opi na gg Smutne

Patrzysz na posty znalezione dla frazy: opi na gg Smutne





Temat: chamstwo i prostactwo w cityTaxi
No smutny ten opis,smutny....ale zeby tak ludzi straszyc
pisaniem na forum gazety!!!! jesumariajozefieswiety!!!

;-)))))))))))



Temat: Pomozmy Ince!!!
Pomozmy Ince!!!
Nasza koleznaka forumowa, Inka28, miala dzis bardzo smutna przygode.
Ze wzgledu na zatrwazajace opisy, opisy te zostana pominiete. Ogolnie banda
dreso-podobnych panow zaszlala w pojezdzie komunikacji publicznej ze szkoda
dla Inki.

PROSZE O WPISYWANIE SIE WSZYSTKICH LACZACYCH SIE W BOLU Z INKA28.

Wskazane jest takze wysylanie pozytywnej energii, pieniedzy i jedzenie do
naszej szanownej kolezanki.

Za wpisy wielkie dzieki!!!






Temat: Ginekolog - ŻARY
Hej, na innym forum natknęłam się przypadkowo na smutny opis osoby o podobnym
lub takim samym nicku jak Twój odnosnie okropnego zamiaru, nie wiem czy do tego
potrzebny Ci ten ginekolog, nie wnikam, chciałabym Cię przestrzec, bo może nie
trafisz na kogoś kto by Ci uzmysłowił co naprawdę zamierzasz - zastanów się
poważnie czy chcesz do końca życia być smutna , nieszczęśliwa i niespokojna ..
czy będziesz umiała spojrzec w oczy swojej córce o której piszesz ze ją kochasz
i powiedzieć jej " tak zabiłam twojego brata (lub siostrę), cóż tak
wyszło,pojawił się w nieodpowiednim momencie - miałaś szczęscie że na ciebie nie
trafiło", co będzie myślało o tobie twoje dziecko po czymś takim - czy będzie
potrafiło Cię kochać - pomyśli pewnie jaką mam nieludzką matkę (równie dobrze
mogła mnie zabić - co to za miłość)-jak będziesz umiała z tym życ, zapraszam Cię
do lektury ksiązki Marii Simmy Moje przeżycia z duszami czyścowymi opisane są
tam cierpienia kobiet które zgładziły swoje dzieci, poza tym powiedz czego
takiego chcesz dokonać w czym przeszkadza Ci Towje własne dziecko... oczywiście
mozesz napisać ze Cię to nie obchodzi, ja tylko napisałam to co nakazało mi moje
sumienie a Twoja sprawa co z tym zrobisz !



Temat: Co leży mi na sercu?
Serce Millera
Piękne.
Odpisuję dopiero teraz, bo dopiero teraz otworzyłem internet. Aż dziw,
towarzyszu Miller, że nikt jeszcze nie pochwalił tego nostalgicznego tekstu.
Najbardziej lubię ten passus:
"podczas obchodów świąt tak bliskich lewicy jak na przykład 1 Maja. Niby
idziemy, ale panuje jakiś bezład, wszyscy są w jakimś dziwnym pośpiechu, nie
delektują się chwilą"
Czemu się nie delektują?? Straszne. I smutne.

oraz opis tego, co było i co se ne wrati. Co za fleur... - znikający punkt,
przeszłość wspaniała, acz niepowtarzalna, rzeka bez powrotu, tacy byliśmy...
Ściska egzystencjalnie i eschatologicznie. I pomnik Lenina, który pozdrawia
przechodzące tłumy. Aż łezka w oku kole.




Temat: Nieznośna lekkość...
__jw napisał:

> Właśnie minutę temu skończyłem czytać "Nieznośną lekkość bytu" Milana
> Kundery. Strasznie smutna książka, okropnie. Opis śmierci pieska Karenina
> jest po prostu jednym z bardziej przejmujących opisów śmierci jakie
> czytałem...
Oj tak, ksiazke przeczytalam w jeden wieczor, bylam pod wrazeniem, potem dlugo z nia chodzilam, ale smierc pieska Karenina byla strasznie smutna. Nie wiem, czy to bylo rzeczywiscie potrzebne, az taki smutek w opisie, chociaz smierc bliskiego psa JEST smutna i ciezka...
>




Temat: pierwsza noc bez piersi
Czytałam cosik na ten temat i podobno dzieci o wiele mniej to przeżywają od
mam,ze to mama bardziej przywiązuje się do karmienia,ale ile w tym prawdy to
niewiem.Wiesz wiem jak Ci smutno bo mnie teraz jest smutno jak sobie o tym
pomyślę a to dopiero gdzieś za 6 miesięcy a może i więcej.Trzymam kciuki i
życzę żeby smutek szybko uciekł!!!!!Czekam na opis drugiej nocki!!!Pozdrawiam



Temat: z dzisiejszego wprost - smutne
antonina_74 napisała:

> aremo napisała:
>
> > Co jest smutne? Że artykuł pokazuje "modę" na wartości rodzinne? Naprawdę
> > niektórzy wolą wychowywać dzieci niż robić "kariery zawodowe".
>
> Smutne jest to ze nieulegajace tej modzie nazywa sie egoistkami.

Rozmawiamy o tym artykule? Przeczytałam go parę razy i nie zauważyłam tego by
nazywano nieulegających tej modzie egoistkami. Jedynie opis nowych trendów,
powrotu 'do zródeł" i komentarze naukowców.Dla mnie akurat wiarygodne bo nikt
mnie nie przekona ,że dziecko wychowane przez niańki od 3 miesiąca życia ma
dobrze.Sama jestem takim dzieckiem niestety.

> A na samym koncu - o tym, ze facet na urlopie wych. to nie najlepszy pomysl.
> To Twoj wybor - dopoki nie mowisz mi ze to jedyne rozsadne wyjscie z sytuacji
i
>
> nie nawracasz na Swoja droge zycia. Bo ja np. tak nie potrafie, i tyle.

I dobrze.Twój wybór .Nie widzę w tym artykule żadnego nawracania,ale faktem
jest ,że i dzieci i rodzina zaczynaja byc "trendy"(od tego zaczyna sie cały
artykuł).Cytując jedną z moich współdyskutantek: nie bierz wszystkiego do
siebie.Ten artkuł nie nakazuje takiego modelu życia a pokazuje ,że staje się
modny, co wiecej ta moda jest chyba zdrowa(bo chyba zgodne z naturą jest
silniejsza więz fizyczna z matka )
>
. Co nie znaczy ze osmielilabym sie Tobie wmawiac
> ze zle robisz manipulujac statystyka.

Tu przesadzasz.Idealny przykład manipulacji z Twojej strony :)

A ten artykul wlasnie to robi.

A ja myślę ,że Ty go tak odbierasz.

>




Temat: slowa slowa slowa...
slowa slowa slowa...
przeczytalam ostatnio cos ciekawego (w dodatku
napisanego przez mezczyzne, no ale on jest pochodzenia
greckiego, a wiadomo, ze wszyscy grecy to...)

dotyczylo, jakze czesto tutaj wysmiewanej, kwestii
"meskosci jezyka" (tzn ze jezyk byl tworzony przez
mezczyzn, czyli na ich "obraz i podobienstwo", oraz dla
mezczyzn, czyli tak, aby konkretnie im jak najlepiej
sluzyl)

otoz "powszechnie wiadomo", ze mezczyni maja klopty z
wyrazaniem swoich uczuc w sposob werbalny. wiadomo
rowniez (potwierdzone naukowo...), ze kobiety maja
wyzsza inteligencje werbalna.

a w jezyku (nie wiem, czy kazdym, ale w wiekszosci)
uczucia wyrazane sa na ogol jednym slowem, uczucie jest
*jednym* uczuciem, konkretnym i nazwanym.
jestem smutny, szczesliwy, zaniepokojony,
podekscytowany.

a uczucia kobiet *nie* sa takie proste. mozna byc
bardzo przestraszonym, ale z domieszka podskornej
ekscytacji, albo smutnym z powodu tragedii, a
jednoczesnie niecierpliwym, co nowa sytuacja
przyniesie, mozna byc mnostwem uczuc naraz, w roznych
kombinacjach, miesankach i odcieniach.

a jezyk nie ma osobnych, pojedynczych slow na takie
"mieszanki uczuc".

dla mezczyzn uczucia sa proste - szczescie, strach,
nienawisc - pojedyncze slowa okreslaja *proste*
uczucia, ktore na ogol nijak sie maja do uczuc
odczuwanych (przez kobiety?)

dla kobiet uczucia sa skomplikowane, ale nie ma
pojedynczych slow, na opisanie tych wymieszanych uczuc,
trzeba tworzyc dlugie opisy.




Temat: smutno
hmmmmmmmmmmmm nie wiem skąd Maryś masz takie wizje idealnego romansu...
to co piszesz to nie jest romans tylko kiepska namiastka zaspokojenia popędu
płciowego, coś jak zaspokojenie głodu plus parę dodatków...
co prawda opis zachwyca bogactwem szczegółów, wygląda jak pamiętnik albo
instrukcja obsługi....jest też niesamowicie smutny...
Nie mam takich doświadczen lub czytam inne ksiązki, w moich ludzie stoją przed
dylematem jak przebrnąc przez brak, pustkę jednocześnie nadal żyjąc i fukcjonując
i mimo wszystko nie kazdy "romans" na szczęscie tak wygląda....
swoją drogą poruszasz ciekawy temat do dyskusji
co w przypadku gdy w Twoim przykładowym związku uczucie się wypaliło w
codziennym ciągłym robieniu tego "co jest do zrobienia" i pojawił się taki romans.
ale nie taki jak piszesz tylko taki o jakim jeden z romansowiczów marzył, jak
sobie wyobrażal kiedyś, kiedy go szukał...i nie znalazł...
tylko że taka sytuacja nie przypomina Twojego "wzorcowego romansu" lub
przypomina tylko tego nie zauważyłaś...



Temat: Czy są tu jacycś nieśmiali panowie?
thistle1 napisała:

> Krogoolcu:)
>
> definicja nieśmiałego pana:
> cechy zewnętrzne:
> -smutny wyraz twarzy,niepewny uśmiech,''uciekający''wzrok,rumieniec,cichy
> głos,niepewny krok,drżące ręce,trzymanie się z boku,uciekanie od ludzi
> cechy wewnętrzne:
> -wrażliwość,poczucie osamotnienia,wyalienowania,smutek,niska
> samoocena,''przeżuwanie''myśli,katastroficzne myślenie,ciągłe analizowanie
> swoich stanów emocjonalnych,niemożność wyjścia poza swój wewnetrzny świat.

No proszę, dawno nikt nie podał dokładniejszej charakterystyki mojej skromnej
osoby:) Ale sam opis nie jest zbyt zachęcający, po co Ci tacy ludzie, jeśli
wolno spytać?



Temat: Pomoc dla Wiktorka z okolic Konina
Pomoc dla Wiktorka z okolic Konina
Koleżanka przyniosła do pracy smutną informację o chorym chłopczyku. Synek
jej koleżanki ma naczyniaka jamistego na twarzy. Obecnie ma ok. 6 miesięcy, a
choroba rozwija się szybciej, niż on sam. Nie mogłyśmy przejść obojętnie obok
takiego przypadku, tym bardziej, jak się ma świadomość, że w tym przypadku
nikt nas nie naciąga. Zorganizowałyśmy zbiórkę pieniędzy, każdy dał ile mógł
(a liczy się każda złotówka), bo jest szansa na wyleczenie, tylko wiadomo za
granicą, a to kosztuje. Koleżanka mówiła, że gazeta z Konina zamieściła
zdjęcie małego w gazecie i opis choroby, mam nadzieję, że każdy pomaga jak
może. A ja zastanawiałam się w jak sposób mogę jeszcze pomóc (oprócz naszej
zbiórki) i postanowiłam, do Was napisać. Nie wiem jak zareagujecie na mój
post, ale nie potrafię przejść obok tego obojętnie.

Uwaga! Zdjęcia malutkiego są bardzo, bardzo smutne. Jak je oglądałam, nie
mogłam powstrzymać łez. Zresztą teraz też nie mogę. Bóg jest czasami
niesprawiedliwy

www.wiktor.netoh.pl/historia.html




Temat: Prośba do tijgertje
Prośba do tijgertje
Witam.
Jestem mamą 5-letniej dziewczynki "podejrzanej" o ZA. Mamy terapię SI, zajęcia grupowe, logopedę i muzykoterapię. Obecnie nasza psycholog twierdzi, że córka zasadniczo nie odstaje od rówieśników, a jeżeli chodzi o intelekt i "wiedzę" to jest w górnych granicach normy a nawet powyżej. Generalnie więc ok, ale ja jak to matka martwię się o jej przyszłość. Dlatego z takim zainteresowaniem czytam Twoje posty, gdzie piszesz o tym, że sama masz ZA. Od półtora roku nie myślę o niczym innym tylko o ZA, opisy naukowe są dla mnie przytłaczające. Wedle tych opisów przyszłość naszej córki jawi mi się w smutnych , samotnych barwach.
Ty masz rodzinę, a jak z przyjaciółmi, pracą...?
Nie znam osobiście nikogo dorosłego z ZA... Co najmniej nikogo z oficjalną diagnozą...
Dlatego jeżeli to nie jest dla ciebie problem i nie jest to za bardzo wścibskie to proszę o opis: jak sobie radzisz w życiu? co ci pomogło, a co byś zmieniła w sposobie wychowania ciebie przez rodziców? Jaki masz kontakt z rodzicami, rodzeństwem?
Wedle opinii psychologów nasza córka ma łagodne ZA, a może nawet tylko cechy... Ja widzę jej problemy, głównie w kontaktach społecznych, choć faktycznie dla osób postronnych córka jest zatopioną w swoich myślach indywidualistką, czasami krnąbrną i bardzo wrażliwą i ambitną.
Z góry dziękuję za odpowiedź. Może ktoś jeszcze się wypowie?
Pozdrawiam. M.



Temat: Chory Wiktorek z okolic Konina
Chory Wiktorek z okolic Konina
Koleżanka przyniosła do pracy smutną informację o chorym chłopczyku. Synek
jej koleżanki ma naczyniaka jamistego na twarzy. Obecnie ma ok. 6 miesięcy, a
choroba rozwija się szybciej, niż on sam. Nie mogłyśmy przejść obojętnie obok
takiego przypadku, tym bardziej, jak się ma świadomość, że w tym przypadku
nikt nas nie naciąga. Zorganizowałyśmy zbiórkę pieniędzy, każdy dał ile mógł
(a liczy się każda złotówka), bo jest szansa na wyleczenie, tylko wiadomo za
granicą, a to kosztuje. Koleżanka mówiła, że gazeta z Konina zamieściła
zdjęcie małego w gazecie i opis choroby, mam nadzieję, że każdy pomaga jak
może. A ja zastanawiałam się w jak sposób mogę jeszcze pomóc (oprócz naszej
zbiórki) i postanowiłam, do Was napisać. Nie wiem jak zareagujecie na mój
post, ale nie potrafię przejść obok tego obojętnie.

Uwaga! Zdjęcia malutkiego są bardzo, bardzo smutne. Jak je oglądałam, nie
mogłam powstrzymać łez. Zresztą teraz też nie mogę. Bóg jest czasami
niesprawiedliwy

www.wiktor.netoh.pl/historia.html




Temat: ZAKŁADAMY TĄ WSPÓNOTĘ KONDRATOWICZA 18 CZY NIE ?
W SPRWIE PORAD PRAWNYCH - POTRZEBNE KONSULTACJE i
To prawda. Smutna. Może tu zaglądają i jakoś się zmobilizują? Teraz
kluczową sprawą jest przygotowanie i wysyłanie protestów do Sądu. Na
sile prawnej argumentcji w protestach powinniśmy się skupić.

Proponuję, by sbmzm, rysie, a może i inni obeznani w prawie i
sprawie naisali krótko (w punktach, z jakąś chronologią?) stan
prawny w jakim jest obecnie wspólnota/właściciele - i tu wysłali -
jako informację, którą można rozesłać do znajomych. A wszyscy możemy
ten opis wykorzystać wysyłając do znajomych prawników i umieszczając
na forach prawnych (dobre - tylko trzeba się zarejestrować
forumprawne.org/) i wspólnot np.
forum.gazeta.pl/forum/f,523,Wspolnoty_mieszkaniowe.html
Może znajdziecie inne linki???
Czy ktoś jest w stanie wrzucić zwarty tekst, który dałby prawnikowi
wstępny ogląd na sprawę - byśmy nie stracili tych 14 dni o daty
doręczenia? Na dobrą sprawę tzreba wysłać to 13 listopada, a
najpóżniej 16 - bo otrzymaliśmy to 3 listopada. Przyszły tydzień
jest urlopowy. Może przez weekend jakieś zręby protestu się uda
złożyć - potem zoastje akcja uświadamiająca zagrożenia.

A może mickow? coś dopisze - odniosłem wrażenie, że język prawa mu
nieobcy

Prozglądajcie się po znajowmych - szukając prawników i przekazując
im na tyle na ile potraficie opis tego, co z nami się dzieje.




Temat: Zdążyć z pomocą dot.. Wiktorka z Konina
Zdążyć z pomocą dot.. Wiktorka z Konina
Koleżanka przyniosła do pracy smutną informację o chorym chłopczyku. Synek
jej koleżanki ma nowotwór - naczyniaka jamistego na twarzy. Obecnie ma ok. 6
miesięcy, a
choroba rozwija się szybciej, niż on sam. Nie mogłyśmy przejść obojętnie obok
takiego przypadku, tym bardziej, jak się ma świadomość, że w tym przypadku
nikt nas nie naciąga. Zorganizowałyśmy zbiórkę pieniędzy, każdy dał ile mógł
(a liczy się każda złotówka), bo jest szansa na wyleczenie, tylko wiadomo za
granicą, a to kosztuje. Koleżanka mówiła, że gazeta z Konina zamieściła
zdjęcie małego w gazecie i opis choroby, mam nadzieję, że każdy pomaga jak
może. A ja zastanawiałam się w jak sposób mogę jeszcze pomóc (oprócz naszej
zbiórki) i postanowiłam, do Was napisać. Nie wiem jak zareagujecie na mój
post, ale nie potrafię przejść obok tego obojętnie.

Marzy mi się, aby utworzył się tzw. łańcuch
ludzi dobrej woli. Jeśli każdy z nas wpłaci jakąś drobną kwotę, a ludzi
uzbiera się sporo, to myślę, że Rodzicom Wiktorka na pewno uda się uzbierać
potrzebną kwotę na leczenie malutkiego. Prześlijcie proszę tą stronę
znajomym - może też będą chcieli pomóc.

Uwaga! Zdjęcia malutkiego są bardzo, bardzo smutne. Jak je oglądałam, nie
mogłam powstrzymać łez. Zresztą teraz też nie mogę. Bóg jest czasami
niesprawiedliwy

www.wiktor.netoh.pl/historia.html




Temat: Grand Prix !!!
A Hendry zaczął tak znakomicie- od razu setka na otwarcie... no mi też się smutno
robi, bo jego oczy są chyba jedyne na świecie, co potrafią mnie rozkleić
(nawet nie Rońkowe, tylko jego!). Miałam taki żal. Na szczęście nie przegrał
z byle kim, ale z Higginsem- to jedyna pociecha, za to dobra.
Pamiętacie kiedyś opis Jewty na gg "Higgins...ty łosiu" jak John miał wygrany
mecz, a go przegrał? Później dostałam maskotkę-łosia z jakiejś tam okazji i
od tej pory siedzi mi koło komputera i nazywa się Higgins :)))
Symaptyczny łosiek, to trzeba przyznać.
A o Rońku w wątku Rońkowym.
Pozdrawiam & Go Ronnie w dzisiejszym finale!! :))




Temat: Kobiety-naukowcy praca czy rodzina czy i to i to?
Ale byśmy mieli o czym dywagować w "realu", a ileż "wódeczki" by poszło. Ależ
ja wiem, że Twoje obiekcje dotyczące modeli teoretycznych - tyle, że ja
rozumuję inaczej. Są dwa sposoby opisu: jakościowy i ilościowy i ujęcie ich w
jednym modelu jest zbyt trudne jak na nasze możliwości. Jakościowy opisuje
głowne trendy, możliwe ścieżki rozwoju, zagrożenia, choc nie poda ich
dokładnymi liczbami - do tego też potrzeba znać wyniki szczegółowych badań,
ale "mniej więcej", a modele ilościowe służą opisowi "tu i teraz", nie
uwzględniaja subtelnych zjawisk jak dynamika chaotyczna i inne takie tam
dyrdymały, które powodują, że opis ilościowy już za parę chwil, za chwil parę,
będzie trzeba weryfikować... etc.... nie mam coś werwy dziś, żeby to
dokładniej tłumaczyć.... w każdym razie - oba typy modeli są niezbędne w
dalszej perspektywie - dla mnie, lenia potwornego, jest tylko typ jakościowy -
komp i umysł i krytyczne myślenie: a czasami jak sie dopasuje parametry, to
coś wyjdzie, o czym wiadomo, że za jakiś czas znów trzeba będzie parametry
zmieniać. Etc. Etc. POza tym matematyczny opis zjawisk tak złozonych jak
bioogiczne NIE JEST MOŻLIWY. Są one zbyt skomplikowane- coś tam odkryjemy, ale
uwzględnieniając znikomą część parametrów istotnych. Smutne to. Niestety.
Bardzo cenię Twoje poglądy, Panie F_G. Chapeaux bas!
Marcin



Temat: FOYER-co sądzicie?
no masz. jak pięknie między wierszami czytacie...
Voytashek, jak Cię lubię i jak myślimy podobnie, tak za cholerę nie mogę się
doczytać w tym reportarzyku z próby "kopania Lupy" ani "nagości króla". może
nie umiem czytać, ale nic takiego nie zostało tam napisane. To dość obiektywny
opis próby - zdarzyło mi się widzieć bardziej zaawansowaną i przy innej okazji,
ale to tak właśnie wygląda - opis, nic więcej. Żadnych ocen. Rzeczywistość. Dla
jednych smutna, dla innych święta. Ale nic więcej. Wszystko wszystkim, a w
uwielbieniu i zwalczaniu Lupy powinny być jakieś zdrowe granice, a chyba i Ty i
Jasiek zaczynacie je zatracać. I tak, każdy inaczej, stajecie sie ofiarami
szalejącego lupizmu. Jak kto kocha, niech kocha, na zdrowie. A nie znosi, to
chyba lepiej olać i zostawić w spokoju (ja nie przepadam za zalupieniem i
unikam jak tylko mogę) - to zdrowsze niż krucjaty.
Bert.



Temat: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
ciekawe jak taki kieszonkowy wąż smakować może? ale z tym pytaniem to
rzeczywiście do chin trza się wybrać czy innego wietnamu. a może ktos był i
próbował? będę wdzięczny za opis. w zamian opiszę wrażenia przy spożywaniu
kiełbasy z bobra.
parokrotnie widziałem butelkę wódki "żmijówki" z gadem zatopionym w środku. nie
wyglądało to niestety najlepiej. czy jest ktoś na tyle odważny co pociągnął z
takiej flaszki?
może to więc dobrze, że w bufecie elektowni rządzi tatarska orda? szkoda że
tylko rano. bo potem smutna morda.
za chwilę wyjeżdżam do łomży. ciekawe jakie przysmaki kryją się w tamtejszych
garnkach. opis już wkurtce na wątku "dziki jest ten świat"



Temat: a popos uzależnień- kto czyta Jeżycjadę?
A ja ciągle czekam na przesyłkę ((
Intrygują mnie te Wasze opisy, jestem ciekawa czy będę równie zaskoczona
odmiennością tej części, chociaż dla mnie już "Kalamburka" to było coś zupełnie
innego od innych części. Najpierw przeczytałam ją normalnie od początku do
końca, a kolejny raz od ostatniego rozdziału do pierwszego.
Chętnie przyłączę sie do dyskusji, na temat ostatniej części "Jeżycjady".

A w ogóle czytałam kiedyś, że M. Musierowicz miała (a może nadal ma ?) jakieś
problemy, zmartwienia w życiu prywatnym i dlatego tak długo powstają jej
ostatnie powieści (w wywiadzie powiedziała, że nie chce aby jej smutny nastrój
odbijał sie w atmosferze książek i losach bohaterów).
Czy zauważyłyście jakiś smutek w "Języku Trolli"?



Temat: Na których forach spotykają się mieszkańcy S-ka?
sensei4 napisał:

> Odkłaniam się nie mniej uniżenie...
> Byłem czas jakiś temu w Skarżysku...
> Zniszczone to moje rodzinne miasto...
> Smutek mi pozostał.
> ...Ukłony dla wszystkich tu piszących.
> sensei4-ty.

Opis piękny acz smutny. No cóż, tak jakoś się porobiło, że takich krajobrazów
ci u nas aż nadto. Żałość serce skuwa. Czy jednak porównanie do "tej
najsmutniejszej zabudowy nad Sołą", widzianej w 1946 roku, nie jest zbyt
dramatyczne?
Dużo zdrowia!
St.S.
PS. Polska zasługuje na więcej. A ja kaczorom nie wierzę.



Temat: Wstyd mi za was !
magichobo napisała:

> No coz. Przeczytalem te wszystkie posty i odnosze wrazenie ze faktycznie
jestem
>
> jedna z niewielu osob ktore potrafia ich docenic. Widocznie w Polsce nie lub
> sie takiej muzyki. Na swiecie jednak Oasis sprzedali wiecej plyt niz
wszystkie
> wasze zespoly razem wziete. I jeszcze jedno. O 90% tych zespolow ktorych
teraz
> sluchacie nikt nie bedzie pamietal za 10 lat. Najlepszym przykladem jest na
to
> chocby Korn po ktorym leb nap....dala jakbym dostal mlotkiem.

Ilosc sprzedanych plyt niekoniecznie musi swiadczyc o wartosci prezentowanej
muzyki. Sorry, ale Oasis to najbardziej wtorny zespol jaki istnieje. Gra covery
The Beatles i jeszcze ma czelnosc twierdzic, ze robi cos oryginalnego. Jakis
czas temu widzialem swietny opis ich tworczosci, z ktorym zgadzam sie
zupelnie: "first they were The Beatles tribute band and now they became their
own tribute band." Moze i smutne, ale prawdziwe.



Temat: Co mozna zrobic z 2-tygodniowej foczki ?
Co mozna zrobic z 2-tygodniowej foczki ?
Rekawiczki, mufke, portmonetke, torebke, "zabojcza" czapke, a z 10 nawet
gustowne futerko...
Nie zastanawia was smutny fakt, ze tak wielu nic nie robi albo wrecz nawoluje
do utrzymania obecnego stanu rzeczy, a wiele naszych "milych pan" przylozylo
do tego swoje drobne raczki?

Uwaga - drastyczne sceny:
www.ifaw.org/ifaw/dimages/custom/sealhunt/videos/2001_seals/clip1-300.asf

www.ifaw.org/ifaw/dimages/custom/sealhunt/videos/1998_seals/unnecessary_suffering_250.asf

www.ifaw.org/ifaw/dimages/custom/sealhunt/videos/1999_seals/Skinning_Or_Bleeding_A_Live_Seal_250.asf

Uwaga - drastyczny opis 8(
www.radio.com.pl/jedynka/business/forum.asp?t=7069&an=20195&a=so
Czy mozna sie dziwic, ze gatunek homo "sapiens" dopuszcza sie takich zbrodni
w stosunku do wlasnego najbardziej bezbronnego potomstwa,
skoro generalnie akceptuje mordowanie WSZYSTKICH niewinnych istot wg wlasnego
widzimisie?

8(44




Temat: Lista "Szkół z klasą"
Kuratoria? Nie kto inny jak GW podała, że one nawet nie znają
liczby sobie podległych szkół. Co to są kuratoria? Ktoś słyszał
o naborze ekspertów,o konkursach, o szkoleniu tych ludzi, którzy
mają sprawować nadzór? Ja wiem tylko o politycznych kryteriach.
Wystarczy zajrzeć na stronę internetową niektórych, 3 miesiące
po rozpoczęciu roku jeszcze danych nie naniesiono.
W ślad za tym szkoły "z klasą" nie mają własnych stron, a jeśli
mają te z urzędu, to nikt tego nie czyta, nie obsługuje, nie
odbiera poczty, nie odpowiada na listy (a w szkole są "wielkie
koła internetowe, komputerowe"). Trzeba sobie zdać sprawę, że
troska "Gazety" o własną popularność jest nadzwyczajnie
pomyślana. Te masy testów, akcja, to przyzwyczajanie młodego
czytelnika do jedynie słusznej gazety. To nie jest głupia
reklama, całkiem tania, a nawet wspierana pieniędzmi z różnych
kas, patronatem Prezydenta. Ale z ogromną szkodą dla młodych
Polaków, znowu uczą się pozorów. Nadal opis, byle kwiecisty,
jest lepszy od działania. Bardzo to smutne. Znam tak złe szkoły,
w Polsce, że natychmiast należałoby je zamknąć, a dyrektora
wyrzucić z dnia na dzień. Jest na liście "szkół z klasą". Ma
swoisty immunitet. Kto go wyrzuci? A nauczycieli zawsze można
zmusić jak nie do milczenia, to do pisania, albo innej roboty na
pokaz. Uczniowie niczego nie czują, smieja sie z tych
pozorowanych poczynań, jawnie kpią na różnych forach
internetowych, oni są lepsi, bo mają w domu komputery, internet
i szydzą z wątpliwej szkonej informatyki "na sucho". Makabra



Temat: Naloty dywanowe na Niemcy w 2 wojnie...
Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

>
> Poszukam jeszcze nalotu na same miasto...
>
> >
> +++Ignorant: O samej opreacji znajdę dane...
>
> >
>
> +++Ignorant: kompletna bzdura! Bo wtedy liczyło się pokonanie Niemic i
> zakończenie wojny, gdyż Sowieci znali siłe RAFu i własnie dlatego poprosili o
> spacyfikowanie Drezna...
Acha, to sie poszuka, tamto sprawdzi, a jeszcze cos innego zobaczy!!Kto tu musi
sie douczac??!!Na dobra sprawe Niemcy,juz od sierpnia 43' (Cytadela) byly
pokonane,a w omawianym okresie (nalot na Drezno) juz caly Berlin znajdowal sie
w zasiegu sowieckiej artylerii,wiec o bliskim zakonczeniu wojny wiedzialy
nawet dzieci.Hiperbzdura jest twierdzenie,ze w fazie operacji berlinskiej
Stalin o cokolwiek prosilby Aliantow(?!).Zeby ktos po wojnie sobie roscil
pretensje do wspoludzialu w zdobyciu Berlina?Cytat o o liczbie mieszkancow
Drezna i o jego roli ,jako wezla komunikacyjnego trafia kula w przyslowiowy
plot,po prostu nic z niego nie wynika!Opis zniszczen w wyniku "firestorm" jest
tylko sadystycznym zwierzeniem dewianta-bombera Harrisa.Rzeczywiscie po
nalocie miasto nie mialo znaczenia,...nie moglo przyjac wiecej uchodzcow.Po
lekturze wpisow ignoranta nasuwa sie smutna refleksja,jak dalece
zbolszewizowana jest jego psychika.
P.S.A moj nick pisze sie przez dwa "o",jest w tym subtelny motyw i sadze ,ze
expert ignorat dysponuje odpowiednio wysokim IQ,zeby go rozszyfrowac.Powodzenia.



Temat: rodzice w szkole
Niestety tej kij ma dwa końce,a może nawet trzy. To prawda, że są szkoły, w
których ciągle nie ma miejsca dla rodziców, to bardzo smutne, bo dobrze
zmotywowani i pokierowani rodzice to skarb dla szkoły.
Z drugiej zaś strony będąc nauczycielką i jednocześnie rodzicem, byłam kilka
dni temu świadkiem takiego zdarzenia na zebraniu rodziców: Pan wychowawca
poprosił rodziców o wypełnienie anonimowej ankiety o preferencjach rodziców
dotyczących wychowania w szkole, tj. czego powinno dotyczyć i w jakim zakresie
rodzice mogliby się włączyć w tworzenie programu wychowawczego szkoły.
Natychmiast odezwali się rodzice, którzy stwierdzili, że to szkoła i
nauczyciele wiedzą, co mają robić i to nie jest ich sprawa. Powiem szczerze,
że ręce mi wtedy opadły.
Trzeci koniec tego kija to sytuacja często obserwowana w szkołach
niepublicznych, w których wszyscy rodzice mają prawo głosu i często
wykorzystują je w sposób wręcz skandaliczny. Tu znowu opis autentycznej
sytuacji z zebrania w szkole niepublicznej: rodzice oświadczyli wychowawczyni
klasy, że to nowe dziecko, które właśnie przyszło do klasy ich dzieci jest
jakieś blade i brzydkie, dlatego należałoby jak najszybciej się go pozbyć.
Przykład, który przytoczyłam jest bardzo jaskrawy, ale zrobiłam to celowo,
żeby zilustrować złożonośc tego problemu.
Jednak cały czas jeszcze wierzę, że da się pogodzić interesy szkoły z
interesami rodziców i myślę, że u większośći rodziców i nauczycieli są to
wspólne interesy.
Miałam takie doświadczenie jako wychowawca klasy i wiem jaką radość sprawiały
mi wtedy kontakty i praca z rodzicami.



Temat: [ KNS ] Co porabiacie w te wakacje?
[ KNS ] Co porabiacie w te wakacje?
jw.
osobiście mam co robić, chciałbym jednak wiedzieć jakie są wasze koncepcje na
wakacje? Na gadulcu widzę opisy ludzi, którzy przesiadują gdzieś poza
granicami, właściwie wszyscy gdzieś zasuwają, bądź to w robocie, bądź na
praktykach albo po prostu wyjechali z kraju! To straszne.
Gdy rzuciłem podobne hasło na liście wysyłkowej mojej grupy, posypały się
bluzgi... bo przecież słowo "wakacje" nie kojarzy się już z czasem wolnym :(

...a kiedyś roxette śpiewali:

Spending my time, watching the days go by...
Feeling so small I stare at the wall ...
Hoping that you are missing me too!!

i smutno mi się zrobiło... :(




Temat: Na uspokojenie
Gomez, jeśli lubisz Hłaskę, to polecam książkę, którą ostatnio
czytałam "Urodzony z wiatru" Marka Harnego. Gdzieś tu o niej pisałam.
Uważam,że jest świetna, taka hłaskowska właśnie. Napisana w reportażowym
stylem , bardzo dobrym stylem zresztą, zręczna fabuła, niebanalne postacie,
tajemnica, historia - słowem wszystko co powinna zawierać prawdziwa
literatura. Rzecz opowiada o chłopaku, który jest synem nieżyjącego już
partyzanta z bandy Ognia, działąjacej podczas II w. ś. na Podhalu.
Chłopak ma trochę zwichrowany życiorys i tożsamość, bo kontrowersje według
bandy Ognia wciąż są żywe ( zresztą do dziś nie ma jednoznacznej opinii na
temat tego czy Ogień to był bohater czy bandyta). Sam M.Harny twierdzi, że
niestety był i tym i tym i jak powiedział: smutne to, ale jedno nie wyklucza
drugiego w tym przypadku.
Oprócz dylematów głównego bohatera, mamy tu świetny opis rzeczywistości PRL-u,
wątek miłosny a także trochę subtelnej erotyki. Naprawdę gorąco polecam!



Temat: Z cyklu allegro poleca
Z cyklu allegro poleca
co pewien zcas pojawiają sie tu wąki o "yntelygentnych " ciekawostkach z
allego. Dziś to - proszę przeczytać opis:
www.allegro.pl/show_item.php?item=71795965
Tak więc, mam smutną konkluzję dla tych , którzy pomimo 3 fakultetów nie mają
jej na pólce - co wy wiecie o inteligencji?



Temat: Pamiętnik ciążowy...
Kochana,
Nie przepraszaj za smutny post. To forum jest takie słodko-gorzkie. Niestety,
musimy się na to przygotować, że być może nie wszystkie ciąże skończą się
dobrze. Mamy już dwa Aniołki. Jednak pamiętnik trudnej ciąży pozwala wyrzucić z
siebie wszystkie niepokoje i smutki. Nawet jak coś pójdzie nie tak, to po
pierwsze masz pamiątkę i namacalny dowód, że Twój Aniołek istniał, po drugie
opis jednak najprzyjemniejszych i najradośniejszych chwil, masz coś jeszcze
oprócz bólu...
Wierzę, że kiedyś i Ty sięgniesz po swój pamiętnik i uśmiechniesz się do
zapisanej w nim HISTORII MIŁOŚCI...
ściskam
andzia




Temat: Nieznośna lekkość...
Nieznośna lekkość...
Właśnie minutę temu skończyłem czytać "Nieznośną lekkość bytu" Milana
Kundery. Strasznie smutna książka, okropnie. Opis śmierci pieska Karenina
jest po prostu jednym z bardziej przejmujących opisów śmierci jakie
czytałem...

Historia Teresy, Tomasza, Sabiny i ich nękanego komunizmem kraju
Czechosłowacji. Oddech literatury współczesnej. Miałem momenty zwątpienia i
siłą szedłem do końca książki, ale koniec wynagrodził całą tą podzieloną na
etapy drogę. Miły akcent przy dzwiękach pianina i skrzypiec, dobiegających z
dołu.

Przedemną książka kolejna. Igor Newerly "Zywe wiązanie". Autor słynnego i
wiekopomnego dzieła "Pamiątka z celulozy". Tak, myślę, że to świetne
połączenie czytać Kunderę a po nim Newerlego. Nic nie szkodzi, że pewnie nie
przeczytam do końca, nic a nic. Po białym czas na czarne.

Źródło: electric.blox.pl/html




Temat: Najlepsze polskie piwa giną....
Najlepsze polskie piwa giną....
Opis piw umieszczony na tym portalu z punktu widzenia dziennikarskiego jest
miernotą. Taki, ot! opisik kilkunastu browarów, nie ukazujący
najważniejszych trendów na rynku, które to trendy są odpowiedzialne za
ciągły spadek jakości piwa w Polsce.

Czy jeszcze ktoś pamięta browar Łomża eksport sprzed kilku lat? I jego
niepowtarzalny smak? Koniec, nie ma.

I inne też odchodza w niepamięć. Dojlidy zostały wykupione przez Lecha.
Zostaną one w najbliższym czasie sprowadzone do lokalnego browarku,
osiągalnego wyłącznie w okolicy 60 km od Białegostoku. Piękna tradycja,
bardzo dobre piwa i ... nic. Wszechwładne Lechickie siki górą. Kupiły i
stłamszą. POnoć ma być wycofany zupełnie z produkcji Magnat Dojlidów -
niewątpliwie jedno z trzech, może czterech najlepszych polskich piw. Już
teraz w knajpach warszawskich go brakuje.

Jeszcze tylko wystarczy zaatakować Heweliusza i go wyciąc i już Eurobrew i
inne belgijskie spółki będą miały rynek gotowy pod swoje - na prawdę dobre -
piwa. Baren de Kersmaeker, potęga belgijskiego piwa, powinien się cieszyć
idiotycznym,i i krótkowzrocznymi ruchami molochów typu LECH, które
wykańczają to, co w Polsce było najlepsze.

Smutne to, i smutniejsze, że w zasadzie dzieje się to przed oczyma setek
tysięcy piwoszy, w tym pracowników Agory, Rzepki i innych... i cisza... io
nic.

Cwi




Temat: Kalafior - nasi bliscy krewni na naszych stolach
Potrawka z 2-tygodniowej foczki ?
a po obiedzie czeka jej futerko w szatni...

Nie zastanawia was smutny fakt, ze tak wielu nic nawet nie probuje z tym zrobic
albo wrecz nawoluje do utrzymania obecnego stanu rzeczy?

Uwaga - drastyczny opis 8(
www.radio.com.pl/jedynka/business/forum.asp?t=7069&an=20195&a=so
Czy mozna sie dziwic, ze gatunek homo "sapiens" dopuszcza sie takich zbrodni w
stosunku do wlasnego najbardziej bezbronnego potomstwa,
skoro generalnie akceptuje mordowanie WSZYSTKICH niewinnych istot z
przeznaczeniem na wlasny stol lub ot tak sobie, wg wlasnego widzimisie?

8(44




Temat: Do ludzi dobrej woli
To smutne ze porownujesz mnie z leciwymi i niewydarzonymi produktami Waszego
forum.Pamietam czasy kiedy niejaki Gomez popisywal sie schamialym
jezykiem ,dzis 1Gomez pisze podobnie a wlawsciwie gorzej tyle ze za zaslona
waszego moderatora ,pelnego werwy w tropieniu wszystkiego co zagraza tej waszej
sztucznej sielankowosci.Przykro mi ale wasze forum przypomina nieco dom
starcow,jest bez zycia poza stekaniem o tym co widza zmaltretowane wiekiem
krotkowzroczne oczeta.Zaskakujace ze wasz Cerber zezwolil na logowanie Jarmulce
na waszym hermetycznym forum.Zadalas mi kilka pytan ktore pozostaly bez
odpowiedzi ,mysle ze odpowiedz na nie znasz .Czy sie Was czepiam ,mysle ze
nie ,prowokuje do rozmow na rozne tematy o roznej temperaturze bo jak sadze
to jedyna droga by z czlowieka wyciagnac to co w nim najcenniejsze ...albo
odrzucic go jako niewiele wart polprodukt na jego drodze do doskonalosci.Forum
Jaslo;to bardzo dobre forum,jest tam wszystko od internetowych milosci i
malzenstw do klotni ,twardych i bezceremonialnych rozmow,poprzez sielankowe
wzdychania i upierdliwe biadolenia.Tamto forum zyje tak jak zyja jego
uczestnicy czego i wam zycze.Moje pisanie to opisy tego co
widze ,slysze ,czytam i czuje;to taka genetyczna przypadlosc.



Temat: Borderline
zgrupowane na jednej stronie opisy skusiły mnie do wybrania tych które mnie
dotycza i wyszło rzeczywiście sporo a na dodatek kilka których wcześniej nie
wiązałam z niedoborem serotoniny. trochę mnie ośmiela do pisania o tym fakt że
nie jestem sama że osób podobnych do mnie jest więcej ale pisząc to nabrałam
pewnośći co do tego , że u mnie trichotillomania to "wierzchołek góry lodowej"
( wcześniej już miałam takie przypuszczenia )tylko ciągle nie wiem gdzie
początek problemu i od wczoraj zrobiło mi się znów strasznie smutno
na tej stronce sugerują że przyczna może być w traumatycznych przeżyciach w
dzieciństwie a ja prawie nic nie pamiętam
mimo wszystko wyciagne chyba jeszcze watek o dzieciństwie na wierzch może mi się
otworzy jakas klapka



Temat: Do moderatora:-))
Minnie, jak to miło gdy jesteś miła. Bo jesteś. Szkoda, że mnie traktujesz
inaczej. Smutno mi, gdy czytam o Waszych bólach okropnych, gdy mi one tak dość
szybko mijają. Wyślę Ci na prywatną pocztę opis sposobu na migrenę. Jeśli się
zgodzisz. Jeśli nie, to proszę - nie rób mi uszczypliwych, przykrych uwag.
Uwierz - nie zasłużyłam na nie. Uwierz, sprawia mi to przykrość.
Pozdrawiam serdecznie,
Żyra




Temat: Kagan, tu się zakłada wątek dla ciebie!
A moze mi powiesz przyjacielu
ze nie czytales tych starszych ksiazek z okresu ´religianctwa´?
ze ludzie wtedy nie doceniali urody ciala? Nie potrafili calowac i piescic? :)
Dzis mamy instrukcje a la milosnicy Kagana:
´wez piorko i podraznij- i tu opis anatomiczny :)))

Zwymiotowac mozna-

A jak juz sie okaze ze po takim zabiegu czlowiek nie za bardzo jest zadowolony z
ciazy bo nie czuje ani sensu ani potrzeby ani znaczenia tego ´czegos w brzuchu´
to mamy nastepna instrukcje:

´tabletka poronna- jak nie to aborcja. Same przyjemnosci- rach, ciach´

a potem jeszcze jedna instrukcja:

´smutno ci? Sztywniak jestes? Przeciez masz sie cieszyc- zacznij od nowa- im
szybciej tym lepiej- przeciez jestes wolny - teraz swiat jest szybki, wszystko
jest szybkie wiec dalej- do dziela- a jak nie poczujesz to jutro zrobimy ci
proteze mozgu. Proteza bedzie przekazywala bodzce jak nalezy :))))´



Temat: cytat z wiadomej książki.
Smutne ze sie tak dzieje, ale poki sa ludzie, tacy jak na tym forum:-), to sa
jeszcze szanse, ze dbałosc o tradycje, korzenie, pamiec o przeszłosci przetrwa!

Ja takze ksiazke Stasiuka uwielbiam! Przeczytałam ja przed wyjadem do Rumunii i
bedac tam przekonałam sie jak trafny był to opis. Stasiuk ma racje, ze człowiek
podrozujac tam wraca do czasow swego dziecinstwa, gdzie były takie sklepiki,
brak pospiechu, taki jakis szczegolny zapach czy smrod z tamtych czasow.



Temat: Proszę o Tłumaczenie
Laleaua, to nie zlosliwość, to święte słowa;)

A dla Ciebie, Rares, zeby Ci smutno nie było, przetłumaczę Ci kawałek refrenu i powiem, co Poeta ma na myśli w obu zwrotkach: otóż stan psycho-emocjonalny podmiotu lirycznego jest zachwiany, na co wskazują mocno nacechowane emocjonalnie opisy jego negatywnych reakcji na ciszę nocy i światło dnia. Przyczyna jest prawdopodobnie rozmowa, którą podmiot liryczny przeprowadził ze swym partnerem/swoją partnerką, na temat swego niewłaściwego postępowania. Oskarża partnera/partnerkę o składanie oświadczeń nie polegających na prawdzie. Nie dopuszcza do siebi mysli, że to nie on sam/ona sama jest winna nieporozumień. Dla niego/dla niej (podmiotu lirycznego, osoby mówiącej) najważniejsze jest wciąż uczucie, które dzielił ze swym partnerem/ swoją partnerką.

Refen przynosi rozpaczliwy apel do partnera/partnerki, podczas którego ujawnia się roszczeniowy charakter osobowości podmiotu lirycznego, jego egoizm oraz skrajny stan rozchwiania umysłowego.

Zostań ze mną
Chcę wczorajszego uśmiechu
Chcę byś mi dał/dała czego chcesz
Chcę byś i ty zrozumiał/a
Jak to jest mówić tak lub nie
Zostan ze mną
Chcę byś mnie czuła nocą
Chcę, byś mi więcej nie kłamał/a
Chcę byś zrozumiał/a że ja
Nie mogę ci wybaczyć, jeśli odejdziesz

Z treści drugiej zwrotki wynika, że jednak partner/ka podmiotu lirycznego nie mogła zaakceptowac tak toksycznej osobowości i odeszła. Podmiot czuje się zdruzgotany i pod koniec piosenki przyznaje, że wie już, co to znaczy życie bez partnera/partnerki. Nie zmienia jednak swojej postawy i nadal krzyczy, że go/jej pożąda.



Temat: Zgineli bo byli Polakami/
Gość portalu: aaa2 napisał(a):

> "(...) Wymordowanie mieszkańców wsi
> Koniuchy (wraz z kobietami i dziećmi) opisane zostało przez Chaima Lazara
> jako wybitna "operacja bojowa", z której jest on autentycznie dumny.
> Opis "ufortyfikowania" wsi jest kompletną bzdurą. Była to normalna wioska, w
> której część mężczyzn zorganizowała samoobronę. Ich uzbrojenie stanowiło
> kilka zardzewiałych karabinów".
>
> Monika Rotulska

Z wcześniejszego tekstu nie odniosłem wrażenia że ten człowiek jest dumny z
tego co zrobił. Wręcz przeciwnie - myślałem że tekst pochodzi od jakiegoś
Polaka - świadka wydarzeń. Myślę że to nadinterpretacja autorki.

A generalnie - smutna sprawa, tragedia, oby jak najszybciej wyjasniona a winni
ukarani, choćby symbolicznie. Nie wiem czy teraz prezydent Chaim Herzog(?)
powinien nas też za Koniuchy przepraszać jak zrobił to Kwaśniewski za Jedwabne
(czemu byłem raczej przeciwny) - jak sądzicie?

Piszę to bez ironii - chodzi o to, że takie sprawy nie podchodzą pod złe
ani dobre uogólnienia - nie wszyscy Polacy to antysemici i antysyjonistyczni
pożeracze, i nie wszyscy Żydzi są źli, a już na pewno nie są winni naszym
kłopotom z racji swojego pochodzenia. Świat jest niestety zazwyczaj bardziej
skomplikowany niż nam się wydaje. Czasem aż tak skomplikowany, ze trudno nam to
objąć i zbyt upraszczamy pewne sprawy.



Temat: WIELE DZIECI I INNI
Jola, przydalaby się komórka, co to można zamiast listu wysłąć osławionego bzyka i juz zainteresowany wie, że o nim myslimy ) tak to technika wspomaga ludzkie lenistwo
No nie, katarki sa straszne, gruszki, nie gruszki, masci brrrr - a katarek i tak tydzień posiedzi w małym czy duzym nosku - jemu naprawde jest wszystko jedno - niedobry katar, i biedna mała Madzia (((
Jola - ja też łapczywie czytam Twoje opisy, bo choć smutne w tresci, to mi po nich starsznie wesoło ), ale postawa Marka bardzo pozytywna, szczególnie to pouczenie o właściwych "padach" mnie ujęło ) Jola zdradź co to za madrą książkę o wychowaniu czytasz???
Ja też chcę zdjęcia z występu Jasia. Ewa nie musicie trzymac jakiś wyśróbowanych norm, 50 % to bardzo dużo, powiedz chorobom, że naprawde na ten rok wystarczy.
Chorobom i upadkom na dzisiaj mówimy - "nie"
A u nas nawet troche biało, przypruszyło sniegiem - pokrywa puchowa 0,2 mm, tak około zera, więc to znaczy, że zima wraca??
Już sama nie wiem, czy tego chcę, chyba wolałabym wiosnę
no, ale jest połowa stycznia - czyli snieg jak najbardziej w normie
miłego dnia jola



Temat: Przyroda przygotowana już do zimy.- realacj z lasu
czuk1 napisał:

> > Las smutny, niespokojny, czeka .... co sie wydarzy. przeczuwa, że idzie
> zima. Tylko brzozy są weselsze , pięknie ubrane , dostojne - jak panny mlode.
>

Bardzo ładny opis, rzewny taki i nostalgiczny... No i kto tu jest romantykiem
nasz Adminie Kochany??? Dużo zdrówka Ci życzę i więcej optymizmu )
Pozdrawiam cieplutko :0)
b...




Temat: Dzieki ;-)))
Dzieki ;-)))
Chcialam Wszystkim, dokladnei Wszystkim serdecznie podziekowac za to, co
dotychczas zrobili dla forum
Czyli za opisy swoich przypadkow, za rady, ktore sobie wzajemnie udzielamy, za
polecanie lekarzy, za przyjazna atmosfere.
Tak naprawde nie myslalam, ze to forum okaze sie az takim sukcesem i jest mi z
tego powodu strasznie milo, choc z drugiej strony troche smutno, ze az tyle
naszych Pociech cierpi i wymaga leczenia. Ciesze sie jednak, ze na naszym
forum mielismy juz przypadek wyzdrowienia i tego zycze pozostalym Dzieciom i
ich Rodzicom
Oby tak dalej )))




Temat: okno (16.XI.04)
Szeklo, piekne to kolejne okno, tym razem "adwentowe". U mnie nie ma takiej
tradycji, a moze szkoda. Niektore z Twoich pomyslow wykorzystam jednak na
swiateczne dekoracje, jesli pozwolisz

Na razie jednak Twoje okienne opisy wywoluja u mnie smutek i zal za oknem mojego
dziecinstwa... Przejezdzalam obok, zatrzymalam sie na zrobienie zdjec -
patrzylam wiec na to okno z zewnatrz, unoszac wzrok do gory. Do srodka budynku
nie chcialam wejsc, a z zewnatrz - odpadajace tynki, zniszczony, nieuzyteczny,
nieuzywany, zamkniety, niepotrzebny. Zaluje teraz, ze to widzialam - i wole
patrzec na to czarno-biale zdjecie sprzed lat na scianie w moim przedpokoju, niz
na to upiorne, martwe, ktore straszy mnie z ekranu.



Temat: wolna wola..
wolna wola..
..zastanawaim się .
jak bardzo męczy mnie ta wolna wola..jakby chciało się tak bardzo
tego wewnętrznego impulsu.. zbliżającego się do prądu
żeby przeszyło ciało i ukazało mi inną rzezywistość.

moją wolną wolą jest patrzenie na dziewczynę w autobusie
ściskająca z bólu czapkę w rękach
z trudem powstrzymywany płacz.
tylko patrzę..
moją wolną wolą jest to że nie wracam do ukochanej osoby,
ze świadomością oczekiwania na mnie.
wnikam w chaos nocnego miasta. przemykam się między ciemnymi ulicami
z moją przyjaiółką samotnośią.
jedyna towarzyszy mi cały czas..

podpowiada mi zawsze kilka magicznyh słów gdy nie słuchając słyszę
o zatracaniu się kogoś..

ta znienawidzona ale jednak wolna wola..
i zgorzknienie, że z pretensją do świata że
ja to ja i dlaczego ja.
jadę czarnym samochodem przeglądając jak
w kinowych obrazach przemykająe wątki ulic..
łapię oddech by utrzymac się przy życiu jeszcze raz.

na pytanie daj mi opis istoty sprawy,
smutny uśmiech i sugstia - że to Ty masz znaleźć..
tak jest. ja wybieram. nie umiem wybrać.

i jak w jednej z piosenek 'never again is what you saw the time before'
mijają sekundy tak cholernie namacalnie
zajebisty ten stan.. dobrze już dobrze.

wcale nie dobrze.. wcale nie.
przepraszam że zmęczyłem,
urywanymi zdaniami.
potrzebowałem coś powiedzieć.

M




Temat: " Kroniki ptaka nakręcacza"
Właśnie dzisiaj skończyłam czytać. Dalej też sympatycznie i coraz bardziej
dziwnie, tajemniczo, ale jak najbardziej pozytywnie. Książka wciąga
straszliwie, bardzo dobrze napisana - mamy wspomnienia z czasów 2. wojny
światowej, korespondencję mailową, pocztową; zmienia się styl, punkt widzenia,
czas. Opisy oblężonego miasta, misji wywiadowczej i koplani radzieckiej
straszne, chwilami na miarę Orwella.
Jednocześnie b. smutna i b. optymistyczna książka.



Temat: Po czym poznać, że wątek przeznaczony jest na oślą
eela napisała:

> Przecież pod okienkiem na posty jest napis "Nie odpisuj na posty łamiące regula
> min!" Nie wiem z czym masz problem. :-)

Wbrew pozorom problem jest. Po pierwsze, różnie można interpretować regulamin i
to, co ja uznam za zgodne z regulaminem, cenzor może uznać za niezgodne. Tutaj
dodatkowym utrudnieniem jest to, że większość aesów jak ognia unika dyskusji
właśnie na temat szczegółowych interpretacji regulaminu uciekając w formułkę
"pisz na abuze itd.". A po drugie, przeczytaj dokładnie opis sytuacji
przedstawiony przez Kropkę. Przecież tam żaden z wątków sam w sobie nie łamał
regulaminu, jeśli jeden został usunięty, to tylko dlatego, że był powtórzeniem.
A skąd ja mam wiedzieć, który Kropka z nich zdecyduje się usunąć? No i po
trzecie, zdarza się też, że odpisuję na post absolutnie nie łamiący regulaminu,
a jednak mój post wylatuje na oślą, bo w innej gałęzi wątku pojawiły się później
posty nieregulaminowe. Napis, na który się powołujesz, nie zakazuje pisania w
wątku, w którym ewentualnie mogą pojawić się nieregulaminowe posty, zakazuje
tylko bezpośredniego odpisywania na takie posty.
Przyznam szczerze, że zniesmaczony jestem lekkim podejściem ze strony większości
(Bartoszcze wyłączam) aesów do przedstawionego przeze mnie problemu. Z boku
wygląda to tak, że najważniejsza jest dla Was Wasza wygoda, a to, że przy okazji
możecie skrzywdzić kogoś mało Was obchodzi. Smutne to.
Jura



Temat: GGady, co nie uszły Płazem
dewiacyjna podglądaczka opisów suponuje:
dział ważne rzeczy dwa razy:
HuBar: sezon rowerowy rozpoczęty :-)
Ixtlilto: sezon rowerowy rozpoczęty :D

dział personalny:
Keltoi: "Jedziesz, jedziesz, masz nazwisko!!!"
Mag.gie: ależ mam...!

dział blogaskowy:
Rypcia: chyba mi smutno ...ogladam film
Asalia: chora.. :/
Brite: leżę i nie kwiczę.

dział solidnie imprezowy:
Saperka: gra barkarolę w Pergoli senne tremolo mandolin...
b00g13: premier chodził po kolędzie
Epigon: "A co to za ruda koleżanka na ostatnim na zdjęciu?"
Gray: Wyższa Szkoła Tego i Owego Na Przeciwko Pupu
por. Borewicz: SLONCE, CZARNA SKORA - W SUMIE CIEPELKO... :-)

dział języków obcych:
Michael00: Leicht versprochen, leicht gebrochen.
Nixer: Opis... Schiller Weltreise!!




Temat: Tylko płoty i szlabany
stary.prochazka napisał:

> Smutno się robi, jak się czyta takie rzeczy. Mam tylko dwie uwagi - 1. nie
czuj
> ę
> jakiejś szczególnej dumy z powodu zdobycia Kremla, w historii Polski były
> ważniejsze wydarzenia i 2. Gleb Pawłowski to zawodowy oszczerca i prowokator,
> nie przykładałbym wielkiej wagi do tego co mówi. Ludzie z NYT powinni być tego
> świadomi.

Sława!

A mnie nie!

Bo nie należe do ludzi, którzy chcieliby poprawiać i wybielac historię dla
doraxnych korzysci propagandowych.

Kreml zdobyli nasi dzielni wojownicy.., ale przypomne,że mieli w tym wielki
udział i przodkowie wspólczesnych Ukraińców i Białorusinów...

Nie mniej jednak opis i diagnoza stosunków P-R jest trafna i dosadna.

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie



Temat: Dor Group i Anielin park
coz..wlasnie takiej odpowiedzi sie spodziewalam:)

wiem ze pytanie zabrzmi naiwnie i troche trudno bedzie na nie odpowiedziec ale
jak sie mieszka w pruszkowie? ja objechalam tylko kilka najblizszych ulic i
wrazenia mam takie - troche smutno, za to zielono. zupelnie nie podoba mi sie
droga dojazdowa do pruszkowa - natlok bilbordow, przypadkowosc wszystkiego
sprawia wrazenie totalnego balaganu

jaki jest dojazd (z wylaczeniem samochodu)? ile czasu zajmuje dotarcie do
centrum? jaki jest "status" parkow obok lokalizacji ktora wskazalam? chodzi mi
o "szemrane towarzystwo", stosy butelek (takowe widzialam obok prestizowej
miejscowki w wawie), czy moze tamtedy spacerowac samotna matka z malym
dzieckiem?
bede wdzieczna za krotki opis:)) i dziekuje za powitanie na forum, bede
zagladala:)

pozdrawiam serdecznie



Temat: ZROBMY PRZEDSZKOLE
wspanialy pomysl!!! mieszkam na ursynowie i nie mam warunkow lokalowych,
natomiast ,zupelnie powaznie, zaangazuje sie z radoscia we wspolorganizowanie
takiego przedszkola. ursus to troche za daleko niestety- jak czytam opis
przedszkola to serce rosnie. Jezeli znajdzie sie jeszcze kilkoro chetnych
rodzicow, to moze nam sie uda? jak siedzialam ostatnio w przedszkolu mojego
synka, prywatne, male grupy- i widzialam tą przechowalnie, i te dzieci, ktore
przychodza do mnie, i ze mna rozmawiaja, cale usmiechniete, i szukaja
potwierdzenia- np-moja mama przyjzie po mnie po pracy- to smutno mi, ze te
panie ciagle te dzieci strofuja. panie sa bardzo fajne i sie staraja. ale nie
rozumieja, ze strofowanie nie pomaga. i jakos ciezko mi z tym przedszkolem. tak
chcialam by to nie byla przechowalnia, choc w sumie nie stac mnie na to, to
synek chodzi do prywatnego- i widze, ze to nie to, o czym marzylam dla niego-
czyli o przedszkolu takim, jakie jest to pani Iwonki.
ZROBMY PRZEDSZKOLE!!!



Temat: czego oczekujecie od przedszkolanki?
Dziękuję ci Judyto za ten opis. Postaram się być taką wychowawczynią, jaką
opisałaś, tylko mam jeszcze pytanko: czy nauczyciel przedszkolny może okazywać
dzieciom czułość, mam na myśli przytulenie, wzięcie na kolana. Czy raczej takich
zachowań rodzice nie akceptują.
Oczywiście nie chodzi mi tutaj o zachowania nienormalne, tylko o takie ludzkie,
matczyne.
Kiedy moja mama pracowała w przedszkolu często brała dzieci na kolana, na ręce,
przytulała, czasem pocałowała w główkę, gdy dziecku było bardzo smutno. Obawiam
się, że teraz mogłoby to być źle odebrane przez rodziców, ale może się mylę...
Napiszcie , co o tym myślicie.
Agata.



Temat: no, jestem!
wiecie co ?
plaza plaza, ale to sie calkiem nieplazowe robi. Przeciez to totalny bezsens,
koszary, gulag i montypajton na smutno. kurdebalans.

PS : niedawno znalazlem opis programu liceum z historii, czyli dziedziny, ktora
jest mi dosc bliska. I mnie powalilo na kolana i zaczalem doceniac te kiepskie
tutejsze szkoly , ktore niczego nie ucza. A teraz Kwiatkoska dolozyla swoje z
polskiego. groza i fujoza.



Temat: Jaki bedzie wiek XXI ?
Gość portalu: iwan napisał(a):

> Fukuyama nie tyle m ó w i o końcu historii, co obwieścił ów smutny fakt.
> Kilkanaście lat temu.
> I cóż wielkiego się stało? Albo co się nie stało?

Ano faktycznie, nic sie nie urwalo. Dzieje sie w najlepsze. Moze tylko
filozofia troche goni w pietke :)

> Teraz mówi z kolei o człowieku.
> Ech.

Zajal by sie czyms. Opisy przyrody... ;)

> Myslisz, że XXI wiek będzie nam miło upływać pod butem, to jest znakiem,
>miałem powiedzieć, sympatycznego skądinąd Edka?

:)) Taa, Edek sympatyczny dopoki sie nie zdenerwowal. Ale pozartowac jak sam
mowil "lubial" :)




Temat: Czy można się zakochać....
A właśnie że tak!!! bo nieczaje tego mój mózg niechce tago przyjąć do
wiadomości jak można zakochać się w kimś kogo nie widzimy, z kim nie rozmawiamy
w oko w oko, opis też niczego nie oddaje bo i tak Twój umysł ukształtuje Tą
osobę na swoją modłę, czyli tak jak byśmy chcieli aby ona wyglądała... dzisiaj
wirtualna miłość, a jutro co?... świat pędzi do przodu przez co zatracamy
własne ja, rzeczywistość już się nieliczy...smutne ale co jeszcze gorsze
prawdziwe...



Temat: Carewo-czy ktoś był?
Posłałem Tobie mapę i obszerny opis. Tak jak w Sozopolu również w
Carewie jest dużo ludzi w sierpniu. Miczurin/Carewo niby
skromniejsze ale to też Mekka dla nas, wschodnich turystów i przede
wszystkim Bułgarów. Dotyczy to każej podobnej miejscowości, np.
Obzoru, Bałcziku. Ale jest to łagodniejsze natężenie i nie uciążliwe
moim zdaniem. 31 sierpnia odczujesz to dość przykro gdy wszyscy
niemal opuszczą miasteczko. Będzie smutno nieoczekiwanie.
Maciej.




Temat: Kontrolerzy
Cześć Rene. To rzeczywiście bardzo smutna historia. Ale uszy do góry, wiosna
idzie .Ostatni raz gadalismy rok temu przy okazji wątku o "bicylkowaniu po
Bródnowsku". Jak tam rowery Twoje i synka, wyszykowane na sezon???? Juz jest
chyba na tyle duży, że możesz na Warszawską Masę Krytyczną go zabrać
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof
ps. niedługo uruchomie wątek rowerowy, podam terminy Mas, trasy i opis innych
imprez.



Temat: Czy można się zakochać....
Gość portalu: sfearus napisał(a):

> A właśnie że tak!!! bo nieczaje tego mój mózg niechce tago przyjąć do
> wiadomości jak można zakochać się w kimś kogo nie widzimy, z kim nie
rozmawiamy
>
> w oko w oko, opis też niczego nie oddaje bo i tak Twój umysł ukształtuje Tą
> osobę na swoją modłę, czyli tak jak byśmy chcieli aby ona wyglądała...
dzisiaj
> wirtualna miłość, a jutro co?... świat pędzi do przodu przez co zatracamy
> własne ja, rzeczywistość już się nieliczy...smutne ale co jeszcze gorsze
> prawdziwe...

pic na wodę fotomontaż!
zakochasz sie co najwyżej w swoim wyobrażeniu, a nie w Tamtej Drugiej Stronie.
a zresztą taka 'miłość' to tylko okaleczona namiastka - pisanie listów, postów,
czy czego tam jeszcze nie zastąpi przebywania razem ze wszystkimi tego
aspektami! Rozmowa, spojrzenie, dotyk i - nie ma co kryć - miłość w aspekcie
fizjologicznym nijak nie dadzą się zastąpić klawiaturą i monitorem.




Temat: Opowiesci lasku oliwskiego
Motyli raj

Motyli raj
==========

Gdy bylem w tym roku w Gdansku to nie omieszkalem
wpasc do Oliwy i oczywiscie pozdrowic Oliwski Lasek.

Gdy wysiadlem z tramwaju przy Oliwskim Parku juz z daleka
slychac bylo jakis smutny szum. Poruszalem sie w strone Pacholka
a smetny szum narastal. Stanalem przy krzyzowce ulic Koscierska
i Spacerowa i zamarlem z przerazenia. Zdawalo mnie sie, ze nagle
znalazlem sie w trakcie walk o Oliwe w marcu 1945r. Patrze i oczom
nie wierze. Po obu stronach ulica Spacerowa ogolocona z przepieknych
lip, tych lip co szumem lisci witala mnie gdy szedlem do lub ze szkoly.
Latem ich kwiaty wydawaly tak wspanialy zapach, ze mozna bylo blogo za-
snac pod nimi. Pozniejszy zwiekszony ruch kolowy lat 60-tych i 70-tych
znaczaco unieszkodliwial ten przepiekny zapach.

Pamietam gdzies latem 1964r wracajac do domu usiadlem sobie na skarpie
Pacholka przy ulicy Spacerowej. Zaczalem obserwowac owady uwijajace sie
na kwiatach tych pieknych lip. Co jeden motyl to piekniejszy od drugiego.
W pewnej chwili nadlecial bardzo duzy motyl, ktory dumnie zeglowal na korona
drzewa. Byl tak piekny i duzy, ze nie moglem od niego wzroku oderwac. A on
nic nie robiac sobie z obserwacji tak sobie zeglowal od kwiatka do kwiatka.

Usiadlem na ziemii i tak sobie obserwowalem ten motyli raj. Ach co to byl za
widok. W domu przewertowalem atlas o owadach i znalazlem opis i fotke tego
motyla. Byl to paz krolowej, ach jaki byl on w naturze przepiekny.

A dzis, tak, tak lataja wirtualne motyle nad wirtualnymi lipami w wirtualnej
Oliwie.

Ach jak ten swiat stal sie ubogi, co my opowiemy naszym wnukom?




Temat: Zdjęcie z misiem na procesji
Opisy pod zdjęciami sugerują jak by stał się on jakąś wielką atrakcją, ale jak
sie na te zdjęcia popatrzy to można wywnioskować że raczej ludzie go olali.
Smutne, przyszedł pan artysta chciał zrobić performance :), a tu ludzie przyszli
na procesje pomodlić sie.
Oj niedobre mochery nie doceniające sztuki, nie ładnie, nie ładnie.



Temat: 29 tc i mało odczuć!!!!!!!!!
29 tc i mało odczuć!!!!!!!!!
Zaczyna mnie to zastanawiać.Jestem już w 29 tc no i jakoś nie bardzo w ogóle
czuję tę ciążę.Brzuch mam dość mały jak na 7 miesiąc,nie mam żadnych
dolegliwości związanych z ciążą,a dzieciaczek rzadko i dość słabo się
rusza.Gdyby nie to,że jednak mój brzuch jest nieco większy to zapominałabym o
ciąży!Jestem zaniepokojona i zawiedziona,myślałam,że będą to silne odzczucia!
Badania kontrolne nie wykazują zadnych anomali..jak czytam wasze opisy o
ruszających się dzieciaczkach itd..to robi mi się smutno!dlaczego to u mnie
tak dziwnie przebiega?cały czas się pocieszam,że przyjdzie jeszcze ten
czas,że dzidzia da mi jeszcze do wiwatu.Czy są mamy które też tak mają???



Temat: "Chmielewska dla zaawansowanych" czyta juz ktoś?
dorwalem ostatni egzemlarz na Placu Bankowym, czytalem do 2.30 w nocy bo
inaczej ani o ani Chmielewskiej nie umiem, jak zaczne to musze skonczyc.
Pozycja odkrywcza bo pokazuje wnetrze autorki a nie tylko opis rzeczywistosci,
wiele intymnosci i tematow drazliwych. Kochana pani Joanna jak zwykle
niepoprawna politycznie ale za to ja kochamy. Jednak po skonczeniu zrobilo
mi sie bardzo, bardzo smutno. odnioslem wrazenie ze to takie podsumowanie
zycia. Pan Tadeusz pyta o samorealizacje i spelnienie zyciowe a przeciez
jeszcze tyle nowych spraw przed pania Joanna! jednak wrazenie pozostalo i nadal
trwa.




Temat: no comment
moze teraz inaczej na smutno. lubie tez ten txt z "pesymisty bilijnego" czyli
Koheleta. Taki poetycki opis starosci i smierci i wogole... naszego losu.

1 Pomnij jednak na Stwórcę swego w dniach swej młodości,
zanim jeszcze nadejdą dni niedoli
i przyjdą lata, o których powiesz:
«Nie mam w nich upodobania»;
2 zanim zaćmi się słońce i światło,
i księżyc, i gwiazdy,
i chmury powrócą po deszczu;
3 w czasie, gdy trząść się będą stróże domu,
i uginać się będą silni mężowie,
i będą ustawały [kobiety] mielące, bo ich ubędzie,
i zaćmią się patrzące w oknach;
4 i zamkną się drzwi na ulicę,
podczas gdy łoskot młyna przycichnie
i podniesie się do głosu ptaka,
i wszystkie śpiewy przymilkną;
5 odczuwać się nawet będzie lęk przed wyżyną
i strach na drodze;
i drzewo migdałowe zakwitnie,
i ociężałą stanie się szarańcza,
i pękać będą kapary;
bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu
i kręcić się już będą po ulicy płaczki;
6 zanim się przerwie srebrny sznur
i stłucze się czara złota,
i dzban się rozbije u źródła,
i w studnię kołowrót złamany wpadnie;
7 i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był,
a duch powróci do Boga, który go dał.

+ + +
Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.




Temat: Poradzcie cos bo zgine ja albo ktos
jak milo, ze poki co nikt przy tej smutnej okazji nie wyjechal z
tekstem "trzeba bylo kupic benzyniaka" ;-)

A tak na powaznie to skad masz pewnosc, ze paliwo jest ok? Moze warto z okazji
zimy dolac jakiegos srodka czyszczaco rozpuszczajacego?

Kleby dymu w dieslu przy odpalaniu sa normalne o ile nie moze odpalic za
pierwszym razem.

Ja sie boje diesli min z etgo powodu - patrz opis naprawy u SH na stronie. W
benzyniaku jakos bardziej wiem na czym stoje - ot taka prywatna dygresyjka



Temat: do usłyszenia / do zobaczenia / do dziś
Papi,

już mnie nudzi pisanina na Twoje posty, w których jako nadrzędny cel stawiasz
sobie opis mojej osoby (którego jakość juz komentowałem).

Niestety, po dzisiejszych Twoich wpisach, przepełnionych "kulturą", niezwykle
merytorycznych i siejących jedyną, do znudzenia powtarzaną przez Ciebie jakąś
"prawdę" o mnie (jakaś chorobliwa obsesja - nie sądzisz, "psychologu"?) mam dla
Ciebie smutną informację.

Znudziłeś mi się Papi. W sprawach "gustów" na moje odpowiedzi raczej już nie licz.

ps. przypomniała mi się jedna z wielu mądrości życiowych:
"Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem
pokona doświadczeniem...".
Szkoda, że konsekwentnie nie trzymałem się jej od początku.

Pozdrawiam.



Temat: mam kilka pytan
Droga Mahadrabi, napisalas:

Tam nawet papugi chodzą piechotą (notabene pod takim tytułem ukazał się, czas
> jakiś temu, mój artykuł we "Voyage", właśnie o UAE ;), złoto leży na ulicach
a
> szmaragdy kapią z nieba :) Ale to takie babskie wrażenia ;)

Jak mozna zdobyc ten tekst? Bardzo chcialabym to przeczytac, bo jak sie zapewne
domyslasz, chyba choruje juz na tesknote do Dubaju. To byloby dla mnie takie
male lekarstwo...Jak chcesz, mozesz mi to przeslac jakos na priva (albo daj
jakies namiary, jak sama moge ow opis znalezc).
Ja tymczasem planuje (jeszcze podczas tego Ramadanu) odwiedzic Syrie. Mam
nadzieje, ze mi to wypali.
Pozdrawiam z ciemnej, smutnej, i zimnej Szwecji.




Temat: Egipcjanin Sinuhe
nie znosze blogow. Nie wynika z nich absolutnie nic. Rownie dobrze mozna pojsc
do ksiegarni przeczytac "opis" z okladki. Dobra ta ksiazka czy zla? Autor jest
grafomanem czy utalentowanym pisarzem? Jesli teraz w szkolach ucza na lekcjach
polskiego tego typu "seryjnego" pisarstwa to naprawde smutne. To juz druga
taka "seria" w krotkim czasie. Moda jaka czy co?



Temat: Szowiniści niemieccy wydają pismo na Śląsku !
k'woli prowdy
Niy dauo mi to spokoju, a jak to godajom "kto szuko niy buondzi". Zaczuech
sznupac po polskich i niymieckich tekstach, kere godajom o ostatnich dniach
Hauptmanna i o jego smierci, i znoduech roztomaite opisy tamtych dni/Poloki
opisujom to inaczyj jak Niymcy/ - Gerhard Pohl szkryfnou ize G. Hauptman
zyczou se do konca coby go pochowac we parku kole swojego domu , a dopiyro po
jego smierci odniego zona zadecydowaua wyjechac razym ze ciauym G.Hauptmanna
weg. I chocioz pora dni wczesniyj zadecydowou sie we ostatnich dniach zycia na
wyjazd, to zrobiou to ino po wypowiedzi ruskego oficera, kery uswiadomiou mu
niybezpieczynstwo jake mu zagrazo ze strony polskyj. Smutny je tysz fakt
zniszczynia kilkanascie lat potym przez Polokow grobu od odniego brata/podobno
som plany dzisiej tyn grob odbudowac/. Mysla ize bouo by wskazanym ze strony
polskyj zaproponowac przi tyj okazji tysz przeniesiynie zwuok G. Hauptmanna
tysz curik tam kaj G. Hauptmann zou i kaj umar. Jak umiyrou to sie jeszcze
pytou "Bin ich noch im meinem Haus?"(je zech jeszcze w moim domu?).




Temat: z okazji Wlk Piatku obejrzalem sobie Pasje
jes ofkors caly czas poruszamy sie w sferze hipotez. jednak trzeba pamietac, ze
iberowie (wskazuje sie na ich berberyjskie pochodzenie) mieli swoj alfabet i
zdazyli cos tam na kamieniach wyryc, zanim ich rzymianie zromanizowali. poza
tym, nawet gdyby bezsprzecznie udowodniono zbieznosc ilus tam slow, to to i tak
by bylo za malo, zeby przestac mowic o hipotezach.

no ale w w kazdym razie nie mozna zaprzeczyc, ze sa jakies przeslanki do
utrzymywania, ze baskijski moze miec pochodzenie berberyjskie i stad moja smutna
refleksja nad rasizmem, ktorym skazono juz nawet i jezykoznawstwo.

zas co do "matematycznie" pewnych wynikow rekonstrukcji jezykow, ktore nie
pozostawily po sobie zadnych sladow pisanych (choc i takie moga mylic)... coz -
neogramatycy juz sie raz nacieli na twierdzeniu, ze np prawa ewolucji
fonetycznej sa abslolutne :) taki juz jest problem jezykoznawstwa, ze nie mozna
wykluczyc czynnikow zewnetrznych, a tychze z kolei nie da sie na 100%
przewidziec/zrekonstruowac. generalnie z tego typu rekonstrucjami to jest tak,
jak z gramatyka chomskiego - moze i jest to prawda. kto wie? ale opis poruszania
sie planet w systemie arystotelesa tez dzialal i okazalo sie, ze to byla bzdura
:) dlatego zawsze lepiej stawiac gwiazdeczki przy wszystkich formach
zrekonstruowanych i pamietac, ze mamy do czynienia z hipotezami, czesto
zmanipulowanymi (nieswiadomie) przez nasze okreslone postrzeganie swiata. :)

pzdr, m.




Temat: POMOCY!!!
POMOCY!!!
No i mam za swoje! Boże, dlaczego ja taka durna jestem?
Przez te ekperymenty z mlekami doprowadziłam do tego, że kupy
Filipka zrobiły się zielone jak szpinak, śluzowate a dzisiaj
wieczorem to po prostu śmierdziała wymiocinami (sorry za ten opis,
ale to niestety prawda).Od dwóch nocy też śpi b. niespokojnie, co
chwilę budzi się z płaczem...a ja chciałam udać, że to zęby...Nic,
tylko to przeklęte białko, po prostu go trujemy!Cholera jasna, szlag
by trafił tą lekarkę, po prostu ręce opadają. Tak mi go żal, bidulka
i taka jestem wściekła na siebie, że...ach, szkoda gadać!
Wiem, że muszę wrócić do pepti, wiem, że dieta absolutnie bezmleczna
i bezjajowa, ale co jeszcze? A może na początek to wystarczy i
zobaczyć co dalej? Cholera, minęły jakieś 3 tygodnie, a ja znowu w
punkcie wyjścia. A on juz taki duży...a ja się wciąż miotam, co ze
mnie za matka, chyba się załamię dzisiaj!W dodatku jestem sama w
domu!Help!A może się napiję, jakieś dwa piwa w lodówce leżą...
pozdrawiam, choć smutno
d.



Temat: ja tez zdecydowałam się napisać....
Smutna zazdroszczę Ci, wiary.
Spróbuję się dzisiaj pomodlić….za Ciebie i za mnie,…. za wszystkie kobiety,
które cierpią przeszłością swoich słabości.
Może i mnie Bóg obdarzy taką wiarą.

Jak będę miała czas, to przekleję wszystkie nasze historię w jeden post i
wstawię w opis…tak żeby zawsze były na wierzchu.




Temat: Powiat bierze się za turystykę.
croolick napisał:

> Pomysly to my publikujemy m.in. na tym forum :-) Czlonkami TUM sa forumowicze:
> pawel.zary, boberzary, dzondou i ja.
> Oki, doczekasz sie informacji turystycznch. Wkrotce, gdy uporam sie z
artykulem
> o naszym lotnisku zamieszcze w Niezaleznym Portalu Miejskim opis
najciekawszych
> tras i obiektow w naszym powiecie.

Z przyjemnością poczytam - temat jest bez wątpienia interesujący.

A co do pomysłów - smutna prawda jest taka, że nie wprowadzane w życie
przeważnie nie mają żadnej wartości.

> Mysle, ze inni czlonkowie TUM przylacza sie
> do tego projektu.

Myślisz, czy wiesz? :)

A co Ty zrobisz?

No nie wiem. Chodzi mi po głowie parę pomysłów.
A na razie zrobiłem (nie do końca) stronę traktującą o Przystanku Woodstock w
Żarach. To też chyba jakaś promocja miasta, nieprawdaż?



Temat: VI LO Dąbrowskiego - Absolwenci
Alu,
przeczytałem.
Jestem ci niezmiernie wdzięczny.
Pamiętam, że o namiary na grób
prof. Józefa Wędrychowskiego
prosiłem parę miesięcy temu.
To, że o mojej prośbie, wysłanej
gdzieś w wirtualną (czaso)przestrzeń,
pamietałaś, zasługuje na mój najwyższy
podziw!
Na pewno odwiedzę moich teściów
na cmentarzu na Rakowie. Zapalę lampki
na grobach Ali, Eli, Witka, Tomka i Janusza,
moich przyjaciół z Dąbrowskiego i Szk. Podst. nr 17.
Moich sąsiadów, których tylko cienie
snują się między smutnymi blokami przy Barlickiego.
Mam w planach odnaleźć grób prof. Elżbiety Tybinkowskiej,
kierując się dokładnym planem jednego z dyskutantów
sprzed paru miesięcy.
Wędrycha odwiedzę najpewniej dopiero w wakacje.
Trafię, bo wydrukowałem sobie Twój opis
(skąd go masz?).
Ściskam.
PS. Mam trochę zaległości w śledzeniu
dyskusji z racji tradycyjnie
gigantycznego nawału pracy
o tej porze roku.
Pozdrawiam Dąbroli.
Gdziekolwiek jesteście, zapalcie
"światełko do Nieba" za tych
spośród absolwentów i pedagogów,
którzy w podróży przez życie
znaleźli na zawsze schronienie
w przyjaznym porcie.




Temat: UWAGA 17 oo - ODCZYT O JUDENRATACH
Panie Euromirze,
Watek, ktory Pan rozpoczal jest bardzo interesujacy.
Doweidzialem sie z niego sporo i za to jestem
wdzieczny.

Wydaje mi sie, ze opisy zachowan ludzi w gettach
wnosza wiele do wiedzy o naturze czlowieka.
Podobnie, jak zachowania w KC-tach itp.

Nie sposob jednak nie zauwazyc, kto w istocie
postawil ludzi przed wyborami, z ktorych kazdy
byl zly. Trudno nie zauwazyc, ze system byl
tak skonstruowany, aby nie tylko unicestwic,
ale i upodlic. Ludzie sa slabi, to rzecz nie nowa.
Nowa rzecza byla perfidia i wyrafinowanie opracow.

Dlatego wlasnie, nie sposob zabierac sie do
anlizy problemu Judenratow w sposob niezwykle
ostrozny. Nie musze dodawac, ze motywacja
dla poruszania tego problemu jest tu zasadniczym
wskaznikiem przyzwoitosci.

Jesli zas idzie o sprawiedliwosc...
Czy mozna ja wymierzyc dzisiaj, zgodnie z kanonami
sprawiedliwych sadow? Byc moze, w niektorych przypadkach.
Czyz nie zajmuje sie tym odpowiedni instytut w panstwie
Izrael? W istocie, to Zydzi powinni te sprawy zbadac i
osadzic, a my nie powinniscmy sie do tej niezwykle
dotkliwej dla nich kwestii mieszac inaczej niz poprzez
obiektywne badania historyczne.

Wymieniony przez Pana polcijant wie, ze jest winny.
To znaczy, ze zachowal sumienie. To i tak duzo.
Co ciekawe, Niemcy, inzynierowie calego tego straszliwego
przedsiewziecia, zdaja sie miec sumienia czystsze.

Ot, smutny paradoks.

Pozrawiam serdecznie




Temat: ------- Wielodzietność jest OK---------
Gość portalu: polishAM napisał(a):

> Jeżeli w domu u Ciebie jest wesoło bez dzieci, to znaczy, że jesteś smutną
> osobą w wesołym domu. Co tam jest takie wesołe. Serpentyki, papiloty, zawsze
> włączony telewizor, ładna muzyka, śmiech z pudełka. A może się sama śmiejesz,
> żeby zapełnić ciszę.

ładnie opisałeś swój dom. zapomniałeś dodać jeszcze panienek lekkich obyczajów,
o których wspomniałeś w innym poście.
mnie ten opis nie dotyczy. i nie dotyczy wielu bezdzietnych rodzin. pomyśl jak
się poczuły osoby, które tych dzieci mieć nie mogą. aha - poza tym ja mam 25
lat i dla mnie to nie jest odpowiedni wiek na rodzenie dzieci.




Temat: Dziennik z teściową w tle dzień 2
a wiecie co - ten dziennik to nie jest popis literackich zdolności magdaq...
ona by na pewno wolała nie musieć tego pisać - przykro mi, że jedni czekają na
to z utęsknieniem.... na co - na opis gehenny, którą przeżywa ta dziewczyna..?
by przeczytać i zaraz się uradować - super, ktoś ma gorzej..

sorry za takie stwierdzenie ale tak mi się nasunęło - ona opisuje bo już sama
nie radzi sobie z tym co ma a inni traktuja to jak dzinnik bridget jones.

magdaq - zrób coś ze swoim życiem.. albo w tą albo w drugą stronę.... inaczej
kiedyś zabiorą Cię w kaftanie smutni panowie... albo staniesz się kimś kim nie
nie chcesz być..

Pozdrawiam,

ps. słowo, wolałabym nie czytać tych dziennków ale jeśli wylanie tego na papier
(albo raczej ekran) daje Ci ulgę to śmiało.....
jestem z Tobą całym sercem.




Temat: Rozmowy w Toku
Pod wskazaną zapowiedzią odcinka sa komentarzye widzów, myślę że jeszcze
bardziej smutne niż sam problem (niestety nie odlądalam, ale wasze opisy o tym
świedczą). A tak swoją drogą też mam 14 miesięcznego (prawie) cycocholika i
jakoś nie mam wrażenia, że mnie terroryzuje, nawet jak wieczorem domaga się
ssania przez 2 godziny, a o kolacji nie ma mowy



Temat: Adam Romański: Niechlubny MVP
Drogi Panie Redaktorze,
Rozumiem, że nie może nie lubić Pan naszej drużyny, co zresztą nie raz można
było wyczytać między wierszami Pana felietonów. Ale rzetelność dziennikarska
Pana chyba obowiązuje ? To smutne, że tak nieobiektywnie opisał Pan faul
Jagodnika i zupełnie pominął inne wydarzenia w trakcie i po meczu, jakie miały
miejsce w Hali Mistrzów (prowokujące faule Nagysa, zachowanie "kibiców" Anwilu
i ochrony obiektu). Jeśli nie wie Pan o czym mowa, polecam postudiować forum
kibica na stronie Prokomu-Trefl Sopot. Znajdzie tam Pan wiele ciekawych
komentarzy (znacznie bardziej fachowych niż Pana emocjonalny, ale nieprawdziwy
artykuł) oraz opisy tego co doświadczyli kibice z Sopotu w trakcie i po
zakończeniu meczu. Czy to nie są fakty, o których powinien poinformować
czytelników rzetelny dziennikarz?
Dla Pana informacji: brutalny faul jest wówczas, gdy zawodnik umyślnie fauluje
z zamiarem wyrządzenia krzywdy, a nie wówczas gdy w ferworze walki próbuje
przechwycić piłkę. Kontuzja Nagysa jest wynikiem nieszczęśliwego upadku tego
zawodnika, co jest oczywiste dla każdego, kto pofatygował się choć raz obejrzeć
powtórkę zdarzenia.



Temat: ogon jagiellonki
w ogonku
zajmuję się z reguły czytaniem gazet codziennych, a ostatnio jakiś smutny
chłopiec, który stał za mną, pociągnął mnie za rękaw i poprosił o 'kawałek tej
gazety, wszystko jedno jaki'

się mu nie dziwię

a jakbym znała skuteczny sposób na przewietrzenie jagiellonkowych obyczajów, to
bym go dawno zastosowała - w obecnej sytuacji pozostaje mi tylko opis ku
pamięci :(



Temat: Książki Samozwaniec - warto po nie sięgnąć?
zuzialalkanieduzia napisała:

> czesc,
>
> ciesze sie ze trafilam na watek o M.S. - zajmuje sie badaniami biograficznymi
> o niej samej, ale mieszkam za granica, wiec trudno troche sledzic historie
> madaleny na odleglosc.
>
> czy mozecie opisac dla mnie kossakowke? czy mieszka tam jeszcze ktos z
> potomkow?
>
> bede wdzieczna za najdrobniejsze szczegoly.
>
> pozdrawiam
>
> wiktoria

Witaj!
Kiedyś widziałam w telewizji jakiś film dokumentalny na ten temat.
W Kossakówce mieszka teraz jedna z córek Jerzego ze swoją córką (tak
przynajmniej było przed paroma laty). Żaliły się, że nie mają z czego utrzymać
Kossakówki, że wszystko podupada. I to jest niestety prawda. Jeśli macie w
pamięci te wspaniałe opisy z książek Samozwaniec - nie szukajcie w Krakowie
Kossakówki... Naprawdę. To co sobą przedstawia to obraz nędzy i rozpaczy. Teraz
jest tam chyba jakiś sklep, ale jeszcze bardziej szpeci budynek.
Smutny widok.




Temat: troche nie na temat...ale pomóżcie jeśli mozecie:)
No to koniec z (offto)picowaniem. Wracamy do nurtu
Biblioteka jest w cyklu „Czarna Kompania”, a najbardziej w tomie pt. „Woda śpi”.
Dla niezorientowanych: to jest gatunek fantasy. Ale coś może wykorzystasz.

Kawałki rozdziału 12:

„Biblioteka, założona i przekazana następnie miastu przez jakiegoś handlowego
barona poprzedniej epoki, który wielce cenił sobie wykształcenie, w moich
oczach urastała niemalże do symbolu wiedzy, wznoszącego się ponad miastem
i rozświetlającego otaczające ze wszech stron mroki ignorancji. Najgorsze
slumsy w mieście graniczyły dokładnie z murem otaczającym jej tereny. U bram
prowadzących na zewnątrz żebracy naprzykrzali się wyjątkowo natarczywie, co w
gruncie rzeczy było dość dziwne. Nie widziałam, by kiedykolwiek ktoś rzucił im
choć jedną monetę. (ech, za długi ten opis; będę ciął - przyp. reptar) [ciach]
Dla mnie jednak jest tu zbyt przestronnie, bym się mogła dobrze czuć. Jeśli nie
przyczaję się gdzieś, albo nie ukryję wyżej, wszyscy mogą widzieć, co robię.
[ciach] Biblioteka ma w sobie jakiś niewyraźny smutek, otacza ją gęstniejąca
powoli atmosfera zaniedbania. Z każdym rokiem odwiedza ją coraz mniej uczonych.
Protektorki nie interesuje biblioteka, która nie może pochwalić się
starożytnymi dziełami pełnymi śmiercionośnych zaklęć. [ciach] Żaden z budynków,
jakie widziałam w życiu, nie ma tylu okien co biblioteka. [ciach][ciach][ciach]
[ciach][ciach][ciach][ciach][ciach][ciach][ciach][ciach][ciach]”.




Temat: Najpiekniejszy zabytek dawnych polskich Kresów
Byłem na początku czerwca we Lwowie i mój opis wrażeń (na innym forum) pokrywa
sie w dużej mierze z opinią jesiennej-pani . PIĘKNIE I SMUTNO !!!
Dodatkowych wrażeń doznałem jadąc do Lwowa przejściem w Krościenku. Po
przekroczeniu granicy cofasz się 50 lat wstecz.
BN



Temat: Harry sprzedany?
klimat
opis walki w Ministerstwie był naprawde świetny, ale poza tym ja tez wolałam,
gdy Rowling pisała o rzeczach przyjemnych. wtedy podczas czytania ma sie lepszy
nastrój. W ogóle magia i świat czarodziejów kojarzyły mi sie z czymś przyjemnym
i jesnoczesnie niedostępnym.. no nie wiem jak to powiedziec, taki specjalny
klimat. natomiast w 6 czesci klimat jest jakiś taki nienaturalny i
przytłaczająco smutny, zło rozplenia sie coraz bardziej. takie przynajmniej
odnosze wrażenie.



Temat: pogrzeb Dumbledore'a
Kilka faktów.
1. Albus 'podobno' dostał Avadą Kedavrą. Ale czy napewno? Skutki działania tego zaklęcia to poprostu padnięcie martwym na ziemię, a nie wyrzuca w powietrze. Opis śmierci Dumbledore'a nie opisuje skutków rzucenia Avady, tylko np. Expelliarmusa, które moze być zaklęciem niewerbalnym. A żucając jakieś zaklęcie, można w ciszy myśleć o innym i rzucić inne zaklęcie niewerbalne niż to rzucone na głos...
2. Czy podczas pogrzebu ktokolwiek widział ciało martwego Dumbledore'a? Nie! Widziano tylko 'coś' zawinięte w fioletowy aksamit iskrzący się złotymi gwiazdami.
3. Po 'śmierci' Albusa wszyscy słyszeli długi i smutny śpiew Fawkesa. A jak działają łzy feniksa? Leczą...
4. Dumbledore był potrzaskany po spadnięciu z wieży, zimny i blady jak po wypiciu jakiegoś eliksiru, a czy on przypadkiem nie wypił takowego wcześniej?
5. A gdzie się podziała różdżka Albusa? Powinni ją odszukać, i przełamać jak w pieśni którą śpiewają Hagrid i Horacy, albo chociaż powiesić w gabinecie na pamiątkę. A tymczasem po różdżce ślad zaginął... może Albusowi jest jeszcze potrzebna..?
6. Ja wcale nie sugeruje, jakoby Albus nie umarł...;)



Temat: slowa slowa slowa...
bzdury, bzdury, bzdury...
sagan2 napisała:

>
> a uczucia kobiet *nie* sa takie proste. mozna byc
> bardzo przestraszonym, ale z domieszka podskornej
> ekscytacji, albo smutnym z powodu tragedii, a
> jednoczesnie niecierpliwym, co nowa sytuacja
> przyniesie, mozna byc mnostwem uczuc naraz, w roznych
> kombinacjach, miesankach i odcieniach.

Czy to znaczy, ze mezczyzna nie moze byc "bardzo przestraszony, ale z domieszka
podskornej ekscytacji"? Czy odczuwa inaczej? A moze znaczy to, ze nie potrafi
on nazwac swoich odczuc, tak jak kobieta?

>
> dla mezczyzn uczucia sa proste - szczescie, strach,
> nienawisc - pojedyncze slowa okreslaja *proste*
> uczucia, ktore na ogol nijak sie maja do uczuc
> odczuwanych (przez kobiety?)

Czyli znowu kwestia nazywania tego co sie czuje. Zauwaz jak mezczyzni nazywaja
kolory np. istnieje tylko niebieski (o ile nie pomyla go z zielonym :-)), ale
nie ma juz morskiego, chabrowego, blekitego itd

> dla kobiet uczucia sa skomplikowane, ale nie ma
> pojedynczych slow, na opisanie tych wymieszanych uczuc,
> trzeba tworzyc dlugie opisy.

Zastanawiam sie, skad ten pomysl ze mezczyzni maja mniej skomplikowane
odczucia, dlatego, że nie potrafia tego nazwac?

Jezyk ksztaltowal sie podczas kontaktu miedzy ludzmi, wiec tez i miedzy
kobietami, to nie mezczyzni lub kobiety tworzyli jezyk, oddzielnie od siebie,
ale razem, taka byla i jest (przeciez jezyk tworzy sie nadal) koniecznosc
wynikajaca bycia ze soba

pozdrawiam



Temat: stawki na kursach "unijnych" i poziom kursów
Stawka zależy od Twoich kwalifikacji, poziomu szkoły i kursu i, niestety, od
pazerności organizatora. Kursy unijne powinny być lepiej płacone, bo jest z nimi
masa papierkowej roboty, a efekty, niestety, często niewspółmierne do nakładu.
Jak coś jest za półdarmo, mało kto to szanuje - smutna polska prawda. Lektorzy
często skarżą się na "unijne grupy", choć nie jest to regułą. Często podręcznik
jest narzucony z wielu względów (opis samego szkolenia, układ z
wydawcą/dystrybutorem, nie przystające do rzeczywistości przewidywania osoby
układającej pomysł kursu).




Temat: Trzeci raz w Egipcie - moje 22 dni w "domu"......
Iwonka !
Napiszę tylko tyle, że jestem nadal z Tobą i czytam aktywnie Twoje wspomnienia
które koją moje serce ... Zdjecia są super !!! czekam na reszte i na kolejne
opisy - ale pisz wolniej bo już mi smutno, jak pomyślę, że niedługo zakończy
się Twoja podróż buuu :-(

Pozdrawiam Cieplutko Ewa



Temat: Wycięte drzewa pod Grajewem
magoi napisał:

> Sluchaj Manio.
> Mi az tak strasznie o te drzewa nie chodzi. Bardziej mnie martwi ludzka
> glupota... Oznakowanie, sygnaly to nie jest zly sposob, ale nie jest to
> rozwiazanie pernamentne.
> Ja bredzilem o tirach, nie Adam.

Adaśku też - cztaj wyżej.

> Powiem ci krotko, jezeli w Polsce ktos sie za infrastruktore nie wezmie, to
> wiele tych tirow bedzie jezdzic inna droga, a Polska straci dochod jaki sie z
> tym tranzytem wiaze. I wtedy glupie klutnie o kilka drzew nie beda robic
zadnej
>
> roznicy...
>
> Prywata rzadzi, tak jak to bylo 400 lat temu...

Nie stary tym razem to nie prywata, to smutna konieczność. Będąc mieszkańcem
Szwecji nie potrafisz sobie wyobrazić takiej drogi. W was ruch jest po jednym
pasie, drugi jest wolny a budowany jest trzeci. Wszystko w trudnych warunkach
gruntowych, ale kraj bogaty to stać. Nigdzie nie widać zniszczonego asfaltu
mimo nakazu jazdy w kolcowanych oponach zimą ( znam Szwecję?).
Wyobraź sobie drogę o natęrzeniu ruchu jak autostrada do Sztokholmu ,
jednpasmową, na której z trudem mijaja się 30 tonowe tiry. Dodaj do tego
koleiny w asfalcie głebokości ok 10 cm i brak pobocza. Pomnóż to przez
szalonych kierowców ( przodują Litwini ) wyprzedzających w każdych warunkach -
pod górę, na zakręcie , na trzeciego ....
Może taki opis dopiero uzmysłowi Ci że drzewa to betka, tu idzie o grubszą
rzecz.
No i nikt cie nie podejrzewa o klonowatość, a IP zgubic to pestka, tylko po co?

>




Temat: Poradźcie co mam robić.
Mam osobne wydanie "Tatry Polskie" i potwierdzam , nie mam go wprawdzie teraz
przy sobie, ale sprawdzę i jutro podam Ci rok wydania (było trochę tych
wznowień), stronę i dokładny cytat. Dalej jest też "ładny kominek" - między
Kozim Wierchem i Czarnymi Ścianami. Idąc tamtędy ledwo się nim podciągnęłam i
nie wiem, dlaczego akurat ma być ładny. Z całym szacunkiem dla autora, którego
przewodniki (jeszcze Tatry Słowackie i Pieniny) naprawdę czytam pasjami, trzeba
zauważyć, że opis Orlej Perci (przynajmniej w tym wydaniu, które posiadam) jest
w stylu "kwiatki i motylki". Komuś kto nie był w Tatrach może się zdać, że "co
to dla mnie!..." Nie wiem, czy to mi się tylko tak przytrafia, ale bardzo
często spotykam na szlakach (Rysy, Orla Perć) ludzi tak spanikowanych, nie
wiedzących kompletnie gdzie są, płaczących ze strachu (mężczyzn!!!), że samej
mi się chce płakać.
Do Twojej sygnaturki absolutnie się nie czepiam, tylko tak smutno mi, że brzmi
ona bardzo dyskwalifikująco
Pozdrawiam



Temat: Śmierć jeździ motocyklem
jak czytam te wszystkie opisy to mnie nosi... bo wielu z was nie wie co pisze...
ale nie mam zamiaru wdawac sie w bezsensowne dysputy na temat kto ma racje a
kto jej nie ma
stala sie rzecz najstraszniejsza-smierc mlodych ludzi, naszych bliskich i
przyjaciol
nie smiem wyobrazac sobie co czuja ich rodzice, jaka przezywaja tragedie
wiem za to co ja czuje po stracie bliskiego przyjaciela,- nieograniczony zal,
bol i smutek ):
bono-nigdy Cie nie zapomnimy...
RIP my friend



Temat: Co dalej z budową autostrady A2?
Oto firma która buduje pseudo-autostradę Wrocław-Legnica...

Ta sama firma wyremontowała część gierkówki (od Piotrkowa w stronę Warszawy)i
jakość tych dróg jest tak samo wątpliwa.
Ciekawostką jest że firma jest chyba niemiecka, a wątpię żeby w Niemczech
pozwolili sobie na zrobienie takiej fuszerki.
Obserwując roboty koło Wrocławia to widzę tam jakieś stare, zdezelowane
maszyny, które już dawno zostały oddane na złom w Niemczech...

Smutek i melancholia, ciekawe tylko kto jest odpowiedzialny za odbiór budowy i
ile kosztuje jego podpis pod dokumentem zatwierdzającym dobry stan techniczny?

Pod ten adres można się zwracać z zapytaniem o stan techniczny drogi Wrocław-
Legnica: Wojtowicki Jerzy, 55-311 Kostomłoty, ul Średzka 10

Pozdrawiam i poniżej zamieszczam namiary firmy budującej te nasze drogi:

Nazwa firmy "Heilit + Woerner" Budowlana Spółka z o.o.
Adres Hoża 66/68
Miasto Warszawa
Kod pocztowy 00-682
Osoby kontaktowe dyr. Marek Stańczyk

Nowe województwo
Powiat warszawski
Gmina Warszawa
Stare województwo warszawskie
Telefon(y) (22) 6225010
(22) 6226075
(22) 6287682

Fax(y) (22) 6217179

Email
WWW
Forma prawna spółka z o.o.
Zatrudnienie 90
Rok założenia 1993
Obrót roczny 35,992,000 zł.
NACE (EKD) 45.23.1 Budowa autostrad, ulic, placów, dróg oraz innych traktów
komunikacyjnych

SIC 1611 Budowa dróg z wyj. estakad

Opis działalności budowa dróg budowa lotnisk




Temat: Wyrównywanie poziomów dzieci ze wsi i miasta?!?
Wyrównywanie poziomów dzieci ze wsi i miasta?!?
Takie ogólne - smutne refleksje.
Od lat słyszymy o wyrównywaniu szans oświatowych miasta i wsi.
Test - zaprzeczenie podwójne! O ile pytania zamknięte można uznać za w miarę
neutralne (ale za nie tylko 20 pkt na 50 z całości), to pytania otwarte -
zdecydowanie preferujące pochodzenie i doświadczenie dziecka.

Odkąd artykuł z Polityki ma być wykładnią do budowania opisów? W ogóle ten
boyfriend i odniesienie do Francuzów-kochanków bardzo mnie rażą. Jak zaprosić
kolegę z zagranicy do "wsi bez nazwy"? Powiecie, że wszędzie ciekawie, że
można - ale tak jest z naszej, dorosłej perspektywy.Przykre jest to, że
dzieciaki z wielu wsi naprawdę nigdy nie wyjeżdżały poza swoją miejscowość. I
co, mają tworzyć opisy na podstawie lektury i wyobrażeń? Można przecież było
polecić napisanie listu o konkretnym wydarzeniu, relacji albo emocjach

Cały ich intelekt 16-latków miał się przejawiać w spostrzegawczości? A gdzie
możliwość wykazania własnej kreacji?

Zapraszam do dyskusji - Uczniów i ich Rodziców, Nauczycieli




Temat: Apartamenty Eko - Parku przy Rostafińskich
Kasowanie maili jest po prostu zalosne.. Nie wiem jaki punkt tego regulaminu naruszylem. Ciekawe, ze GW tak jednostronnie chce prezentowac fakty. A moze sie boi tego, ze straci cotygodniowego reklamodawce?
Jestem mieszkancem EP od ok pol roku. I jesli tylko moglbym cofnac czas to chetnie bym to zrobil i to nie bynajmniej ze wzgledu na wiek;) Teraz zostalem po prostu z mieszkaniem, ktorym nikt nie jest zainteresowany (na rynku wtornym) ze wzgledu na jego cene i zupelnie skandaliczna w porownaniu do tej ceny jakosc wykonania.
Poszukaj sobie innych watkow o EP - tam znajdziesz szczegolowe opisy co jest nie tak. W skrocie:
- fatalna akustyka - godna sali koncertowej ale nie bloku;
- krzywe sciany
- nie otwierajace sie okna na klatce schodowej (bo ktos wymyslil, ze powinny one wychodzic na prywatne balkony - paranoja, prawda?) czyli kompletny zaduch w lecie
- wiecznie mokre plytki na balkonach (bo krzywo ulozone i tandetne jakosciowo)
- wiecznie zepsuta instalacja do parkowania w garazu (czy ona kiedykolwiek byla sprawna???)
- budowa w odleglosci 20 m od bloku
Nie wspominajac o tym, ze piszac o kameralnosci autor reklamy EB wykazal sie iscie czarnym humorem - wystarczy spojrzec ile tam powstaje/powstanie blokow i w jakiej beda idleglosci jeden od drugiego. A nazywanie tego blokowiska apartamentami przyprawia o atak smiechu (o ile nie jest sie mieszkancem rzecz jasna, bo wtedy odczucia sa drastycznie rozne...).
I niestety jeszcze jedna smutna rzecz - jest niestety prawda, iz panie z dzialu sprzedazy EB nie wahaja sie udzielac nieprawdziwych informacji...
Odradzam - a jesli konieczni juz chcesz tam mieszkac - mozesz porozmawiac ze mna - moze nawet sprzedam Ci taniej niz nowe bo mam tego miejsca serdecznie dosc..



Temat: zalicz sesję Rockman
a propos Twojego podpisu, Dzidzia. jak go dalem do opisu na gg, to kolezanka
spytala, czemu mam taki smutny opis (moze pomyslala, ze to z jakiegos
wiersza?). dobrze, ze nie spytala w jakiej epoce tworzyl Dariusz Szpakowski ;)
KONIEC. :)



Temat: --Sygnaturki
A swoją drogą zauważyliście że opisy na gg pełnią tą samą rolę co sygnaturki?
Smutne, ale duża grupa osób z mojej listy ściga się na co oryginalniejsze
teksty czy cytaty. Skutki opłakane...

pozdrawiam
M.




Temat: [TU]no więc była randka i.........................
faktycznie smutny ten opis.Bylo w porzadku.A motylki w zoladku? drzace dlonie?
dreszczyk emocji...Boski, co z Toba ?czyzby wszystko juz bylo???




Temat: plejlista
Dzięki za wyjaśnienia.
Choć to, co piszesz, nie jest zbyt optymistyczne; jest to niestety opis bardzo
smutnych czasów...



Temat: Ubytki bez znaczenia
Lepper- to chyba przydomek, wziety z ang.
Ładna i celna to metafora z nawozem (a moze to wcale metafora
nie byla, tylko opis smutnej rzeczywistosci?). Absolutna racja,
Kataryno, jak (prawie:) zwykle.



Temat: opis tomografii a opinia lekarza.
Jak na dzień dzisiejszy dowiedziałam się, że opis tomografii jest różny z
opinią doktora, który popełnił błąd i nie potrafi się do tego przyznać.......
smutne ale prawdziwe.



Temat: W Mysłowicach runął dom - jedna osoba nie żyje
Gość portalu: witek napisał(a):

> A gdzie opis miejsca wypadku (ulica, dzielnica, itp.)?

Mysłowice-Brzezinka,niedaleko boiska Stali i dawnego basenu.
W sumie,nieważne.
Smutne to wszystko.




Temat: WSPOMNIENIE
Leo właśnie dlatego zdecydowałyśmy się dać opis wypadku. Może choć trochę ta
wiedza zwiększy bezpieczeństwo, może ktoś wspominając Marzenkę zastanowi się i
nie będzie już więcej takich smutnych postów

Leo tam nie było kolein , reszta być może



Temat: 'City Magazine'
Etrusek, szczegóły szczegóły. Jak jesteś miastowy to wierz chyba, która knajpa
istnieje? Fakt opisy są przednie.
Co do trojmiasto.pl... No cóż pozostaje tylko wydrukować z tej stronki info i
delektować się gazetką kulturalną, smutne.



Temat: głuchoniemi
Zgadzam się poniekąd z Tobą, jednak historia Helen warta jest przeczytania.
Poza tym jest mi smutno bo jej książka zajęła o wiele większy rozgłos i pozycję
niż opis przeżyć Denis Legrix w pozycji "Taka się urodziłam". Ta książka to
dopiero zadziwia..



Temat: czytłyśc?e /
marrakuja, podaj nastepnym razem opis linku prosze.

A michałek....hmmmm...smutna historia ,nie jego jedynego...nie wiem
co napisac,bezsilnosc w tych sprawach mnie rozwala...



Temat: czy ogladacie teraz ten film na 2jce?
nie oglądam akurat ale przeczytałam Twój opis i muszę napisać,że ten film
niedawno był :(((
nie oglądałam też tylko pamiętam tą spadającą lodówkę
a smutna mina to do tvp która ciągle robi takie powtórki
miłego oglądania
pozdrawiam
wiola