opinia pracy dyrektora

Patrzysz na posty znalezione dla frazy: opinia pracy dyrektora





Temat: Jak odzyskoć dziennik praktyki?
Odzyskac czy potwierdzic praktyke. Jezeli pracujesz to masz zakres
czynnosci na pismie w ktorym jest opisane Twoje stanowisko pracy.
Pobierasz czy wzglednie pobierales okreslone wynagrodzenie za te
prace to dowod ze pracowales bo przeciez pracodawca nie daje
pieniedzy za nic. Zatem jaka to firma? Czy kierownik jest
jednoczesnie dyrektorem? Na Twoim miejscu wybral bym sie na
rozmowe do dyrektora firmy. A jezeli ten rowniez by mial watpliwosci
to proponuje sad i chyba nic nie zaplacisz bo z Prawa Pracy.Sprawe
mozna dodatkowo nagloscic jezeli firma ma powiedzmy dyrekcje w
innym jeszcze miejscu czy kraju. Konsekwencje beda dla Ciebie moze
i przykre ale po podpisaniu. Jezeli to spory okres to warto olac
pracodawce i nawet wystapic na droge sadowa.
Osobiscie mialem taka sprawe ale nie w Polsce.Pracowalem w firmie 3
lata i moj szef odmowil mi podpisania. Wyslalem do komisji z
wyjasnieniem ze dyrektor odmowil. Co ciekawe komisja sama
przeprowadzila wyjasnienie i pracownik komisji byl w firmie.
Dyrektor podtrzymal swoje stanowisko ale komisja uznala ze
pracowalem tam 3 lata i musialem przy tych projektach pracowac bo
pobieralem wysokie wynagrodzenie co stalo w sprzecznosci z opinia
dyrektora. Komisja uznala moja praktyka z tym ze po miesiacu juz tam
nie pracowalem ale czas praktyki zostal zaliczony.Mialem wszystkie
dokumenty to znaczy umowe jako subcontractor, warunki platnosci i
nawet podpisalem confidential agreement na nieujawnianie patentow
firmy. Zauwazylem ze czesto ludzi denerwuje jak ktos o cos sie
ubiega i wytwarza sie uczucie zazdrosci czy checi dokuczenia. Atakuj
smialo i powodzenia.



Temat: MZWK i ABK
Przeczytałam komentarz do artykułu w ostatnich Wieściach i jestem bardzo
zdiwiona skąd taka pochlebna opinia o panu Lewickim jako człowieku. Dla
pracowników a szczególnie pracownic współpraca z nim jest katorgą.Pracują pod
stałą presją psychiczną.Gdyby nie tak wielkie trudności ze znalezieniem pracy
wiele osób już by tam nie pracowało. Nagminnym zjawiskiem jest poniżanie
pracowników przez dyrektora ( nawet przy interesantach).Nawet w sytuacjach kiedy
nie ma racji lub nie wie o co chodzi potrafi pracownikowi naubliżać . Wsród
pracowników są dobrzy fachwcy, którzy z oodaniem wykonują swoją pracę i to
wpływa na dobre imię firmy, ale są i tacy, którzy zasłużyli się dyrektorowi i
mają pracę za nic bo wiedzą, że i tak ich nie zwolni. Przykłady można mnożyć
przychodzą do pracy pijani,lekceważą zgłoszenia mieszkańców, są wobec nich
aroganccy. Dyrektor na to nie reaguje pomimo wielu skarg. Taki właśnie jest ten
wspaniały człowiek.





Temat: Kwiatkowski będzie ministrem sprawiedliwości?
Kwiatkowski będzie ministrem sprawiedliwości?
może zanim Kwiatkowski zostanie ministrem sprawiedliwości, dziennikarze mogliby opisać jak załatwił dobrą pracę swojemu znajomemu ze Zgierza Grzegorzowi Leśniewiczowi, który wcześniej dwukrotnie był starostą zgierskim. W międzyczasie pracował jako funkcjonariusz aresztu śledczego w Łodzi. Jednak w pracy tej nie potrafił pokazać się z dobrej strony, zmieniał ciągle miejsce pracy, a opinia o nim nie była (delikatnie mówiąc) zbyt dobra. Kiedy Kwiatkowski został wiceministrem sprawiedliwości, kariera Leśniewicza nagle przyśpieszyła. Został przeniesiony do centrali w Warszawie, skierowany na kurs dyrektorów jednostek, a dobrze poinformowani mówią, że niedługo obejmie (nieistniejące wcześniej) stanowisko zastępcy dyrektora okregowego służby więziennej w Łodzi. Na stanowisku tym bedzie mu podlegało ponad 1000 funkcjonariuszy, mimo, że podczas wcześniejszej pracy w służbie wieziennej nie kierował nawet najmniejszą grupą osób. To chyba ciekawy temat?



Temat: Dlaczego Łukasik nadal jest dyrektorem?
Pozytywna opinia nt. dyr. Tadeusza Łukasika
Kuratorium Oświaty w Poznaniu zakończyło procedurę oceny pracy dyrektora
Tadeusza Łukasika. Zarząd Powiatu otrzymał już stosowne pismo w tej sprawie. Jak
można było się spodziewać, opinia jest pozytywna, co ma się nijak do, tak
głośno wykrzykiwanych przez pewną grupę ludzi, oskarżeń. Co prawda toczy się
jeszcze postępowanie prokuratorskie, ale już sama opinia Kuratorium wiele wnosi
do sprawy.




Temat: Czy doktorat Rydzyka kładzie się cieniem na UAM?
Czy doktorat Rydzyka kładzie się cieniem na UAM?
Co prawda Rydzyk bronił doktorat na Uniwersytecie Kardynała Stefana
Wyszyńskiego w Warszawie, ale z UAM pochodzi jeden z recenzentów. Dzisiejszy
"Duży Format" przytacza jego ocenę na temat pracy dyrektora Radia Maryja,
wygłoszoną podczas publicznej obrony. Byłem w życiu na kilku obronach prac
doktorskich, miałem w rękach wiele doktoratów i opinii pisanych na ich temat.
Na widok tego, co przytacza dziś "Wyborcza" przecieram oczy ze zdumienia.
Takie standardy naukowego dyskursu wytyczają dziś pracownicy Uniwersytetu im.
Adama Mickiewicza? Opinia wygłoszona przez ks. prof. Bortkiewicza nie dotyczy
efektów pracy naukowej Rydzyka, lecz jest zdawkowym panegirykiem na cześć
autora z dodatkiem jakiegoś bełkotu wymierzonego w środowiska, na które Radio
Maryja szczuje swoich słuchaczy. Gratuluję JM Rektorowi UAM takich pracowników.




Temat: nauczyciel na bruk
Podjęcie decyzji przez dyrektora kogo zwolnić, to bardzo trudna decyzja. Z tego
powodu nie zgodziłam się dyrektorować, nie stanęłam do konkursu na dyrektora.
Gdyby kwalifikacje i osiągnięcia nauczyciela dało sie jakoś "zważyć", to byłoby
prościej. Ale nie ma takiej wagi. Wydaje mi się, że opinia o pracy nauczyciela w
środowisku lokalnym tj. wśród rodziców i uczniów byłaby najlepszym miernikiem.
Jak ją zdobyć? Kto otwarcie powie o nauczycielu, że źle uczy, że ma złe
podejście do uczniów, że nie radzi sobie z młodzeżą? Wierzcie mi - dyrektor
zazwyczaj DOSKONALE wie, ile wart jest dany nauczyciel, ale często ma związane
ręce (np. nauczyciel jest w związku zawodowym). Myślę, że dobry nauczyciel nie
da się skrzywdzić.



Temat: Nauczyciele z VI LO oskarżają dyrektorkę o mobbing
Myślę, że opinia o Pani Dyrektor Krawczyk jest bardzo
krzywdząca. Miałam możliwość pracować pod nadzorem Pani
Krawczyk. Jest to osoba wiedząca czego chce, zdecydowana i
wymagająca od siebie jak i od innych, potrafiąca szybko
podajmowac trudne,trafne decyzje i bardzo konkretna.
To, że trzyma dyscsyplinę wśród nauczycieli i uczniów to chyba
plusy dla dyrektora. Tym bardziej, że ostatnio słyszymy
o "uchybieniach" w pracy pedagogów i domagamy się wzmożonej
kontroli i dyscsypliny pracy.



Temat: Mój syn nie lubi pani od matematyki
Anka- jeżeli nauczyciel nie prowadzi lekcji; uczniowie sami czytają podręcznik
próbując zrozumieć o co chodzi, wychodzi podczas zajęć czyli generalnie olewa-
to jest to sprawa dla dyrektora. I dyrektor powinien załatwić sprawę tak, by
nauczyciel nie dowiedział się, którego ucznia rodzic się skarżył. Oczywiście
jeżeli zarzuty będą prawdziwe. Też jestem nauczycielem i nie wyobrażam sobie
zrobienia pracy klasowej z materiału, którego nie omówiłam. Inna sprawa,że
materiał jest omówiony (przeze mnie), a i tak nie nauczony ( przez uczniów)
Spotkałam się ostatnio z opinią, że w renomowanych szkołach nauczyciele olewają,
bo wiedzą,że uczniowie i tak ową lekcję omówią na korepetycjach lub sami
doczytają. W pozostałych szkołach tak się nie da- ale gdy przeciętne zdolności
uczniów są bardzo niewielkie to też niewiele można zrobić ponad minimum.
Nie wiem do jakiej szkoły chodzi Twoje dziecko.
Pozdrawiam



Temat: Usunięci ze szkoły za dyskusję w internecie
Drogi duchovip'ie. Opinia o pracy nauczyciela nalezy do dyrektora lub
kuratorium tudziez rodzicow. Obowiazkiem ucznia jest uczyc sie i szanowac
nauczyciela. Skoro twoja dziewczyna jest taka madra i tak dobrze sie uczy to
niech skonczy szkole, pojdzie na studia pedagogiczne i zostanie nauczycielem,
ktory "nie zamula". Jest takie madre przyslowie: jesli chcesz zmieniac swiat,
zacznij od siebie.




Temat: Awanse na bruk
Jestem nauczycielem dyplomowanym i opisane wyżej sytuacje nie są mi znane.
Nie mniej jednak dziwi mnie postawa dyrektora, który aby się przypodobać władzy
zwalnia dobrego nauczyciela. Przecież dyrektor nie płaci, to zadanie
gminy.Gminy chcą oczywiście oszczędzać , najlepiej na dzieciach. (Pewien
prezydent z Poznania też wpadł na durny pomysł oszczędzania na dzieciach w
dodatku upośledzonych).Takie patrzenie jest krótkowzroczne, "takie bowiem będą
społeczeństwa jakie ich młodzieży chowanie".Cytowany w artykule dyrektor
wydziału oświaty manipuluje dyrektorami, sugerując zatrudnianie stażystów w
zamian za doświadczonych nauczycieli. Dyrektor chcąc się przypodobać oczywiście
to zrobi ze szkodą dla dzieci ale co tam, to nie jego dzieci. Włazidupstwo w
oświacie osiąga niewiarygodne rozmiary. Dyrektorzy! otrząśnijcie się. Dyrektor
z MENiS-u, który twierdzi, że stażysta może być równie dobrym nauczycielem,
sądzi widocznie w oparciu o jakieś swoje kiepskie doświadczenia. Pracowała, czy
pracował widocznie w kiepskiej szkole. Gdybym był członkiej komisji
przyznającej stopnie awansu oddałbym owego dyrektora do sądu o podważanie mojej
pracy.No jak można porównywać kandydata na nauczyciela do nauczyciela z
doświadczeniem? Autor takiego porównania wystawił sobie jaknajgorsze świadectwo.
Opinia pani prof Putkiewicz zwala wprost z nóg.Czy Pani nie wstyd?



Temat: Wice-Dyrektor DMIT nielegalna ?
Wice-Dyrektor DMIT nielegalna ?
Zatrudnienie osoby na stanowisku z-cy dyrektora DMITu musi być
poprzedzone procedurą wystąpienia o opinię Programowej. Wydana
opinia nie jest co prawda wiążącxa ale być musi. Dyektor Śmietana
o taką opinię nie wystąpił, zatem złamał prawo? A skoro złamał, to
zatrudnienie jest nielegalne. Stwierdzi to zapewne bez cienia
wątpliwości Panstwowa Inspekcja Pracy o Sądzie Pracy nie wspomnę.
Zatem wypłacane tej pani wynagrodzenie za pracę wypłacane byłoby
również niezgodnie z prawem. Może Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej w
Zabrzu weźmie za tę sprawę ?



Temat: Dyrektor opery poznańskiej już nie chce Tarasew...
a ja nie chce juz dyrektora pietrasa.
dawniaj szefami instytucji kulturalnych zostawali ludzie wyksztalceni, znajacy sie na sztuce lub ja popierajacy. widocznie pan slawek ze swoimi kolegami juz nie moze patrzec na cos czego nie rozumie - tu prosba do pana Tarasewicza - prosze mu przeslac tresc pracy napisany koniecznie duzymi literami. dyrektor pewnie szczesliwy z faktu, ze codziennie do opery zasuwaja tysiace ludzi (hehehe) na cudowne (hehehe), swiatowe (hehehe) przedstawienia nie zdaje sobie sprawy, ze dzieki niezrozumialej instalacji 99% poznaniakow dowiedzialo sie jak opera wyglada (moze warto byloby wejsc do srodka?). ja proponuje dyrektorowi szacownego zabytku (historia dyrektora jest krotka i nie bedzie pewnie dluga) - gdy zamontuja na pana PRYWATNYM DOMU instalacje, ktora sie panu nie podoba (i ludziom, ktorzy maja pana numer telefonu) - zlikwidowac ja. to jest pana PRAWO.

do mnie od rana dzwonia przyjaciele i dziela sie opinia, ze to nie instalacje pana Tarasewicza nalezaloby wyrzucic, ale pana panie dyrektorze
za wyrazanie zdania, ktore z pana stanowiskiem nie licuje.

proponuje wszystkim nieprzygotowanym do pracy urzednikom kursy uzupelniajace zaznajamiajace z estetyka i historia - znaczeniem i symbolem. nie bedziecie wtedy sie ponizac wygadywanymi glupotami.

a pana panie Leonie zapraszam w imieniu Poznaniakow wrazliwych i potrzebujacych (sa tacy) jak najczesciej do Poznania. bedziemy czekac z niecierpliwoscia.

w poznaniu jest ogromne srodowisko artystow, galernikow, historykow, krytykow i teoretykow sztuki - POWIEDZCIE COS - bo nas zadepcza adidasy.

maciej gluszek poznan



Temat: DLACZEGO DYREKTORZY SZKÓŁ ZATRUDNIAJĄ SWOJE ŻONY..
Oj Ty BDU, Ty juz nawet nie "miernota" ale imbecyl jesteś,nie wiesz co to
literówka a co login, powinni Cię z tej Twojej ciężkiej pracy wylać na zbity
pysk.Wiem jedno,że dyrektorzy tych placówek w ktorych pracują"miernoty" nie są
przygotowani do sprawowania funkcji kierowniczch, bo gdym to ja był dyrektorem
a moj pracownik pisał takie bzdury na forum to zapewniam,że nie znalazłby pracy
na terenie miasta a ode mnie został by wypieprzony natychmiast.Zgadzam się z
opinią "miernoty" że dyrektora trzeba wymienić ale za jego nieudolność w
zaprowadzeniu porządku.



Temat: Nie ma uczniów złych
Gość portalu: MP napisał(a):

> Ba jaka jest główna przeszkoda po temu, by dyrektor mógł
> sobie dobierać grono, o którym Pan pisze?
> Moim zdaniem są dwie:
> Pierwsza to Karta [...]
> Druga przyczyna to motywacja samego dyrektora. [...]
> Obie przyczyny są powiązane. Trudno wszak oceniać dyrektora,
> który ma związane ręce!

Dyrektora szkoły powinna wybierać (i odwoływać) społeczność lokalna. Oczywiście
na podstawie jego wizji pracy szkoły, do której to wizji realizacji dobiera
sobie grono współpracowników.

> Szkoła jest kiepska jakością pracy osób w niej zatrudnionych.

A fe, mógłbym się pogniewać ;-)
Znam inne bardziej prawdziwe przyczyny.

> Nie chcę wstawać pół godziny wcześniej by odprowadzać córkę
> do szkoły na drugim krańcu dzielnicy, bo szkołą po drugiej stronie
> ulicy okazała się "kiepska" i została zlikwidowana. Chcę, żeby
> przestała byc kiepska.

I jeśli jeszcze komuś z tej części dzielnicy takie coś się zamarzy, to jest
szansa na poprawę. Ale wątpię, czy wielu się zechce...

> Trzeba myśleć, jak złe uczenie dostrzec przed szkodą.

A cóż tu jest do myślenia? Wystarczy zainteresować się tzw. opinią o szkole, do
której posyłamy swoje dziecko.

Pozdrawiam




Temat: Pismo w obronie szefa pogotowia
Gość portalu: były lekarz napisał(a):

/.../Pan Michał Borkowski bardzo dużo wymaga od siebie,
> ale i od pracowników/.../

Nie jestem bylym lekarzem, lecz nadal lekarzem, ale jestem bylym pracownikiem
Pogotowia. Pracowalem tam od 1980 do 1994 roku - poczatkowo jezdzilem na
wypadkowej i erce, a pozniej pracowalem w ambulatorium chirugicznym i sali
zabiegowej...Michala znam "od zawsze"; znam jego droge zawodowa - od
stanowiska dyspozytora do stanowiska dyrektora...Znalem poprzednich
dyrektorow...Musze przyznac, ze od czasu dyrektorowania przez Michala
Pogotowie "stanelo" na nogi. Owszem, wymagania w stosunku do pracownikow
zwiekszyly sie, ale i zwiekszyly sie place, a organizacja pracy zdecydowanie
poprawila sie. Nie wiem dokladnie jak jest tam teraz (choc luzne kontakty z PR
mam), bo odszedlem z PR w trakcie tego "stawiania" na nogi, ale wiem,
ze "Hoza" jest firma w pelni nowoczesna, z ratownictwem na europejskim
poziomie...Nie wnikam w ewentualne "spory" prawne na temat, czy Michal
Borkowski zlamal prawo, czy tez nie. Jesli zlamal - musi poniesc tego
konsekwencje, ale uwazam, ze jest dobrym menadzerem i potwierdzil w trakcie
swego dyrektorowania opinie, ze szefami placowek ochrony zdrowia winni byc nie
lekarze, lecz wlasnie menadzerowie (pod warunkiem, ze sa dobrymi
menadzerami)...Szkoda byloby, gdyby musial odejsc, ale z drugiej strony: dura
lex sed lex...Owszem, moja opinia jest subiektywna i nie calkiem pasuje do
tytulu dyskusji (Pismo w obronie...), ale jednak te skrotowa z koniecznosci
opinie podtrzymuje...
Andrzej Walkiewicz, specjalista ortopedii i traumatologii



Temat: Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę Re...
Jak się łowi dyrektora? Czy tak jak posłankę Re..
Tak oczywiscie, mysle, ze to starczy za komentarz: "...Ale jeśli pan X nie jest
tą ofertą zainteresowany, pytam, kto cieszy się w branży dobrą opinią. I dzwonię
do tej osoby, którą mi polecił pan X..." - no wlasnie nie licza sie kwalifikacje
tylko manipulacja (poprzedni artykul) i to co ktos inny o tobie mowil... czyli
co kolega o koledze powiedzial jednym slowem..., sytuacja w ktorej DYREKTOR
wysyla kadrowa na zwiady do zakladu, w ktorym pracuje dany pracownik to klasyka
teraz...

"...musimy być przekonani, że ma do tego odpowiednie kwalifikacje - skończył
studia, ma doświadczenie w zarządzaniu, zna języki obce..." - Ja szukalem pol
roku pracy w branzy IT (majac studia i 2,5 letnie doswiadczenie w duzej firmie
miedzynarodowej) i znam ten caly sposob postepowania doskonale...

"...Im dłużej head-hunter działa na rynku, tym zna się tych osób więcej..." - a
co to ma do rzeczy kogo zna? To nie powinno miec zadnego znaczenia !!!!!

Za taki artykul to powinin byc wyrok bez procesu... Tylko pytanie dla kogo...

Teraz bedziecie bzdury pisac, bo trzeba opinie podreperowac...? Nie zasmiecajcie
internetu...




Temat: Porodówka w Redłowie - fakty i mity
Witam
Bardzo się cieszę, ze powstał ten wątek i zainteresowanie "sprawą" jedynej
gdanskiej porodówki.

Mam bardzo niemiłe wspomnienia z pobytu w Izbie Przyjęć gdynskiej porodowki,
gdzie trafiłam we wrzesniu ubieglego roku w 6 tyg ciąży z krwawieniem. wezwany
lekarz dr Józef Biguszewski nie udzielił mi żadej pomocy, zwyzywał mnie i
mojego męża, nie badając mnie stwierdził (po oczach chyba)ze juz poronilam ze
nic nie da się zrobić !!!odebrał nadzieję,słowem przezyłam przez niego KOSZMAR.
Złozyłam na niego skargę do NFZ, Izb Lekarskich i Dyrektora Szpitala, skutkiem
czego zostal zwolniony z pracy w trybie natychmiastowym( moje relacje
potwierdzia połozna obecna na tym dyzyże). A ja nastepnego dnia trafiłam do
Invicty, doatłam leki na podtrzymanie ciąży i ... dziś mój Tomus dziś ma 7 msc
i zdrowym dzieckiem.
Wiem,że Pan dr Biguszewski wrócił jednak do pracy w szpitalu po pół roku ...
bez komentarza...

A co do slów Pani Dyrektor Szpitala, że we wrzesniu byla w Gazecie Wyborczej
bardzo pozytywna opinia na temat porodówki, to zapomniala dodać że w
pażdzierniku byla też moja opinia(tez w gazecie Wyborczej) ale negatywna, bo
opisałm co mnie tam spotkało.
pozdrawiam

Mojego synka urodziłam w Wojewodzkim i bardzo sobie chwalę, a porodowka w
Redłowie nigdy juz mnie nie zobaczy.



Temat: Opinia Pawła Osiborskiego, dyrektora Miejskiego...
Opinia Pawła Osiborskiego, dyrektora Miejskiego...
Z placówek opiekuńczo- wychowawczych czynione sa swoiste getta: grupa
wychowanków otoczona "stadem" "pedagogów", którzy często stracili zapał i
sens do pracy, ale coś przecież trzeba robić... I kierownictwo robiło...To
samo kierownictwo, które pouczało, sprawdzało przebieg realizacji planów.A
uniwersytety konczą często wspaniali młodzi ludzie.Jest chociaż nadzieja, że
znajdą się dla nich miejsca pracy...



Temat: CHDK-AFERA! ! !
Co chcecie od Dyrektora ? ja niemam zastrzeżeń do Jego pracy i twierdzę że
odejście dyrektora równa się z rozpadem Domu Kultury.
Co z orkiestrą a co ma być? Orkiestra gra i będzie grała.
Tak wspaniali ludzie którzy prowadzą orkiestrę dętą zasługują na pochwałę a nie
jak na tym forum na taką opinię. Są to Wspaniali ludzie i to dzięki nim jeszcze
gra ta orkiestra.Mażoretki napewno zatańczą i będą tańczyć.
Czyja to wina że o CHDK krążą takie opinie. Taka zła opinia to tylko bzdurne i
bezmyślne pisanie takich bzdur przez bezmuzgowców. Szkoda że takie głupoty
czytane są przez całą polskę.



Temat: mam dobrą pracę, ale...-rozterki
jestem na stazu w duzym swiatowym koncernie - jest to moja pierwsza az tak
powazna praca. niedlugo konczy mi sie umowa. kilka dni temu wrocilem z 3 tyg
szkolenia w anglii. firma rozwija sie ale..... stanowisko ktore mi
zaproponowano nie odpowiada moim oczekiwaniom :( dzis mialem rozmowe z moja
szefowa i powiedzialem jej o tym. wiem ze ciesze sie dobra opinia u osob (moja
szefowa nie wydaje mi polecen) ktore wydaja mi polecenia oraz u dyrektora
zakladu. chca przedluzyc mi umowe na stale ale hmm w zasadzie to nawet nie wiem
na jakich warunkach (mysle ze ok 50% podwyzki - a teraz mam 2tys na reke - mi
to wystarcza podoba mi si to co robie). co z tego skoro przyszle stanowisko i
zakres obowiazkow znaczaco odbiega od tego co robilem dotychczas. jak zachowa
sie pracodawca wiedzac ze nie pasuje mi proponowane przez niego stanowisko a z
drugiej strony zainwestowal we mnie kupe kasy???. mam wyksztalcenie ktore jest
poszukiwane na rynku pracy i wiem ze sa problemy ze znalezieniem ludzi o
podobnym profilu.



Temat: Metoda Silvy - kurs?
Jak sama nazwa wskazuje (metoda samokontroli umyslu) kurs jest moim zdaniem
bardzo dobrym wstepem do AKTYWNEJ pracy nad rozwojem duchowym. Prezentowane tam
techniki pomagaja zrozumiec zarówno jakie mozliwosci drzemia w kazdym czlowieku
jak również w stosunkowo prosty sposób wykorzystywać je do osiagniecia celow.
Zwykle jest tak, ze swiat zaczyna wygladac troche inaczej po kursie, slyszalem
to od wielu osob i sam to potwierdzam. Po prostu jeśli dotychczas czytalo się
tylko ksiazki o rozwoju duchowym a niewiele robilo w tym kierunku to
rozpoczecie pracy daje bardzo widoczne efekty. Również inspirujace sa spotkania
z innymi osobami zajmujacymi się ezoteryka i RD. Ja np. wlasnie wtedy
uslyszalem pierwszy raz o oneironautyce i zaczalem ja praktykowac. Wogole w
grupie razniej i szybciej się wszystko odbywa ;)

Co do ‘ojca dyrektora’ to moja opinia jest sprzed 9-10 lat wiec moglo się cos
zmienic ;) Osobiscie wolalbym showmana Krolikiewicza niż konkretowca
Wojcikiewicza bo wiedze i idee trzeba umiec sprzedac, ale każdy ma inna
percepcje ;)

A z ciekawostek – mnie powalily cwiczenia z jasnowidzenia ;) po prostu wszystko
się zgadzalo i mi i innym... oczywiście na tym pierwszym kursie bo u o.
dyrektora nie było szans na cos takiego. Ponadto empirycznie udowodnilem pani
doktor ze umiem zmieniac czestotliwosc fal mozgowych w trakcie badania EEG.
Lekarka była w szoku ;)




Temat: wesolo w tym lubinskim szpitalu :-)
wesolo w tym lubinskim szpitalu :-)
Ginekolodzy „na gazie”
2006-04-24 12:27:22

Dwóch lekarzy oddziału ginekologiczno-położniczego w Lubinie pracowało wczoraj
na szpitalnym dyżurze, pod wpływem alkoholu.
Około godz. 17 w obecności dyrektora ZOZ, zatrzymała ich policja. Lekarze
mieli 1,5 i 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja wraz z
dyrektorem pojawiła się w szpitalu po wcześniejszej informacji telefonicznej.
Nie wiadomo, czy wczoraj w trakcie dyżuru, lekarze pod wpływem alkoholu
wykonywali jakieś zabiegi. Policja wykonała niezbędne czynności dokumentujące
zdarzenie i zabezpieczyła między innymi dokumentację lekarską. Lekarze zostaną
zwolnieni z pracy. Cieszyli się nienaganną opinią.
- Ci lekarze byli pracownikami, do których nie było nigdy zastrzeżeń – mówi
Tadeusz Tofel, dyr. ZOZ w Lubinie. – To wysokiej klasy specjaliści, można
powiedzieć - pierwsza liga. Pracowali w szpitalu od wielu lat, nie mogłem
powiedzieć o nich nic złego. Teraz jednak jako ich pracodawca, muszę
zdecydowanie zareagować, dlatego rozpocząłem procedurę dyscyplinarnego
zwolnienia z pracy.




Temat: Odwołano Dyrektora DWUP w Wałbrzychu
Wiadomo jak to jest z konkursem:)

A tak na marginesie zwalniając trzeba uzyskać opinię Wojewódzkiej Rady
Zatrudnienia. Raczej nie będzie ona pozytywna, ale cóż - opinia nie jest
wiążąca.

Z kolei w senacie jest już ustawa po przejściu przez sejm, która wprowadza
między innymi zmianą taką, że Dyrektora będzie można odwołać jedynie ZA ZGODĄ
2/3 rady zatrudnienia. Widać, że po prostu spieszy się lprowcom.

A szkoda, bo to dobry fachowiec, jeżeli chodzi o urzędy pracy i bezrobocie.



Temat: Komunikacja. Co słychać na autostradzie
Szanowna redakcjo.
Proszę nie odpuszczajcie tego tematu. Sprawy komunikacji są bardzo ważne.
Niestety jak widać w postawie ludzi z GDDKiA nie dla wszystkich. Zgadzam się z
opinią, że budujemy zbyt wolno i byle jak. Zarządcy dróg za złą jakość
nawierzchni obwiniają wyłącznie wykonawców. W artykule razi brak samokrytycyzmu
naszych urzędników. Dlaczego nie pociąga się do odpowiedzialności osoby, które
miały z ramienia GDDKiA dopilnować prawidłowego zgodnego z projektem i sztuką
budowlaną wykonania robót. Jeśli dyrektorzy takich jednostek jak GDDKiA, DZDW,
ZDiK nie będą wymagający wobec swoich podwładnych to nic w tym temacie się nie
zmieni.Poza tym dlaczego na stanowisko dyrektora GDDKiA nie ogłoszono konkursu.
Dlaczego tak ważnymi instytucjami rządzą ludzie z układami a nie prawdziwi
fachowcy. "Nowy" a tak naprawdę stary dyrektor GDDKiA jak sam powiedział
pracuje w tej instytucji od 1983 r a to oznacza, że trafił tam zaraz po
studiach. Jeśli nigdy nie pracował w wykonawstwie to jakie on ma pojęcie o
wykonywaniu robót drogowy czy mostowych. Jest typowym skostniałym urzędasem,
który jest tylko zainteresowany robieniem kariery i jak najdłuższym utrzymaniu
się na stołku. Szanowna redakcjo, proszę nie dajcie sie spławiać, bądżcie
dociekliwi, kontrolujcie urzędników i opisujcie efekty ich pracy w prasie.Tylko
tak możemy coś zmienić w tym dziwnym kraju. Artykuły o korupcji pomogły
(zaczęły się komisje, przesłuchania i pierwsze wyroki). Mam nadzieję, że
artykuły o złym zarządzaniu naszymi drogami doprowadzą do pozytywnych zmian.
Leży to w naszym wspólnym interesie.



Temat: Profesor zwolniony z pracy
Dobrze się stało. Dyrektor ma prawo stracić zaufanie do pracownika, który stał
się niewiarygodny i złożyć mu wypowiedzenie z pracy. My lekarze wiemy, że
opinia o Kasprzaku to prawda. Pytanie co zrobi rada wydziału lekarskiego- ma
bowiem prawo odwołać Kasprzaka z funkcji kierownika kliniki. Ale Panowie mogą
się bać, niektórzy z nich zachowują się podobnie.
Jeszcze raz brawo dla dyrektora i pani rektor Sliwki.




Temat: Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyden...
Tylko ,czy trzeba było aż interwencji tylu osób,żeby kierowca
nie stracił pracy?Zgadzam się z opinią,że kierowcy są różni,ale
i skarg do dyrektora jest wiele.A gdyby tak każdy zajrzał we
własne sumienie-ile razy powiedzieliscie "dziekuje"gdy kierowca
na was zaczekał jak biegliscie do autobusu?Czy zadzwoniliście
wtedy do dyrektora z pochwałą dla tego kierowcy?Ja jestem mamą
małych dzieci,bardzo często jeżdzę autobusami,niestety z
wózkiem.Jeszcze mi sie nie zdażyło,żeby kierowca na mnie nie
poczekał,lub w jakikolwiek sposób mnie pospieszał lub utrudniał
mi spokojne wejscie do autobusu.Wręcz przeciwnie,jak
jedzie"solaris"który ma mozliwość obniżenie podwozia,to zawsze
jest to dla mnie zrobione,a jestem zwykłą osobą,bez żadnych
znajomości i wysoko postawionych znajomych.
Moze po prostu trzeba zrozumieć że kierowcy w MPK to zwykli
ludzie a nie automaty do prowadzenia autobusu.To oni jeżdzą w
upał i zimno,podczas remontu ulic i objazdami.Tak to ich
praca,ale pamietajmy jaka odpowiedzialność na nich spoczywa,w
końcu prowadząc autobus odpowiadają za życie i bezpieczeństwo
wielu ludzi,nie mają z nami prowadzić rozmów towarzyskich,tylko
szybko i bezpiecznie dowieść nas na dany przystanek.Nie zrobil
zresztą nic takiego,po prostu powiedział parę przykrych słów
osobie która utrudniała ruch uliczny( a potem jeszcze miał o to
pretensje!)A Pan Prezydent,jak lubi jak jeżdzi za mnim sznurek
samochodów,to może powinien prowadzić karawan pogrzebowy,a nie
prywatny samochód-czas pomysleć o kierowcy.




Temat: Nowy stopień zawodowy: nauczyciel lider
Nowy stopień zawodowy: nauczyciel lider
A może by tak, nadając te kolejne stopnie awansu, sprawdzać np. jak kto pracuje? To jeszcze nikomu nie przyszło do głowy. Na każdy stopień awansu trzeba napisać (czyt. przepisać od koleżanek)sprawozdanie z pracy czyli wyrazy samouwielbienia, sfabrykować kilka hospitacji dyrektora lub opiekuna stażu, wymyślić jakieś ciekawe przypadki (albo ściągnąć z internetu) i porozmawiać z komisją, która wie jeszcze mniej. Kolesiostwo kwitnie bujnie, najlepiej mieć układy z dyrektorem, wtedy jeszcze dojdzie super opinia. Przeszedłem wszystkie stopnie awansu i nikt nigdy nie sprawdził, czy dobrze uczę, czy mam kontakt z młodzieżą, czy się nadaję do tej pracy, jakie rzeczywiście mam osiągnięcia, czy jestem dobry merytorycznie. Ten system to kolejna fikcja w naszym kraju. A teraz chcą nadawać jeszcze lidera. Pewnie będzie nowa teczka do skompletowania...



Temat: Mobbing w ośrodku pomocy społecznej
Człowieku puknij się w głowę "nieroby" czy wiesz co to znaczy?
Ludzie pracujący tam pracują 7 dni w tygodniu od 6 do 18 a kiedys do 22 i
póżniej do domu wracali tylko sie przespać. Warunki pracy w biedronce były o
wiele lepsze bo mieli troche czasu dla siebie. Prosze uprzejmie idź i popracuj
tam za najniższą krajową i wysłuchując obelg od człowieka który owszem pracuje
20 lat ale z bardzo negatywna opinią. Kolejna osoba zwana "Helgą" również
mobbinguje pracownikow. Sami świadczeniobiorcy mówią że za te pięniądze wolą
dostawać zasiłki i siedzieć w domu z rodziną. Zastanówcie się co są winni Ci
pracownicy? Cierpią za naszych polityków którzy zmiany uchwalaja na ostatnią
chwilę i to przez nich ludzie mają tak późno wypłacane pieniądze.Przecież
potrzebne dokumenty dotyczące zmian można by było przyjmować już 3-6 miesięcy
wcześniej lecz naszym politykom nie śpieszy się do niczego. Jak również
dyrektorowi który mógł przygotować sie do tego wcześniej.
2 pytanie do Pana dyrektora Pilaszczyka
1. Gdzie są pieniądze przyznane na każdego pracownika (miesięcznie dobrze ponad
2 tysiące) -tak tak wiemy poszły na pana korzyści
2. kiedy skończy się przyjmowanie znajomych ludzi którzy psują opinię pożądnych
pracowników. Czy mieć plecy i zero w głowie to wystarczy?




Temat: Zachowania Waszych szefów w pracy - dobre i złe…
Zachowania Waszych szefów w pracy - dobre i złe…
1. Wpisujcie proszę poniżej zachowania ludzi w pracy (przełożonych, kolegów),
które was po prostu dobiły i sprawiły, że „akcje” tego człowieka poleciały w
dół. Opiszcie tez co wtedy czuliście.

2. Dla równowagi opiszcie też takie, że pomyśleliście – o, to jest ktoś!

Mój przykład na 1.

Przechodziłem na stanowisko w spółce – córce i żegnałem się ze stanowiskiem w
firmie - matce. Umowa ze starym prezesem była taka, że pomimo odejścia będę
konsultantem, co oznaczało wynagrodzenie za projekty, które nadal będę robił w
bo byłem typem eksperta - specjalisty.

Poznałem nowego dyrektora marketingu, porozmawialiśmy kilka razy potem
przygotowałem dość obszerny dokument z kilkoma nowymi pomysłami. Później długo
nic się nie działo. Okrężną drogą dotarło do mnie kilka nowych pomysłów
„nowego”. Możecie się domyślać, że pochodziły ode mnie.

Co wtedy czułem? Czułem się z tym bardzo źle, nigdy już nic ode mnie nie
dostał. Oczywiście też w rozmowach nie kryłem tej sytuacji. Takie sytuacje się
powtarzały, ktoś zrobił wywiad w firmie, w której wcześniej pracował. Opinia
się potwierdziła, tam robił to samo. W końcu po kilku dalszych miesiącach
musiał odejść. Na marginesie – to żadna satysfakcja, moim zdaniem zaszkodził
firmie swoją niekompetencją, a mam na nią kilka bulwersujących przykładów.




Temat: Komentuje dr Marek Adamiec, psycholog z Uniwers...
jako0 nauczyciel z wwieloletnim stażem pracy(również w gimnazjum) zgadzam się dokładnie z opinią drAdamca.Władze i nie tylko na poziomie kuratorium chowają głowę w piasek.Dokładnie tak samo postępują dyrektorzy.Najnowszy przypadek z mojej szkoły uczniowie upili się (badanie wykazało 2,4 promila)kara obiżenie zachowania na półrocze STRASZNA CO????(mało tego nie można zapytać dyrektora co dalej bo to temat tabu)Tak trzymajmy a wychowamy "wspaniałych ludzi".
Za to kurator wprowadza certyfikat Śląskiej Szkoły Jakości(kolejne tony papierów).
Pozdrowienia




Temat: Mieszkańcy Krosna w obronie szpitala
Opinia publiczna kojarzy dwa fakty;
-dyrektor wprowadził czytniki rejestrujące czas pracy....
-lekarze słusznie uznając że w ponad stu osobowej masie są w
szpitalu niezbędni zalecenia dyrektora mają tam gdzie zdarzają się
hemorojdy...

System ochrony zdrowia staje się coraz bardziej niewydolny i kolejny
zgniły kompromis przesunie jego agonie w czasie.
Najprostsze, najsprawiedliwsze najwydajniejsze bo najtańsze są
reguły rynkowe i pora zacząć je stosować.




Temat: Egzamin końcowy z jęz.obcego
Cel egzaminu (opinia kuzyna- dyrektora szkoły)jest prosty i w zasadzie słuszny-
podniesienie poziomu nauczania języków obcych w szkołach. Egzamin będzie więc
pewną weryfikacją pracy nauczycieli, powodem "pozbycia się" tych nieefektywnych
co obecnie nie jest proste. Motywacją dla nich i uczniów, którzy, powiedzmy
sobie szczerze uczą się "pod egzaminy" odpuszczając przedmioty niezdawane. Dość
powszechne jest traktowanie przez dyrektorów "odpuszczanie" lekcji językowych-
na przykład brak zastępstw- "bo tego i tak nie zdają". A także kryterium
pomocnym dla rodziców przy wyborze gimnazjum. Wobec nierównego i na ogół
słabiutkiego poziomu nauki języków w szkołach nie będzie brany pod uwagę w
punktacji. W założeniu ma być w przyszłości kiedy się poziom wyrówna. Oczywiście
przy takiej samej ilości punktów, lepiej zdany egzamin językowy może zdecydować
o przyjęciu do liceum. Pomysł jest nieprzygotowany należycie (brak kryteriów
oceny, włączenie obecnych drugoklasistów), ale to chyba dotyczy prawie
wszystkiego w naszym kraju.



Temat: UMCS. Sprawa zwolnień sprzątaczek. Brak jednomy...
moja opinia jest taka ze rektor dla dobra nas wszystkich powinien
sie skupic na pracy naukowej studentow a rozwoju kadry naukowej a
nie rozwiazywaniu problemow jak zatrudniac i kontrolowac
sprzataczki.. (a jak wiadomo na panstwowej uczelni zawsze beda z tym
problemy) dlatego jak dla mnie jest to bardzo logiczne ze wynajmuje
sie firme i jedynie rozlicza czy dobrze wykonuje usluge nie bawiac
sie cala polityke kadrowa...
nie da sie tak zrobic zeby wszystko ludziom pod nos podstawic..
trzeba ich zmuszac tez do samodzielnych dzialan i inicjatyw.. jesli
sprzataczki rzeczywiscie wykonywaly dobrze swoja prace niebeda mialy
problemu ze znalezieniem jej u podwykonawcow... jesli ja wykonywaly
zle to szybko sie przekonaja jak ja dobrze wykonywac na zasadach
rynkowych
Nie robmy z rektora dyrektora do spraw opieki spolecznej - od tego
sa urzedy... i nie porownujmy uczleni do duzego koncernu ktory moze
sobie pozwolic na tego typu zagrnai bo ma poprostu od tego ludzi...

:)



Temat: Konkurs na dyrektora liceum plastycznego uniewa...
To prawda z tymi poglądami. Jednak ekipa "szukajaca władzy" pójdzie i tu i tu.
Oni nie mają wyjścia, dla nich to wóz albo przewóz. Jeśli wygra konkurs na
dyrektora ktokolwiek, powtarzam ktokolwiek ale nie związany z grupą, jej
bohaterowie nie mają nic. Zero władzy, żadnych funkcji w pracy, brak wpływów na
nauczycieli. Pomijam fakt, że w przypadku zmiany wizytatora, ich aktywa równe są
minus jeden. Czyli jest o co walczyć. Do tego dodajmy kadrę pedagogiczną, która
jak nigdy jest niczym cement portlandzki, silna i zwarta. A nasi bohaterowie z
kadrą przecież nie rozmawiają. Oni jednak zakładają dojście do władzy, a
wtedy..bój się kadro, bójcie się nauczyciele! Zemsta i krew. Tak wygląda opcja
ekipy "szukającej". Oczywiście do tego nie dojdzie, niestety przekrętem oraz
opinią jaka się za nimi ciągnie, nie da się nic. Dlatego żal mi, że nikt ich nie
uświadomił- po sprawie. O tym ile krzywdy wyrządzili szkole: uczniom,
nauczycielom, rodzicom nie piszę. To rozumie każdy, no prawie każdy. Teraz
niestety potrzeba dużo czasu i sporo wysiłku aby odbudować to wszysko, co
zostało zepsute przez maniaków władzy, mściwości, nienawiści i spiskowania.
Szkoda tylko, że te dwie, trzy osoby ze szkoły nie potrafią same odejść i
pokornie przyjąć to, że nikt ich nie chce w tej społeczności i nikt po nich
płakać nie będzie.



Temat: Szef SLD oskarżony
Opinia organu JST w sprawie odwołania przez pracodawcę pracownika, który przy
okazji zasiada w nim jest wymagana ale nie wiąząca dla pracodawcy, stąd też jej
brak nie jest uchybieniem uniewżniającym odwołanie Pana Wiesława K.z pełnionej
funkcji. Przypominam, że z Wiesławem K. nie rozwiązano stosunku pracy, a
jedynie odwołano z funkcji Dyrektora ARiMR. Wiesław K. mógł pracować dalej w
ARiMR jako Główny Specjalista ale przecież "on z zawodu jest dyrektorem" a nie
zwykłym urzędnikiem.



Temat: Czy warto po długim okresie pracy w szkole zmienić
Moja opinia jest taka:
Uważam, że charakter pracy nalezy zmieniać mniej więcej co 7 lat. To bardzo
odświeża spojrzenie na własną wartość.
Od 25 lat pracuje w oswiacie, ale najpierw, zaraz po studiach w domu dziecka,
potem jako nauczyciel nauczania początkowego w szkole podstawowej. Aktualnie
jestem pedagogiem szkolnym i nauczycielem wychowania do zycia w rodzinie. Mam
tez skończona podyplomówkę z zarzadzania, więc niewykluczone, ze za jakieś 2 - 3
lata będe się ubiegać o stanowisko dyrektora. Rozważam też ewentualnie studia
doktoranckie. A potem oświata dla dorosłych.
Tak więc jak widać można zmieniac się, reformować, nawet pracujac w oświacie
przez wiele lat.




Temat: Uczniowie III LO w Poznaniu protestują przeciwk...
> uczyła w podrzędnym poznańskim liceum, skąd została wyj..., tzn wyrzucona na
> krzywy ryj za idiotyczne zachowanie, brak samokontroli, znęcanie się nad
> uczniami, itd, etc.

To _KOMPLETNA_ bzdura. Jesli reszta informacji podawanych przez Ciebie jest
rownie wiarygodna, to niedobrze.

1) Pani Lucynka zrezygnowala z pracy w XV LO sama (co jest oczywiste, biorac
pod uwage, ze wygrala konkurs na dyrektora innej szkoly), choc to prawda, ze z
dyrekcja zdecydowanie sie nie lubili.

2) Ekstra powod zwolnienia: "idiotyczne zachowanie", "brak samokontroli". Co to
znaczy i na czym polega? Takie powody wpisali jej w wypowiedzeniu, tak? ;->

3) To znecanie sie nad uczniami to juz ABSOLUTNIE KORONNY dowod na zle intencje
niejakiego/niejakiej kwolany. Pani Lucynka w roli dyrektora to oczywiscie
zupelna pomylka, ale zarzuty, ze znecala sie nad uczniami to juz BARDZO OSTRE
PRZEGIECIE. Bylem uczniem XV LO, pani Lucynka, jak pisalem juz wczesniej w tym
watku, byla jedna z najbardziej lubianych nauczycielek, z bardzo dobrym
stosunkiem do uczniow, fajnymi pomyslami na prowadzenie lekcji i imponujaca
wiedza. Zapewniam, ze to nie tylko moja opinia. Nie slyszalem, zeby ktokolwiek
mial problemy z pozytywna ocena u p. Lucynki, nikt tez nie czul sie
szykanowany, a juz na pewno nie dreczony ;->.



Temat: I znowu Ziobro przy fundamentach III RP grzebie
coż to za kuriozum?
karlin napisał:

> "Ukaranie sędziego za popełnienie przestępstwa przewiduje przyjęty wczoraj
> przez rząd projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych,
> przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Obecnie sędziowie nie podlegają odpowiedzialności za przestępstwa? Cóż to za
idiotyczne zdanie?

> Przyjęty przez Radę Ministrów projekt, zgodnie z założeniami resortu
> sprawiedliwości, ma zapoczątkować reformę sądownictwa.

Zapoczątkować? To nie ma permanentnej reformy od lat?

> Zmianie ulegnie sposób
> powoływania władz sądów, dotychczasowa opinia korporacji sędziowskiej nie
> będzie wiążąca.

A teraz jest? Samorząd wybiera prezesów?

> Wprowadzone zostaną funkcje dyrektora sądu i kierownika
> finansowego w sądach rejonowych

Wprowadzone??? A może by tak zajrzeć do obowiązującej ustawy albo przynajmniej
na strony www sądów?

> Nowelizacja zawiera przepisy zmieniające strukturę wydziałów ksiąg
> wieczystych, wydziałów pracy oraz sądów grodzkich, które niekoniecznie będą
> musiały istnieć w każdym sądzie rejonowym.

A teraz muszą??? Kto to w ogóle pisał??? W każdy sądzie rejonowym jest wydział
pracy, grodzki i wieczystoksięgowy???

Co to w ogóle jest???



Temat: Zastal jak stocznia?
Człowieku!!!
Sadząc po adresie, nie jesteś z Zastalu, a Twoja opinia w zasadzie nie różni
się od większości głosów pracowników - chodzi o dyrektora finansowego. Poradź,
co zrobić żeby odeszła????????
Jest typem apodyktycznym, ale - jak widać z efektów pracy - słabo sobie radzi.
Na dodatek ma tyle tupetu, że "straszy" załogę, że będzie musiała dostać
taaaką odprawę!!!
Pozdrowienia :)
Może otrzymam odpowiedź???



Temat: Zastal jak stocznia?
Gość portalu: krytyka napisał(a):

> Człowieku!!!
> Sadząc po adresie, nie jesteś z Zastalu, a Twoja opinia w zasadzie nie różni
> się od większości głosów pracowników - chodzi o dyrektora finansowego.
Poradź,
> co zrobić żeby odeszła????????
> Jest typem apodyktycznym, ale - jak widać z efektów pracy - słabo sobie
radzi.
> Na dodatek ma tyle tupetu, że "straszy" załogę, że będzie musiała dostać
> taaaką odprawę!!!
> Pozdrowienia :)
> Może otrzymam odpowiedź???

Rzeczywiście nie jestem z Zastalu. Oceniam jako obserwator z zewnątrz finansowe
przyczyny zapaści zakładu.

Czytam, że macie Heterę. Jedyna więc rada to prywatny właściciel firmy (z
kapitałem), który zrobi porządeczek z nieudacznikami.

nara




Temat: Nieznane Oblicze Łubyka
Nieznane Oblicze Łubyka
Niedawno w moje ręce wpadł tomik wspomnień znanego krytyka teatralnego
Mariusza Łubyka, w którym odsłania kulisy swojej ciężkiej drogi do teatru,
zwieńczonej dyrektorskim stanowiskiem w Bogusławskim. Wbrew temu co opinia
publiczna mówi na temat dyrektora Łubyka ja twierdzę, że to życzliwy i ciepły
człowiek a jego ogromna wiedza na temat słynnych projektów teatralnych Kamzy
i Czechowskiego stawia go w grupie teatrologów miary Marty Fik czy pana
Koeniga, a swoje twierdzenie opieram na znajomości z panem Mariuszem z pracy,
wielu realizowanych wspólnie projektów i delegacji.



Temat: nepotyzm w Teatrze Ludowym w Krakowie?
Co sądzimy? zgadzamy się, oczywiście, z autorem artykułu. Pan Fedorowicz od
dawna traktuje ten teatr jak swoją własność. To prawda,ze ma on niezaprzeczalne
zasługi, ale na pewno nie na polu artystycznym,ale pracy z młodzieżą. I tych
zasług nikt mu nie odbiera. Ale ten teatr od ładnych kilku lat prezentuje
żenujący poziom, zarówno repertuarowy, jak i aktorski. A Ferodowicz ma
najwiecej do powiedzenia w sprawach...piłki nożnej. Mam nadzieję, że opinia, że
Fedor jest "nie do ruszenia" niedługo zostanie obalona. Podobnie jest w
Słowackim, gdzie największy sukces ostatnich lat to Salon Poezji pani
dyrektorowej Anny Dymnej. Inicjatywa szlachetna, ale czemu jedyna? Scenę w
Bramie, która miala być terenem eksperymantów własnie opanowal przyjaciel pana
dyrektora, niejaki Żuk Opalski, ktory robi tam POKOJOWKI. A wszystkiemu
przyklaskuje nadworny klakier Orzechowskiego-niejaki Paweł Głowacki. I wychodzi
na to,że w tym całym "krakówku" naprawdę jedynie Mikołaj Grabowski zasługuje na
szacunek swoimi bezkompromisowymi działaniami.



Temat: Johnson&Johnson OTC
Pracowałem tam.Rozmowa kwalifikacyjna 2-etapowa (łącznie z
assessment center, scenkami jak w przedszkolu...).Poziom jakby
zatrudniali Dyrektora na Europę Wsch., a to było stanowisko
repa.Warunki pracy nie powalają na kolana (kasa średnia, focus 90km
combi, laptop(tylko nie wiem, po co go dali),palmtop-jak w
spożywce).Ostatnio zmienił sie tam szef działu Pharma-przeszedł
koleś z linii tradycyjnej-moja opinia o nim jest jednoznaczna:klapki
na oczach i chęc zrobienia marketu z apteki;koleś kompletnie
odrealniony.
Atmosfera w firmie zastraszenia, brak zaufania pracowników do
siebie, układy i układziki jak wszędzie; codzienne maile z wynikami
na bierząco; ogólnie rywalizacja między ludźmi.
ostatnio jakis konkurs dla pracowników zrobili(katalogi z nagrodami
rtv-agd do wygrania), ale szansa wygrania moim zdaniem tylko dla
starych cwaniaczków w firmie, którzy maja układy z hurtowniami.
Dział marketingu niekompetentny; poziom szkoleń wstępnych-
DRAMATYCZNY!!!!!
Ogólnie firma na kilka miesięcy i samemu chce sie z niej
uciekać.NEGATYW!!!!!




Temat: likwidacja liceum
A ja się z Hanką zgodzę, ale nie do końca. Masz rację - szkoła nie potrafi się
wypromować. Kiedyś, kiedyś za dobrych jej czasów nie musiała. W powiecie dobre
były dwie szkoły: Dabrowszczak i zaraz potem Zychlin. Gdzieś tam po drodze
szkoła straciła poziom i mimo że teraz może być inaczej zła opinia przylgnęła i
trzeba pracy by ją zmienić. I tu Hanka ma rację. Nasze liceum absolutnie się nie
promuje. A konkurencja urosła, również liczebnie. Choćby tuż pod nosem mamy
Zespół Szkół, prowadzony przez starostwo, gdzie również działa liceum.
Natomiast nie zgadzam się z Hanką, że wina nie leży po stronie burmistrza. A kto
zatrudnia dyrektora? Kto mu płaci? I kto w związku z tym powinien wymagać,
oceniać i żądać lepszych efektów? Kto także powinien promować nasze miasto i
nasze placówki oświatowe????? No, jak myślisz Hanka, KTO?
Zmienne nie będą, stałe nie są...



Temat: Nowi podejrzani w sprawie przekrętów przy inwes...
Tak jest , Bartek ma rację.Nie tylko prorektor ale i sam rektor ZL był
informowany o podejrzanych działaniach dyrektora administracyjnego R.P. w
stosunku do swojego przyjaciela, którmu oprócz pracy na bibliotece "fundował"
wygrane przetargi na inwestycje na ul. Koszarowej. Niestety JM nie zareagował
na te informacje w sposób prawidłowy a teraz wypiera się tego co powiedział na
początku afery - wycofał poparcie dla panów RP i JK. . Czy aby ówczessny
rektor wypełnił przwidłowo swój obowiązek, należałoby też dokładnie sprawdzic.
Opinia publiczna liczy na rzetelne działanie ABW i prokuratury.



Temat: Urząd ma wolne, nieczynne muzea
Poglądy masz jak wytrawny socjalista (w tym: komunista, nazista, faszysta,
bolszewik, catolic-polo itd.). "Normalnym" domem nazywasz rodziny patologiczne,
które z przyrodzenia nie mają potrzeb kulturalnych i ... kulturowych (dziwna,
komunokatolicka, opinia o sposobie używania alkoholu, najwidoczniej jedynie znanym).

Rzeczą - i podstawową umiejętnością - dyrektora muzeum musi być organizacja pracy.



Temat: W dąbrowskim Szpitalu Specjalistycznym zamontow...
Brawo!!!!
Brawo!!
Odczyt kodu linii papilarnych nie jest wiekszym dobrem osobistym niz
wlasnoreczny podpis na liscie na portiernii. Lekarzom sie juz powoli w glowach
przewraca. Kolejny raz potwierdza sie opinia o tym, ze to kombinatorzy. Ten
system jest juz stosowany bardzo szeroko na swiecie a to pierwszy protest o
ktorym slysze. Jezeli nie chca oddawac linii papilarnych, proponuje wprowadzic
bardziej uciazliwy system, np. osobiste meldowanie sie przed i po pracy i
podpisywanie listy w pokoju na ostatnim pietrze budynku. Za miesiac wszyscy
beda przykladac palce z pocalowaniem raczki pana dyrektora. Cholerni lekarze!



Temat: "otwarte drzwi" UG
a swoja droga nigdy nie palalem wielka sympatia do obecnego dyrektora GOKSiT
ale jednego nie moge mu odmowic...wg mnie temu czlowiekowi naprawde cos sie
jeszcze chce, wklada w to co robi maksimum zaangazowania i mam wrazenie ze jest
jednym z ostatnich spolecznikow w birczy
moja opinia dotyczy oczywiscie jego pracy zawodowej, bo tylko na tej
plaszczyznie mielismy kiedys okazje sie spotykac



Temat: Konflikt w Orońsku
Jedno drugiemu nie przeczy. Wstrzymanie się od głosu przedstawicielki
ministerstwa tylko mnie upewnia w moim sądzie.

www.echo-dnia.com.pl/index.php?watek=szukaj_one&idx=16717&mutacja=5&dzial=1;4

Rada była wstrząśnięta
Region: Radomskie
Dział:
Wiadomość z dnia: 2005-01-31

Jacek Zapalski coraz bliżej odwołania

Rada Programowa Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku wydała negatywną opinię na
temat pracy obecnego dyrektora Jacka Zapalskiego.

W sobotę Rada Programowa po raz pierwszy zebrała się nie po to, by debatować
nad kształtem działań artystycznych w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, ale by
zapoznać się z konfliktem między dyrektorem Jackiem Zapalskim a
przedstawicielami związków zawodowych, którzy żądają jego dymisji. W skład Rady
Programowej wchodzą wybitni artyści i dyrektorzy wielkich instytucji
kulturalnych. Przewodniczącym jest Zbigniew Makarewicz z Wrocławia, a członkami
między innymi rzeźbiarz Jan Kucz (autor projektu pomnika Jana Kochanowskiego w
Radomiu), dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie Lech Karwowski, dyrektor
Narodowego Centrum Kultury Alina Magnuska, rektor Akademii Sztuk Pięknych w
Warszawie Adam Myjak, dziekan Wydziału Rzeźby ASP w Warszawie Antoni Pastwa,
rzeźbiarz Maciej Szańkowski z Torunia.
W pierwszej części członkowie rady spotkali się z pracownikami CRP w Orońsku, a
w drugiej z dyrektorami Jackiem Zapalskim i Mariuszem Knorowskim. Po
wysłuchaniu obu stron rada niemal jednogłośnie wydała negatywną opinię na temat
dotychczasowej pracy dyrektora. Wstrzymała się od głosu Adrianna Boniecka-
Piekutowska, która reprezentowała ministra kultury. Podczas głosowania nie był
także obecny Tadeusz Derlatka, przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu.
Szczegóły spotkania są niejawne, ale jak dowiedzieliśmy się, członkowie rady
byli dosłownie wstrząśnięci relacjami pracowników Orońska.
Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, to największa tego typu instytucja
kulturalna w Polsce i podlega bezpośrednio Ministerstwu Kultury. O obsadzie
stanowiska dyrektora decyduje minister Waldemar Dąbrowski. Opinia Rady
Programowej nie jest wiążąca dla ministra, ale może zadecydować o odwołaniu
dyrektora ze stanowiska.




Temat: Nabór czyli kto nas znowu nabiera ?
Nabór czyli kto nas znowu nabiera ?

Obecna władza znana jest z działalności charytatywnej na rzecz pomocy w
zatrudnianiu „swoich” Po ostatnich "przebojach" postanowiono załatwić sprawę
w białych rękawiczkach, prawnie nazywa się to na zasadzie jawności i
konkurencyjności.

Zrobiono nabór

www.gmina-wloszczowa.pl/index.php?page=urzad_informacje_030
a następnie kolejny nabór
www.gmina-wloszczowa.pl/index.php?page=urzad_informacje_031
w prasie Echo dnia ogłoszono,że Urząd Gminy informuje że zostały ogłoszone
konkursy na stanowiska dyrektora i księgowego

Najciekawsze są tu daty oraz fakt:
na księgowego ogłasza nabór stary dyrektor ( jeszcze jest),
dyrektora burmistrz
a co będzie robił nowy dyrektor?
Jedno wiadomo jeszcze go nie ma,ale pracę ma zapewnioną (wszyscy już wiedzą
kto nim zostanie) i już mu ogłosili nabór na księgowego .
(wykształcenie wyższe, sześcioletni staż pracy – w tym co najmniej dwa lata
(łącznie) na stanowisku urzędniczym w jednostkach wymienionych w art. 1 i 3
ust. 4 lit. „b”, „c”, „d” i „e” ustawy z 22 marca 1990 r. – o pracownikach
samorządowych). Mówi to wszystko.

Farsa,dziecinada

Kolejna sprawa to spełnienie wymagań obowiązkowych, że cieszymy się
nieposzlakowaną opinią.
Tu nikt przez sito sie nie prześliźnie. Najwyżej swój.
Chciałem spróbować swoich szans w tym naborze ,konkursie czy jak go zwał,lecz
brak mi tego papierka żem czysty.Jednak może mam i szansę skoro złodzieje,
donosiciele nagrody dostają z rąk samego burmistrza?
Nieposzlakowana opinia kto zaświadczy że ją mam? Proboszcz czy Burmistrz ?
Tego nie wie nikt.
Z pewnością dodatkowych wyjaśnień udzielił by nam znany,bardzo znany pan
naczelnik. Nie z korzystam.Szkoda słów.

Ktoś tu wspominał na o forum o jawnych konkursach organizowanych przez
naszego burmistrza. No mamy przykład To są właśnie ustawione konkursy zgodnie
z duchem jawności i konkurencyjności.




Temat: rozumiem kpiny z mojej osoby
a na 100% opinia publiczna byłaby oburzona
unsatisfied6 napisał:

> wielokrotny_recydywista napisał:
>
> > jeżeli nie chcą cię przyjąć do żadnej pracy to
> > tylko dlatego,że pewnie się na tobie poznali
>
> doświadczasz zapewne zupełnie coś przeciwnego - wysokie wartościowanie
> kompetencji - absurdalnym pewnie ci się wyda , bo na pewno tego
> nie obserwowałeś w swoim życiu zawodowym , ani nie słyszałeś
> od znajomych , że wylecieć można za robienie dobrej solidnej
> i kompetentnej roboty . na pewno szkoła zatrudnia tylko takich
> co sprawdzają się w tym zawodzie i wyśmienicie uczą i nie
> pozwolą takiemu co ma doskonałe wyniki w nauczaniu na odejście
> od nich i znajdą motywację , by pozostał - a już ne pewno
> nie wywalą go na zbity ryj , jeżeli dobrze pracuje .
>
> absurdalnym zatem wyda ci się fakt , że mnie zatrudnili ale
> faktycznie nie oczekiwali ode mnie samych komptencji ale betonu
> w głowie , bezkrytycznego służalstwa ( gdybym wykonywał te polecenia
> to ze stratą dla uczniów ) a nie dobrych wyników moich uczniów -
> zapewne nie uwierzysz że próbowano traktować mnie bezpodmiotowo ,
> jakbym swoich pomysłów na dobrą i solidną pracę nie miał bo ty pewnie
> doświadczasz rzeczowych i konstruktywnych dyskusji ze swoimi szefami
> dla tworzenie solidnego warsztatu pracy zespołowej by korzyści z tego
> mieli klienci ( w przypadku szkoły uczniowie ) .
>

i na pewno media poruszyłby temat , bo taki nauczyciel pewnie skierował tam
swoje kroki i żądał wyjaśnień w innych od przełożonych dyrektora i opinia
publiczna byłaby na 100% oburzona- przecież to ich pracownik i ich potencjał
który zatrudniali , bo szkoła jest publiczna i pewnie chcieliby , by dyrektor
zatrudniał kompentnych nauczycieli którzy traktują ucznia jak partnera w
procesie .

nikt pewnie nie uwierzy w takie banialuki , że rodzice nic nie mają do
powiedzenia i że władze szkoły moga zastąpić nauczyciela który nie straszył
uczniów , nie stosował oceny jak bata i groźby ale jako tylko motywacje i
miał wysmienite wyniki na mobbera i olewusa , którego uczniowie ostatniej
juz klasy nie wybąkają poprawnie jednego zdania po angielsku - wątpliwym się
wyda to , że rodzice nie zarządają wyjaśnień od dyrekcji która zarządza
środkami które do rodziców należą .

to jest nie do uwierzenia - to nie mogło się w naszym demokratycznym systemie
zdarzyć .




Temat: Dyrektor filharmonii krytykowany w internecie
Jestem zdruzgotana opinią Dyrektora Naczelnego wspieranego przez anonimowych internautów, w tym wiele akademickich sław, o bardzo słabym poziomie koncertów orkiestry, z którą się utożsamiam, ponieważ gram w niej 37-y rok.
Przepraszam, że w swej naiwnośći długotrwałe oklaski, a nawet owacje na stojąco uważałam za przejaw uznania słuchaczy, a Państwo tylko chcieliście szybciej zejść do szatni. Wszystkie wspaniałe recenzje to fata morgana albo delirium.
To oczywiste, że fałsze i kiksy zdarzają się tylko 48-io letnim leniwym, nie ćwiczącym muzykom, którzy na dodatek nie chcą padać na twarz przed BOSKIM NARCYZEM z batutą w ręku.
Przepraszam, że w ogóle żyję aż 62 lata, że jeszcze pracuję i bezczelnie zajmuję miejsce, które należy się wyłącznie młodym, zdolnym, ambitnym i pracowitym. Starzeją się wyłącznie nieudacznicy. Tacy jak ja przegrywają wyścig szczurów już na starcie. Polak - Patriota umiera taktownie przed odebraniem pierwszej emerytury.
Przepraszam, że pracując z tak wieloma dyrygentami, mając ogromną skalę porównawczą śmiem twierdzić, że nawet sprawny manualnie motorniczy tramwaju , który umie jechać wyłącznie po szynach, nie powinien startować w RAJDZIE MONTE CARLO! Wraz z dyplomem dyrygent nie dostaje koncesji na NIEOMYLNOŚĆ I MUZYKALNOŚĆ!!! MUZYKA MUSI PŁYNĄĆ Z SERCA NIE Z KALKULATORA!!!
Przepraszam, że walcząc tyle lat z morderczą tremą nie poddałam się i nie zostałam krytykiem muzycznym.
To karygodne, przyznaję, że wielokrotnie starałam się nie dopuścić do sytuacji, w której mogliby Państwo usłyszeć, jak brzmi dyrygent.
Miałam nadzieję, że 40- lat nienagannej pracy zasługuje choćby na „dziękuję, ewentualnie gratuluję” na pisemku: „..z dniem ….nabyła Pani praw do…”.
Sądziłam, że Dyrektor ma obowiązek zareagować na grubiańskie zachowanie swojego pracownika w trakcie próby. Moja skarga została bez odpowiedzi i to ja musiałam wyjaśniać policji, dlaczego zostałam zaatakowana.
Powinnam powiedzieć, choć nic nie wygrałam: ” a mnie to lotto”, bo los poddał naszą rodzinę strasznej próbie, przy której każdy egzamin to „pryszcz”. Poza tym moja umowa wygasa 30-ego czerwca. Ten list - to „łabędzi śpiew”!
Grałam z ogromnym zaangażowaniem i w ostatnim i w pierwszym pulpicie, bez różnicy. Brałam udział w cudownych koncertach, okupionych i potem i łzami, więc nie pozwolę pozbawić sensu i wyrzucić na śmietnik 37-u lat mojej pracy w orkiestrze FILHARMONII ŁÓDZKIEJ. Elżbieta Hundziak-Głoweli




Temat: Tyczyn
Przedstawiamy w dużym skrócie zarys wydarzeń w tyczyńskim gimnazjum:

-19 .12.2003 r. burmistrz Tyczyna bezprawnie odwołuje dyrektora gimnazjum
publicznego Bogusława Krzanowskiego. (sprawa utknęła w sądzie)

- w dniu 1.03.2004 odbył się konkurs na stanowisko dyrektora gimnazjum ;
wyłoniono dwie kandydatki (jedna z nich żurawska to przyjaciółka burmistrza
tyczyna ),które otrzymały jednakową ilość głosów.
W takim wypadku decyzja należy do burmistrza ,który musi zasięgnąć opinii Rady
szkoły, Rady Pedagogicznej i Kuratora.

-w dn. 28.05.2004 burmistrz wysyła do gimnazjum pismo z prośbą o opinię Rady
Pedagogicznej. Pismo to wpływa do szkoły w dn. 31.05.2004.

-w dn. 2.06.2004 burmistrz nie czekając na opinię Rady Pedagogicznej (wbrew
ustawie o oświacie) powołuje B.Żurawską -swoją znajomą ,na stanowisko dyrektora
i wysyła pismo do Kuratora powierzające stanowisko swojej kandydatce –
B.Żurawskiej

-w dn. 4.06.2004 Rada Pedagogiczna spotyka się z celem wydania opinii na temat
kandydatek na dyrektora. W wyniku głosowania 32:2 poparcie uzyskuje Zofia
Kwater. Żurawska -znajoma burmistrza otrzymuje 2 (słownie :dwa) głosy)

-w dn. 7.06.2004 listem poleconym zostaje przesłana w/w opinia Rady
Pedagogicznej do burmistrza.

-Kurator w dn. 16.06.2004 pisze pismo do burmistrza ,że nie posiada jeszcze
opinii Rady Pedagogicznej odnośnie kandydatek na dyrektora (zgodnie z ustawą o
oświacie z dn.7.9.1991 art.36a ust 2 i 4) oraz wnosi pisemne umotywowane
zastrzeżenia wobec B.Żurawskiej-przyjaciółki burmistrza, posiłkując się pismem
otrzymanym od rodziców i nauczycieli z gimnazjum.

-burmistrz powierzył stanowisko dyrektora p. B.Żurawskiej wbrew negatywnej
opinii Kuratora w dn. 18.06.2004 z dniem 19.06.2004.
Jednak W dniach 16-19.06.2004 burmistrz przebywał na delegacji w Austrii (wraz
z dyrektorem GOK Tyczyn i p.J.Fafarą).
Jest więc nieprawdą ,że burmistrz podpisał to pismo 18.06.2004 skoro nie było
go wtedy w Polsce. Państwowa Inspekcja Pracy zaś zarzuciła w piśmie z dn.
6.07.2004 ,że do dnia 23.06.2004 B.Żurawska nie miała podpisanego angażu ani
nie dostarczyła akt osobowych. Burmistrz po raz kolejny skłamał.
Jest to kolejny fakt tolerowania bezprawia przez burmistrza Tyczyna, bowiem
jeśli B.Żurawska nie miała podpisanej umowy o pracę to jakim prawem sprawowała
stanowisko dyrektora szkoły, miała dostęp do pieczątek ,kluczy do szkoły?
Szczepański - Żurawska to jedna mafia ,która swymi matactwami doprowadziła do
bagna w tyczynie.



Temat: Można spokojnie zatrudniać osoby mające 13 lat
Można spokojnie zatrudniać osoby mające 13 lat
Oto wyjaśnienie dla tych, co twierdzą, że Owsiak popełnił przestępstwo.
Polskie prawo dopuszcza zatrudnienie 13to latka i dodatkowo nie musi wcale być
pod stałą kontrolą opiekuna. I co Wy na to?

Osoba, która nie ukończyła 16 lat, może wykonywać pracę lub inne zajęcia
zarobkowe wyłącznie:

* na rzecz podmiotu prowadzącego działalność kulturalną, artystyczną, sportową
lub reklamową,
* za zgodą przedstawiciela ustawowego lub opiekuna dziecka,
* po udzieleniu zezwolenia właściwego inspektora pracy.

Z młodocianym, który nie ma jeszcze 16 lat, ale ukończył gimnazjum, można
zawrzeć umowę o pracę w celu przygotowania zawodowego w formie nauki zawodu.
Taką możliwość dopuszcza się tylko wtedy, gdy okazane zostaną:

* pisemna zgoda przedstawiciela ustawowego lub opiekuna dziecka,
* zaświadczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań do wykonywania
przez dziecko pracy lub innych zajęć zarobkowych,
* pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej.

Te same warunki musi spełnić osoba, która nie ukończyła gimnazjum. Pracodawca
może podpisać z nią umowę o pracę w celu przygotowania zawodowego w formie
przyuczenia do wykonywania określonej pracy. Dodatkowo, osoba ta musi uzyskać
zezwolenie dyrektora gimnazjum na spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą.

Inspektor pracy odmówi wydania zezwolenia, jeżeli wykonywanie pracy stanowi
zagrożenie dla:

* życia, zdrowia i rozwoju psychofizycznego dziecka,
* wypełniania obowiązku szkolnego przez dziecko.

W przypadku gdy inspektor pracy nie stwierdzi istnienia zagrożeń, wydaje
zezwolenie. Zezwolenie to powinno zawierać:

* dane osobowe dziecka i jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna,
* oznaczenie podmiotu zatrudniającego,
* określenie rodzaju i dopuszczalnego okresu wykonywania przez dziecko pracy
lub innych zajęć zarobkowych,
* określenie dopuszczalnego dobowego wymiaru czasu pracy,
* inne niezbędne ustalenia, wymagane ze względu na dobro dziecka lub rodzaj,
charakter albo warunki wykonywania pracy.

Inspektor pracy może w każdej chwili cofnąć zezwolenie, jeśli z wnioskiem
takim wystąpi przedstawiciel ustawowy lub opiekun dziecka, albo z urzędu, gdy
stwierdzi, że warunki pracy nie odpowiadają warunkom określonym w wydanym
zezwoleniu.

Więcej jest w Kodeksie Pracy, można sobie doczytać.



Temat: Wybory dyrektora szkoły
Wybory dyrektora szkoły
"...wg. mnie nie ma znaczenia prywatne życie kandydata na dyrektora, ważne
żeby sprawdził sie jako organizator i zarządca"
Uważam, że w tym przypadku, tzn. przy wyborze dyrektora szkoły ważna jest
i "postawa moralna" i doświadczenie i przygotowanie....
Zazwyczaj dyrektorem szkoły zostaje czynny zawodowo nauczyciel. Czyż nie jest
tak, że oczekuje się od nauczycieli, aby oprócz jak najlepszego przygotowania
charakteryzowali się nienaganną postawą moralną, zachowaniem w życiu
prywatnym - ludzie obserwują, wyciągają wnioski. Jak nauczyciel, w tym
dyrektor szkoły może mówić o abstynencji, zgubnych skutkach nadużywania m.in.
używek - skoro sam upija się, jest widywany pijany, uczestniczy w spotkaniach
grona pedagogicznego zakrapianych alkoholem (oczywiście poza terenem szkoły,
a organizowanych z okazji Dnia Nauczyciela czy świąt....)Tak rozumiem, że to
są osoby prywatne itd.,itd. ...., ale spotyka się konkretna grupa ludzi, a
inni komentują i "reklama" idzie w świat.....
Kolejna sprawa to "kochanek","kochanka"- przecież nie jest to nic złego
(podobno). Widocznie w życiu małżeńskim się nie układa....Ale czy na taki
skok w bok może pozwolić sobie nauczyciel???? Jest to przecież po pracy osoba
prywatna (a może nie), opinia idzie w świat.... CZY WOBEC TEGO NAUCZYCIEL
MOŻE POZWOLIĆ SOBIE NA ŻYCIE PRYWATNE (to taki skrót myślowy...) Bo np."O
godzinie 13.00 wychodzi ze szkoły, zabiera ze sobą kochanka lub kochankę i
idzie na popijawę do knajpy - jest już osobą prywatną...
Co do konkretnej sytuacji to:
1. Kandydat na dyrektora był "lansowany" przez dyrekcję na przejęcie
stanowiska już od dłuższego czasu - mówiło się o nim jako o przyszłym
dyrektorze;
2.Przedstawiciele Rady pedagogicznej do komisji konkursowej byli WSKAZANI
przez Panią dyrektor, dopiero gdy pierwszy konkurs nie wyłonił dyrektora
(kandydat, pomimo przygotowań nie miał opinii z miejsca pracy), doszło
do "demokratycznego" wyłonienia przedstawicieli rady pedagogicznej;
3.Co do postawy moralnej zwycięzcy konkursu to ludzie widzą (jak to się mówi)
i swoje wiedzą.... - chyba o autorytecie instytucji dyrektora należy
zapomnieć....(przynajmniej na 5 lat);
Mogłabym długo pisać, ale chyba już wystarczy...
Acha i jeszcze jedno - Osielsko to mała społeczność powiązana własnymi
interesami, sprawami większymi i mniejszymi.... Samo życie... Pozdrawiam.




Temat: Afery w Tyczynie ciąg dalszy
Afery w Tyczynie ciąg dalszy
List otwarty

w sprawie powołania dyrektora Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła II w
Tyczynie

Rada Pedagogiczna i rodzice uczniów Publicznego Gimnazjum w Tyczynie
protestują przeciwko formie powołania dyrektora tej placówki.
Pan Burmistrz K.Szczepański jawnie lekceważy prawo nauczycieli i rodziców do
udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących szkoły, a nawet do rzetelnego
informowania o swoich motywach - od grudnia 2003r. nie spotkał się z
członkami Rady Pedagogicznej. Czyżby zabrakło mu odwagi i dlatego za każdym
razem deleguje swego zastępcę, który udziela wymijających odpowiedzi?
Bulwersuje nas postawa p.Burmistrza , który wobec faktu ,iż dwie uczestniczki
konkursu otrzymały te samą liczbę głosów, nie zechciał wziąć pod uwagę opinii
Rady Rodziców i grona pedagogicznego, przedłożonych w dn. 5 marca 2004r.
zarówno jemu jak i Podkarpackiemu Kuratorowi Oświaty Pełniąca obowiązki
dyrektora p. Z.Kwater cieszy się zgodnym poparciem nauczycieli i rodziców,
wynikającym z doświadczenia współpracy, zwłaszcza w trudnym dla szkoły
okresie od grudnia 2003r.
Obecna p. dyrektor spełnia wszystkie warunki, aby pełnić tę funkcję nadal,
więc zatrudnianie osoby "z zewnątrz" jedynie dodatkowo obciąża budżet gminy.
P.Burmistrz sprawujący swój urząd z mandatu społecznego i deklarujący się
jako uczciwy człowiek, powinien się liczyć z opinią swoich wyborców.
Konkurs na stanowisko dyrektora gimnazjum odbył się 1 marca 2004r. i w
związku z tym ogłoszenie decyzji rozstrzygającej zostało z nieuzasadnionych
powodów przeciągnięte aż do 31 maja (trzy miesiące!), odbierając możliwość
dokonania zmiany miejsca pracy z uwagi na zamkniecie ruchu służbowego.
W związku z rażącym naszym zdaniem naruszeniem zasad demokracji i
bezduszności machiny urzędniczej zwracamy się do opinii publicznej:
jak to możliwe, by w demokratycznym państwie głos obywateli był aż tak
lekceważony?

Rodzice i nauczyciele
Tyczyn 7 czerwca 2004r.




Temat: Afera w Tyczynie
Afera w Tyczynie
List otwarty
w sprawie powołania dyrektora Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła II w
Tyczynie

RadaPedagogiczna i rodzice uczniów Publicznego Gimnazjum w Tyczynie
protestują przeciwko formie powołania dyrektora tej placówki.
Pan Burmistrz K.Szczepański jawnie lekceważy prawo nauczycieli i rodziców do
udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących szkoły, a nawet do rzetelnego
informowania o swoich motywach - od grudnia 2003r. nie spotkał się z
członkami Rady Pedagogicznej. Czyżby zabrakło mu odwagi i dlatego za kazdym
razem deleguje swego zastepcę, który udziela wymijających wodpowiedzi?
Bulwersuje nas postawa p.Burmistrza , któryb wobec faktu ,iż dwie
uczestniczki konkursu otrzymały te samą liczbę głosów, nie zechciał wziąć pod
uwagę opinii Rady Rodziców i grona pedagogicznego, przedłozonych w dn. 5
marca 2004r. zarówno jemu jak i Podkarpackiemu Kuratorowi Oświaty Pełniaca
obowiązki dyrektora p. Z.Kwater cieszy się zgodnym poparciem nauczycieli i
rodziców, wynikajacym z doswiadczenia współpracy, zwłaszcza w trudnym dla
szkoły okresie od grudnia 2003r.
Obecna p. dyrektor spełnia wszystkie warunki, aby pełnić tę funkcję nadal,
więc zatrudnianie osoby "z zewnątrz" jedynie dodatkowo obciąża budżet gminy.
P.Burmistrz sprawujący swój urząd z mandatu społecznego i deklarujacy się
jako uczciwy człowiek, powinien sie liczyc z opinią swoich wyborców.
Konkurs na stanowisko dyrektora gimnazjum odbył się 1 marca 2004r. i w
związku z tym ogłoszenie decyzji roztrzygającej zostało z nieuzasadnionych
powodów przeciągnięte aż do 31 maja (trzy miesiace!), odbierając mozliwość
dokonania zmiany miejsca pracy z uwagi na zamkniecie ruchu służbowego.
W związku z rażącym naszym zdaniem naruszeniem zasad demokracji i
bezduszności machiny urzedniczej zwracamy się do opinii publicznej:
jak to mozliwe, by w demokratycznym państwie głos obywateli był az tak
lekceważony?

Rodzice i nauczyciele
Tyczyn 7 czerwca 2004r.



Temat: Tyczyn
Jak ktoś kto ma na sumieniu walke z radą rodziców ze swojej szkoły, mam na
mysli dyr.B.Żurawską, ma czelność obrażać rodziców uczniów tej szkoły?
Jestem oburzona!
czyżby ta pani zapomniała jak 460 rodziców podpisało się pod niniejszym
protestem:

List otwarty

w sprawie powołania dyrektora Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Tyczynie

Rada Pedagogiczna i rodzice uczniów Publicznego Gimnazjum w Tyczynie protestują
przeciwko formie powołania dyrektora tej placówki.
Pan Burmistrz K.Szczepański jawnie lekceważy prawo nauczycieli i rodziców do
udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących szkoły, a nawet do rzetelnego
informowania o swoich motywach - od grudnia 2003r. nie spotkał się z członkami
Rady Pedagogicznej. Czyżby zabrakło mu odwagi i dlatego za każdym razem
deleguje swego zastępcę, który udziela wymijających odpowiedzi?
Bulwersuje nas postawa p.Burmistrza , który wobec faktu ,iż dwie uczestniczki
konkursu otrzymały te samą liczbę głosów, nie zechciał wziąć pod uwagę opinii
Rady Rodziców i grona pedagogicznego, przedłożonych w dn. 5 marca 2004r.
zarówno jemu jak i Podkarpackiemu Kuratorowi Oświaty Pełniąca obowiązki
dyrektora p. Z.Kwater cieszy się zgodnym poparciem nauczycieli i rodziców,
wynikającym z doświadczenia współpracy, zwłaszcza w trudnym dla szkoły okresie
od grudnia 2003r.
Obecna p. dyrektor spełnia wszystkie warunki, aby pełnić tę funkcję nadal, więc
zatrudnianie osoby "z zewnątrz" jedynie dodatkowo obciąża budżet gminy.
P.Burmistrz sprawujący swój urząd z mandatu społecznego i deklarujący się
jako uczciwy człowiek, powinien się liczyć z opinią swoich wyborców.
Konkurs na stanowisko dyrektora gimnazjum odbył się 1 marca 2004r. i w
związku z tym ogłoszenie decyzji rozstrzygającej zostało z nieuzasadnionych
powodów przeciągnięte aż do 31 maja (trzy miesiące!), odbierając możliwość
dokonania zmiany miejsca pracy z uwagi na zamkniecie ruchu służbowego.
W związku z rażącym naszym zdaniem naruszeniem zasad demokracji i
bezduszności machiny urzędniczej zwracamy się do opinii publicznej:
jak to możliwe, by w demokratycznym państwie głos obywateli był aż tak
lekceważony?

Rodzice i nauczyciele
Tyczyn 7 czerwca 2004r.



Temat: DYREKTOR BRASZKA w KRYMINALE - SKANDAL!!!
DYREKTOR BRASZKA w KRYMINALE - SKANDAL!!!
poporstu 'pięknie'!

Braszka - a raczej magister inżynier Mieczysław B., sprzedawca obwoźny
szczotek - ma sprawe KARNĄ od 2000r toczącą się w Sądzie przeciw naruszaniu
praw własnego dziecka(SIC!) i został powołany na dyrektora szkoły(SIC!!!)
wbrew przepisom! i takiego domniemanego przestępce Frankiewicz powołał i
broni! SKANDAL! HIPOKRYTA dyrektorem - zawiesza o bzdurne pomówienie, o
którym opowie się sąd czy jest zasadne - a sam od 4 lat siedzi na ławie
oskarżonych o przestępstwo popełnione w 1997r!Tem człowiek potrafił wyczytać
o nauczycielach z ustawy że MOŻNA ich zawiesić ale jakoś umknęło jego
wielkiemu intelektowi to,że dyrektor musi być w tym względzie czysty również!
zataił to przed opinia publiczna umyślnie!bo wogóle niepowinien rozpoczynać
pracy tylko pierwszego września sie sam zawieśić! oj Panie Mietku i kto sie
trzyma stołeczka i pensyjki kilku tysięcy złotych?

'gratuluje' mediom,władzy,rodzicom-hipokrytom i społeczeństwu popierania tego
oszołoma!
prawda wreszcie wyszła na jaw i boooli.jeszcze troche i będą może kolejne
wiece tych samych rodziców uczniów na Młyńskiej pod aresztem "Mietku!
Jesteśmy z Tobą!(jak byliśmy z Wojtkiem)" "Dyrektor przez duże D!"

totalny blamaż prasy goniącej za tanią sensacją i tendencyjnie podającej
ludziom papkę jaką chce podawać klika stojąca za całą aferą. Szarą eminencją
jest Frankiewicz nad który mzawisło teraz widmo sprawy w Sądzie
Administracyjnym za zaniedbania i wogóle zignorowanie zastrzeżeń nauczycieli.

Wszytskim których oburzam owym postem, polecam studia artykułu w POLITYCE,
szanowanym czasopiśmie z Warszawy - wolnym od intryg i influencji włądzy
i "Gminy kolesiów Miasta Poznania" - na temat całej afery w PSCHJK.bardzo
ciekawe rzeczy pisze się tam o tym kto zaczął i dlaczego całe te zamiesznie.

blamaż władzy, która nie wykazała się należytą starannością i dała na
dyrektora domniemanego przestępce bez weryfikacji tego kandydata!SKANDAL!
WYCIĄGNĄĆ KONSEKWENCJE I POSŁAĆ GMINE KOLESIÓW DO DIABŁA!
PANIE GROBELNY, ZWOLNIJ PAN MACIEJA F.!



Temat: Wyniki magistrackiej kontroli w "Młodym Lesie"
Dziwnym trafem Pan Fiderewicz patrzy na zasługi Pani Orzechowskiej. Moze
dlatego, że swego czasu był odpowiedzialny za słuzbe zdrowia gdzie pracuje Pani
Moczyńcka, która to forsowała Pania Orzechowska na stanowisko dyrektora
Pogotowia Opiekuńczego po przegranym przez nią konkursie na dyrektora
Przedszkola Miejskiego nr 8 w Toruniu.
Od samego poczatku "panowania" przez Panią Orzechowską w Pogotowiu były zgrzyty
z pracownikami, dzinwe zwolnienia i zatrudnianie swoicjh popleczników ze
związków zawodowych Solidarnośc oraz dawnego Przedszkola. własnie te Pani
wspołtworzyły kreatywną księgowośc w Pogotowiu. Kadrowa któa nie wiadomo jakie
ma wykształcenie zajmowała się kadrami i płacami. Po odejściu z przedszkola
była w róznych placówkach w których nie cieszyła się zbyt dobrą opinią na
wzgląd dziwnych działań. Naraz znalazła przytulne stanowisko w POgotowiu.
Związki Solidarność notabene ciekawe kto należał w Pogotowiu do tego związku"
opiniowały działania Pani Orzechowskiej. tak więc plama dziwnych posunięć
rozszerza się, natomiast miasto nie widzi w tym nic zdrożnego i wolną reką
przechodzi nad faktem sprzeniewierzenia prawie 100.000 zł. Oczywiscie Pani
dyrektor uważa, że nie jest nie winna i były to małe pomyłki. Ta osoba powinna
nie tylkok stracić stanowisko dyrektorskie ale nie zasługuje na prace z dziecmi
tym bardziej, że juz chyba zapomniała jak się pracuje z dziećmi będąc ponad 15
lat dyrektorem w placówkach oświatowych. Jak wiadomo nigdy nie garnęłą się do
tej pracy gdyz jedynym miejscem dla niej jest stanowisko dyrektorskie.
Ciekawe czy Panie kadrowa i księgowa otrzymaj wypowiedzenie z art. 52 Kodeksu
Pracy.
Nie mozna tak działać gdyz takie stanowisko Urzędu Miejskiego sprawia, że
uznaje się możliwość wyłudzenia pięniędzy uznaje się za coś normalnego.
Dośc prywaty. Takie działanie mozna traktować jako pospolite ułaskawienie.



Temat: Odwolanie Dyrektora TPN - Wojciecha Gasienicy Byrcyna
Odwolanie Dyrektora TPN - Wojciecha Gasienicy Byrcyna
Zakopane 2.09.2001 r

Pan
Prof. Dr hab. Andrzej Grzywacz
Przewodniczący Państwowej Rady
Ochrony Przyrody

Szanowny Panie Przewodniczący !
Minister Środowiska Antoni Tokarczuk wystąpił do Pana o wyrażenie opinii przez PROP w sprawie
odwołania Dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego dr Wojciecha Gąsienicy Byrcyna. W związku z
powyższym niżej podpisani członkowie Rady TPN pragną przekazać Panu Przewodniczącemu swoje
stanowisko w przedmiotowej sprawie. Popieramy ostatnie działania Pana Ministra zmierzające do
odbudowy zaufania pomiędzy środowiskami lokalnymi a administracją parku. Uważamy , że w
obecnej chwili konieczna jest partnerska współpraca wszystkich środowisk dla ochrony Tatr a nie
tworzenie permanentnych konfliktów ogniskujących się wokół osoby dyrektora. Dostrzegamy dużą
troskę w pracy samorządów lokalnych o zachowanie niepowtarzalnych walorów przyrodniczych Tatr i
Podtatrza co wyraża się w realizacji bardzo kosztownych inwestycji z zakresu ochrony środowiska,
zapisach w planach zagospodarowania przestrzennego i lokowaniu inwestycji sportowo -
turystycznych w miejscach o niższych walorach przyrodniczych, poza granicami obszarów chronionych.
Z niepokojem obserwujemy tzw. " ekonomizację " działań parku, w której przyroda staje się często
towarem a dążenie do osiągnięcia jak największego dochodu niejednokrotnie przesłania cele
ochrony przyrody. Turyści i społeczność lokalna często informują o nieprawidłowościach przy wycince
drzew, naruszaniu ostoi fauny ,budowie leśnych dróg transportowych do wnętrza rezerwatów,
eksploatacji żwiru czy zaniedbaniach w utrzymywaniu lasów. Stało się codzienną praktyką, że dyrektor
parku dowolnie interpretuje zapisy prawne dotyczące współdziałania różnych podmiotów i instytucji
działających na terenie parku. Obecnie , gdy uzgadniany będzie projekt rozporządzenia Rady
Ministrów w sprawie TPN atmosfera współpracy i zaufania pomiędzy wszystkimi uczestnikami tego
procesu ma podstawowe znaczenie i to w naszym przekonaniu uzasadnia ostatnie działania Ministra
Środowiska. Uważamy, że roztropna i wyważona opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody pomoże
w tworzeniu takich rozwiązań, które służyć będą dobru tatrzańskiej przyrody i pomogą rozwiązać
istniejące konflikty.

Członkowie Rady Tatrzańskiego Parku Narodowego :

Józef Babicz
Piotr Bąk
Andrzej Gąsienica Makowski
Jan Gąsienica Walczak
Wiktor Łukaszczyk
Józef Milan Modła
Jan Palider
Jan Piczura
Stanisław Solarczyk




Temat: Jeszcze o kulturze
Jeszcze o kulturze
Przeczytałam artykuł w TS i ŻŚ o problemach z dwoma ośrodkami kultury. Jeśli
interesuje Was opinia osoby z ponad 20 letnim stażem pracy w kulturze to je
przedstawiam. / dodatkowe info wyjaśniające: od kilku lat pracuję poza moją
ulubioną sferą kultury i sztuki, bo po prostu zostałam wyrzucona z pracy w
CKiS oraz MOK przez obecnych dyrektorów - o ich motywacji taktownie nie
wspominam, od 5 lat współpracuję z TVP3 w Warszawie jako reporterka z terenu
byłego woj, siedleckiego i od niedawna jestem powiatowym rzecznikiem
konsumentów w Starostwie/.
Wydaje mi się, że nowa formuła finansowania kultury samorządowej przez
Ministerstwo jest dobra, ponieważ daje możliwość zdobycia pieniędzy na
działania w miarę atrakcyjne, nowatorskie i "na poziomie", a nie na sztampę i
utzymanie administracji zarządzającej kulturą. Taka metoda pozyskiwania
funduszy na wszystko, co będzie się działo w mieście w tej dziedzinie, zmusza
do tego, aby szefami i pracownikami kultury były osoby twórcze, z pomysłami
dotarcia do odbiorców i z umiejętnościami stworzenia ciekawych projektów.
Martwi mnie tylko /może to plotka?/, że przyszłemu jednemu ośrodkowi kultury
zabraknie Sali Białej, jak by nie było, baza dla RÓŻNYCH działań się
zmniejszy o reprezentacyjne jak dla Siedlec miejsce z tradycjami.
Przeczytałam też kilka uwag internautów na temat kandydatów na nowego
dyrektora. Myślę, że dyskusja potrzebna, ale jest to dzielenie skóry na
niedźwiedziu, bo władze miasta i tak powierzą te zadania komuś, kto jest "po
ich myśli". Nie będę oceniać pracy obecnych ośrodków, ci, którzy mnie znają,
wiedzą, że mam o nich dużą wiedzę /merytoryczną i towarzyską/. Mam tylko
prośbę do pani Paczuskiej, żeby już więcej nie realizowała imprez, które
kilka lat temu wymyśliłam, bo jeśli zauważę, że w planie pracy MOK-u będą
zadania z mojego projektu "rkm" / Rynek Kultury Młodzieżowej/ to NAPRAWDĘ
ZAREAGUJĘ zgodnie z obowiązującym prawem. Pozdrawiam wszystkich artystów
profesjonalnych i amatorów, twórczych młodych ludzi i "zakręconych" obecnych
pracowników kultury. Zachęcam do dyskusji, Teresa Błażejczyk



Temat: "Zyczliwa" kolezanka polonistka
"Zyczliwa" kolezanka polonistka
Ucze w szkole 7 lat. To liceum. Od jakiegos czasu klasa maturalna zachowuje
sie gorzej na moich lekcjach i traktuje mnie gorzej. Rodzice zglosili
Dyrektorowi uwagi co do mojego sposobu nauczania, no i pan przyszedl do mnie
na lekcje. Zwolal tez zebranie rodzicow i ja zgodzilam sie bez problemu, zeby
przyjsc i wyjasnic sprawe.
Co sie okazalo? Na zebraniu jedna z mam przyznala, ze inna polonistka przyszla
na zastepstwo do tej klasy i skrytykowala moje tematy lekcji.. byc moze cos
jeszcze, ale trudno stwierdzic.
Do zajec Dyro nie mial zarzutow. Ja nie uprzedzilam klasy, ze on przyjdzie.
Ot, niech bedzie tak jak zwykle.
Ktos z rodzicow postraszyl Dyrektora, ze jesli ja nie zrealizuje programu itp.
to ten ktos sie za szkole wezmie.. mniej wiecej tak. Dyro wiec postanowil mi
przydzielic dodatkowe godziny, co tydzien.
Ale najbardziej - oprocz faktu, ze kolezanka po fachu podwaza moja opinie w
obecnosci uczniow - boli mnie to, ze mialam w minionym roku wiele pracy z
maturzystami i ze dobrze zdali mature pisemna. Nikt nie oblal, a na poziomie
rozszerzonym srednia byla najlepsza w szkole! Dodam, ze mialam dwie najgorsze
klasy w CALEJ SZKOLE i jedna grupe dosc dobra.
Ostatnio mialam mniej czasu na robienie sprawdzianow, wiec uczniowie mieli
mniej ocen, ale staram sie uczyc tak, zeby dobrze przygotowac ich do matury.

Moj Dyrektor wcale sie nie pali, zeby zwrocic tej panience uwage.
Dziewcze pracuje w szkole dwa lata. Nie jest ani nauczycielem mianowanym, ani
egzaminatorem. Nie doprowadzila jeszcze zadnej klasy do matury.
Aaaa
Efekt jest taki ze: opinia o mnie poszla w ruch, a dodatkowe godziny moga byc
odczytane przez innych jako znak, ze mam problemy z uczeniem przedmiotu..

Swinstwo.

Gdyby to trafilo na dwie inne moje kolezanki, ta zolza nie mialaby zycia w pracy.

Moi koledzy w szkole dziwia sie, ze nie zrobilam jej awantury z wrzaskiem
wlacznie.. Ale to nie moj styl. Bezczelnosc mnie powalila.



Temat: Newsy ze szkół
co takiego? ;-)
Co? Co takiego?? Przedsiębiorczosć??? A co to jest? Taki przedmiot? Ale wam się
powodzi... Za moich czasów to była tylko 'dietetyka' - Knota na przerwie z
jabłkiem w paszczy ;-)
Co by o Wali nie mówić, to w moim odczuciu zawsze będzie to nauczyciel-
instytucja. To nic, że przez cztery lata siedzenia na pierwszej ławce dorobiłem
się garbu (bo jak jej spojrzeć w oczy... brrr...), ale nadrobiła to na maturze -
ratowała wszystkich i na matmie i na innych przedmiotach, gdzie była w
komisji. Zresztą Sidoryk zawsze pilnował, by w komisjach maturalnych był albo
on sam, albo Wala, albo Rudkowa. Oni pilnowali, by egzaminatorzy nie
cwaniakowali i stawiali jak najwyższe oceny (i aby średnia zdających maturę co
roku wynosiła 100 proc.) M.in. dlatego to na zawsze będzie MOJA szkoła!
Jancewicz nie przemawia? Nic dziwnego, w czasie czteroletniej kadencji radnej
chyba ani razu nie zabrała głosu. To po co w mieście taki radny? Posiedzieć,
popierdzieć w stołek i wziąć dietę...
Brak dyrektorów to okazja dla Wali? Żartowała. Nie ma szans (a szkoda). Nie ten
wiek (pardon) i nie ta opcja polityczna rządzących powiatem. Zresztą była już
kiedyś wicedyrektorem.
Wydaje mi się, że obie wersje wyrzucenia Sidoryka - choć z pozoru sprzeczne -
mogą być prawdziwe. Sidoryk musiał już wiosną wiedzieć o wymaganych od niego
kwestiach formalnych (opinia i dyplom zarządzania), tak jak wiedziały o tym
władze powiatu. Więc dyrektor sam położył głowę pod topór. Ale
nieprzeprowadzenie konkursu na stanowisko dyrektora i mianowanie Jancewicz
(która ponoć nie ma szans na załatwienie w pół roku wszystkich formalności
potrzebnych, by na stałe zostać na stanowisku), wygląda na działanie doraźne -
na szybcika. Mogło więc być tak, że Sidoryk rozpoczął rok szkolny w swoim
gabinecie, jakby nie wierząc, że go wykolegują.
Nie twierdzę też, że za odejściem Sidoryka stała Jancewicz. To raczej nikt inny
nie chciał wziąć na siebie tego stanowiska, a jej - politykowi z opcji
starosty - nie wypadało swojemu koledze odmówić. Mogę za nią tylko trzymać
kciuki, by w dyrektorach wiodło jej się lepiej, niż za katedrą. Ale nie wróżę
jej sukcesów, bo kobieta jest bardzo nieśmiała - a ta jej nieśmiałość przeradza
sie czasem w agresję zjeżonego kota, któremu wydaje się, że broni swojego
terytorium.
Pozdrawiam wszystkich uczniów Kościuchów! Jeśli zorganizujecie jakąś ciekawą,
medialną imprezkę (wywóz dyrektora na taczce, jubileusz pracy Jana, wyświęcenie
klubu ;-), to dajcie znać!



Temat: Kto jest w odpowiedzialny za bezpieczeństwo rucu
Gość portalu: macadam napisał(a):

> Przecież Rondo tylko krytykuje. Już kilka razy prosiłem Go o konkretne
wnioski,
>
> przedstawiania rozwiązań. I Co nic z tego, tylko marudzenie. Być może
> zdegustowany ma trochę racji chociaż pisze mocnymi słowami. Przestańmy
> krytykować a zacznijmy konstruktywne działania. Narzekać potrafią nawet małe
> dzieci. Od dorosłych należy wymagać więcej. Rondo zacznij działać a nie
> marudzić.
Wcale nie tylko krytykuje. Zaczynamy przedstawiać swoje projekty organizacji
ruchu. Czekaliśmy na efekt pracy "fachowców" urzedników. Może i dobrze że
pozostawiaja stare "sprawdzone" od kilkudziesieciu lat lub niestety tworzą coś
w rodzaju skrzyżowania przed Resursą-szzególny przypadeknieudacznej twórczości
(opinia nie tylko RONDA) lub poprawiane obecnie oznakowania wyjazdów sprzed
dworca PKP.
RSK"RONDO" przedstwia bedzie co tydzień wnioski i odpowiednie swoje projekty
zmian organizacji ruchu w wielu miejscach w Radomiu.
A skoro macadam mówisz ze jest tak dobrze- to dlaczego jest tak źle? MZDiK nie
dostaje wszystkich pism od RSK"RONDO" bo nie ma takiej potrzeby-MZDiK jest
zarządcą dróg, a nad nim -jako zarzadca RUCHU jest Wydział Infrastruktury.
MZDiK jest tylko organem nadzoryjacym wykonanie zaleceń zarządcy ruchu jakim
jset Prezydent poprzez Wydział Infrastruktury. Takie jest prawo w Polsce i
takie musi być w Radomiu.
Chwalebną jest postwa pana dyrektora Ruszczyka, który zapelował do mieszkańców;"
Stąd apel do mieszkańców, użytkowników radomskich dróg, by zgłaszali swoje
uwagi i opinie o komunikacji w mieście. Dyrektor Ruszczyk zachęca do nadsyłania
uwag na ten temat na adres: dyrinfras@magistrat.radom.pl." nie to co zadufani,
zarozumiali urzednicy z dyrektorem na czele z MZDiK.



Temat: zmiana wynagrodzenia nauczycielki będącej w ciąży
Dziękuję Wam za odpowiedzi.
O tym wszystkim jak dowiaduje się rodzina i znajomi, to łapią się za głowy w
jakie "maliny zostałam wpuszczona". Jest to nagroda za lojalność i za to, że
chciałam pracować do porodu. Niektórzy mówią, że wiedząc o tym trzeba było
pójść na L-4 od razu jak mnie o tym poinformowano, tym bardziej, że lekarz mnie
na nie wysyłał już w sierpniu. Chciałam być O.K., w końcu ciąża to nie choroba.
W końcu i tak na nie poszłam, bo nie mogę od 2 miesięcy wyleczyć infekcji
gardła i ciągle jestem na antybiotykach zapewne ze szkodą dla dzidzi.
Ale jest żal..., bo trzeba było zrobić to wcześniej, tak przynajmniej
miałabym "starą pensję". Jestem na siebie zła, że narażałam tak długo zdrowie
dziecka myśląc dalekowzrocznie, czyli o naszej przyszłości (pracy po powrocie z
macierzynskiego). Od kilku dni wygląda na to, że choróbsko w końcu przechodzi...
Jutro zadzwonię do ZNP, później do kuratorium i zapytam się o porawnika.
Nie wiem czy da radę to wogóle już odkręcić, ponieważ podpisałam w połowie
września (z datą 1 września!!!), coś w rodzaju wypowiedzenia zmieniającego
(warunki pracy i płacy), powiedziano mi, że nie mam wyjścia, bo to mnie brakuje
etatu i to tylko konieczna formalność, więc podpisałam. Nie byłam do końca
tego wszystkiego pewna, że muszę to podpisać ale wypłaty nie było, wciąż na
koncie i reszta potoczyła się bardzo szybko. Jak dopytywałam się o nią przez
dwa tygodnie, kazano mi cierpliwie czekać, bo jak to na początku roku jest
zawsze "kocioł". ,potem dowiedziałam się, że przeliczają mi na nowo
wynagrodzenie. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Wezwano mnie i kazano
podpisać dokument w którego tytule było napisane, że jest to zmiana
wynagrodzenia wynikająca z braku dla mnie godzin(zdziwiłam się z zaskoczenia,
bo nie wiedziałam, co to jest ale powiedziano, że tak musi być i nie mam
wyjścia), więc podpisałam, tym bardziej, że nie miałam z czego żyć i chciałam
jak najszybciej pensję. Godzin przecież nie miałam, początek tego dokumentu
dlatego wydawał się jasny. Bałam się też, że jak nie podpiszę i poproszę o
przemyślenie treści tego dokumentu (z cofnietą datą tego dokumentu i jak
podpisywałam był już 1 dzień po terminie wszystkich odwołań), to wejdę w
konflikt z dyrektorem, a tego nie chciałam, bo zależy mi na pracy w tej szkole
i wogóle, a plotki się rozchodzą i nikt mnie nigdzie z taką opinią (jak się
będę kłócić i nawet jak wystąpię na drogę sądową) później w żadnym innym
zakładzie nie przyjmie...
Chciałabym teraz tylko dyrektora pouczyć (łudzę się, że może nie zna dokładnie
przepisów)i poprosić (jeśli to możliwe) o przywrócenie starych zarobków.



Temat: Nie ma " łapówek" dla lekarzy - są honoraria.
st.nicolaus napisał:

> Bez urazy, ale jesteś chyba typowym przedstawicielem polskiej
>pseudorynkowości.

przeczytaj moje posty

> Czyli: fajnie, że mamy wolny rynek - byle nie w medycynie! Fajnie,
>że jak prywatyzowano mój zaklad pracy, to dostałem akcje - ale wara
>lekarzom od władania szpitalami!

wiec ja chce byc wlascicielem szpitala z mozliwoscia dyktowania cen
nfz placi a pacjent doplaca jezeli jest roznica
A bylaby zawsze
to jest propozycja lekarzy, zacytowalem calosc, a ze sie miesci to w
1 zdaniu ocen jaka to propozycja
bys czytal to forum to bys zrozumial myslenie lekarzy.
Z przeziebieniem to moze jeszcze do lekarza nie przyjda ale ze
zlamanym kulasem na pewno - to mowi wszystko

> Prywatyzacja oznacza poprawę i potanienie usług.

przeczytaj jakikolwiek post moj i dyskusja jaka sie toczyla
wg lekarzy
lapokarzy nie ma wsrod lekarzy
marnotrastwa nie ma to opinia lekarzy

to jest betonowe socjalistyczne srodowisko ktore kocha pieniadze i
kocha rzadzic w szpitalach jak jest juz dzisiaj

czytalem ostatnio wypowiedz jakiegos doktorka ktory jest oburziny
SZANTAZEM dyrektora na lekarzach w kontekscie zmian systemu pracy
doktorek oburzony jest szantazem, klai zabrac komus krowe dobrze,
kalemu zabrac zle
dyzurny "argument' doktorkow to podawanie ze elektryk za godzine
pracy bierze 100zl a on ma 80zl
do zakutego doktorskiego lba nie dociera ze to moze byc jedyny
dochod pracy tegoz elektryka i zapewne nie on a wlasciciel bierze
stowe i z elektrykiem sie rozlicza
doktorek mowi to z taka pasja ze ku... ja wierze ze on w to wierzy
co gada
wychodzi wiec ze elektryk w Polsce zarabia 16tysiecy zlotych
Doktorek sam wiedzial ze placil 100zl mnozac to przez 160godzin w
miesiacu wychodzi 16tys
Doktorek ma leb, 6 lat studiow nie poszlo na marne

i taka jest dyskusja z doktorkami, w rzadzie w szpitalach czy tu na
forum