki nie uwierzę w jakiś manipulator partycji w sposób
bezstratny dla danych, to te faty32 jako relikty czasów bojaźliwej
służby dla microsoftu, pozostaną..)
choć widziałem spory o tym, który edytor jest lepszy..
..i chyba najlepszy jest ten, który jest ulubiony :)

a teraz zupełnie z innej beczki :

  jakoś ostatnio, gdy pytałem na grupie o "empetrzy", skończyło się w
sumie na duecie : cdparanoia + lame .

no i twardo brnąłem przez świat manuala..:)
..w końcu coś tam z angola się kiedyś szkoliłem..powiem tylko, że głowa
potrafi spuchnąć :) ,ale postanowiłem być wytrwały, i nie prosić nikogo
aby mi czytał do snu manuale..;)

i jest to prawda, że man pierwszym źródłem wiedzy jest.
..troszkę gorzej, gdy jeszcze się nie wie czego szukać, a tak chyba
często bywa na początku..
a zawsze musi być początek, jeśli ma być jakiś ciąg dalszy..

no i ciągnąc temat empetrzy, ale już z pewnym doświadczeniem
wynikającym, co prawda z używania (cdparanoi i lame, oczywiście) , to
muszę przyznać, że lame to koder ostry jak brzytwa i chyży niczym
ferrari.
a cdparanoia..
..no cóż, działa, ale czas ripowania całej płyty, to jakieś pół
godziny..

niby to dokładne i skrupulatne narzędzie, ale czy musi to aż tyle trwać?
w pakiecie do sblive od creativa, playcenter przerabiał w sumie znacznie
szybciej..

..zastanawiam się, czy to kwestia konfiguracji, czy też raczej specyfiki
środowiska..sam nie wiem.

z nakładek automatyzujących operację przetwarzania, spodobały mi się
semigraficzne cdr i mp3c ,o całkiem fajnych możliwościach.

niby mój elektromózg ma "pod czachą" athlona na półtora GHz, to ja
jednak lubię mało "upstrzone" narzędzia.

no i własne aliasy, bo skrypty, to jeszcze nie ten etap..

trochę mam sympatii do stereotypowych rosjan, którzy naprawić wszystko
potrafią młotkiem i przecinakiem ;)

na razie chyba czas skończyć to pisanie, bo conieco się rozkleiłem..;))
gratuluję wszystkim, którzy doczytali mniej więcej dotąd :