Opis obrazu martwej natury

Patrzysz na posty znalezione dla frazy: Opis obrazu martwej natury





Temat: Olga Boznańska - obraz. Pomocy!
Witam !
W szkole dostałem zadanie, które mnie przerosło mianowicie; muszę opisać dzieło Olgi Boznańskiej pt. "Portret chłopca w gimnazjalnym mundurku" (patrz. załącznik).
Przedstawię możliwości opisu w formie skróconej bo najprostsze rzeczy sam rozszyfrowałem, lecz powinien wyglądać tak:

1. W jakim nurcie powstał obraz? (Starożytność, Nowożytność, Średniowiecze, Renesans, Barok, Rokoko, Klasycyzm, Romantyzm, Współczesność).

2. Motywy powstania obrazu (społeczne/osobiste ? Jakie?)

3. Co przedstawia obraz?
(martwa natura, pejzaż, portret, scenka sytuacyjna, abstrakcja).

4. Jaka jest kompozycja obrazu?
(Otwarta, zamknięta, centralna, symetryczna, asymetryczna, dynamika, statyka, realistyczna, abstrakcja, barwna, aseptyczna, chromatyczna, monochromatyczna).

5. Jaka jest perspektywa
(zbieżna, powietrzna, barokowa, sfumato).

6. Jakie dominują kolory?

7. Ile jest planów?

8. Detale, symbole, szczegóły...

Jeśli ktoś mógłby się nad tym zastanowić będę bardzo wdzięczny.



Temat: Światła i cienie w fotografii - Karpiłowski Leonard
W książce omówiona została rola i znaczenie oświetlenia w tworzeniu obrazu fotograficznego, ze szczególnym uwzględnieniem źródeł światła sztucznego. Opisano zarówno system studyjny oświetlenia błyskowego, z uwzględnieniem lamp kompaktowych i generatorów, jak również wyposażenie dodatkowe wraz z konsekwencjami ich zastosowania – w studiu jak i w plenerze. Oprócz opisu technicznego omówiono także artystyczną funkcję oświetlenia, jego projektowanie i zastosowanie w konkretnych warunkach.

1. Oświetlenie naturalne
2. Oświetlenie sztuczne
3. Efekty barwne
4. Kompakty i generatory
5. Elementy formujące wiązkę świetlną
6. Elementy modelujące wiązkę świetlną
7. Projektory
8. Światłomierze i mierniki temperatury barwowej
9. Pomiar naświetlenia
10. Droga rozwoju systemu
11. Projektowanie oświetlenia
12. Oświetlenie popiersia
13. Skupione czy rozproszone?
14. Styl światłocieniowy
15. Tonalny styl oświetleniowy
16. Fotografia przedmiotów
17. Martwa natura
18. Makrofotografia
19. Praca poza studiem
20. Motocykle
21. Wnętrza
22. Studio w stodole
23. Techniczna i artystyczna funkcja oświetlenia
24. Słownik
25. Resume

Światła i cienie w fotografii - Karpiłowski Leonard
2008, A4, s. 280, rys. 26, zdjęć 490, wykresów 31, oprawa twarda, Pantera Books
ISBN 978-83-204-3432-3
Cena katalogowa: 128,00 zł

Zobacz: http://www.sredniformat.pl/index.php?id=50,403,0,0,1,0

Kup książkę: http://wnt.pl/ksiazka/Karpilowski-Leonard/Swiatla-i-cienie-w-fotografii,45113001007KS






Temat: problem z kodem programu
Szczerze mówiąc od dawna nie zajmowałem się tym programem ale dzięki za wszystkie rady. Kilka razy go przerabiałem ale i tak niewiele się zmienił.

[img]
class obraz{
public :
char nazwa[40] ;
float wys ;
float sz ;
int rok ;
char r[3] ;
} ;

obraz a , b , c , d , e , f , g , h , i , j , k , l ;
obraz t[13] = {a 1 , b 2 , c 3 , d 4 , e 5 , f 6, g 7 , h 8 , i 9 , j 10 , k 11 , l 12} ;
a.13nazwa = "Przy-stole" ;
a.14wys = 100 ;
a.15sz = 100 ;
a.16rok = 1999 ;
a.17r = "onp" ;[/img]

I taki jest kod starej wersji programu. Przy kompilacji występują błędy :
[list=Problemy]
1 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
2 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
3 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
4 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
5 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
6 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
7 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
8 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
9 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
10 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
11 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
12 :
Cannot convert 'obraz' to 'char'
13 :
Multiple declaration for 'a'
[/list]
I w punktach 14,15,16,17 jest też Multiple...
I nie wiem czemu są te błędy. Wogóle nie rozumiem tego multiple.Przecież nie definiowałem wcześniej tych składników.

Żeby ominąć taką ilość błędów przerobiłem program i utworzyłem klasę z konstruktorem

[img]
class obraz{
public :
char nazwa[40] ;
float wys ;
float sz ;
int rok ;
char *r ;
inline obraz(char* n , float w , float s , int ro , char *rodzaj) ;
} ;

inline obraz::obraz(char* n , float w , float s , int ro , char rodzaj[4]) :
wys(w) , sz(s) , rok(ro) , r(rodzaj)
{
strcpy(nazwa , n) ;

}

void opis(obraz *w) ;
int cont(void) ;
void klubc(void) ;
void menu(void) ;

obraz a("Przy-stole" , 100 , 100 , 1999 , "onp") ;
obraz b("W-ogrodzie" , 99 , 74 , 2000 , "onp") ;
obraz c("Martwa-natura-z-narzuta" , 101.5 , 76 , 2001 , "onp") ;
obraz d("Przyuliczne-palmy" , 76 , 101.5 , 2001 , "onp") ;
obraz e("Pod-kraciastym-dachem" , 76 , 101.5 , 2000 , "onp") ;
obraz f("Roslina" , 55.5 , 39 , 2000 , "onp") ;
obraz g("Kompozycja-z-przedmiotow" , 51 , 76 , 2001 , "onp") ;
obraz h("W-blekitnym-pejzazu" , 50 , 60 , 2001 , "onp") ;
obraz i("Tajemnicza-budowla" , 40.5 , 51 , 2001 , "onp") ;
obraz j("Rosliny" , 101.5 , 76 , 2000 , "onp") ;
obraz k("Martwa-natura-z-zegarem" , 100 , 100 , 1999 , "onp") ;

obraz t[11] = {a , b , c , d , e , f , g , h , i , j , k} ;
[/img]
I w tej chwili ta wersja działa. ALE. Konstruktor ma problem z jedną daną : r. Program mi się uruchamia ale w tym momencie pojawia się jakieś [Stopped] na pasku u góry i obok każdego wersu są kropki a obok wywolania funkcji menu z main() jest strzałka zielona i komunikat :
[img]Project Project1.exe raised exception class EAccessViolation with message 'Access violation at address 0043A71A. Write of address 00000000'. Process stopped. Use step or run to continue. [/img]
I co ja mam teraz zrobić?? Wcześniej działał ale konstruktor nie inicjalizowal danej r(w konstruktorze rodzaj). Mam program skompilowany w postaci takiej że działa,ale nie ma danej rodzaju.
HELP




Temat: afirmacja pod trzema lipami
Zzarl mi PolNews moj komentarz, a tu taka
zazarta dyskusja wokol Ellu wiersza. Trudno,
zmusze sie zeby skomentowac raz jeszcze.
Utwor w calosci przytaczam na koniec listu.

Ciekawym momentem w pierwszych dwoch zwrotkach
jest jako kompozycja nieco ryzykowny chaos czy
tez nagromadzenie typu: lipy + brzoza w pierwszej
zwrotce oraz  pszczoly + pająk  w drugiej. Mysle,
ze sie tym razem udalo, bo srodek ten sugeruje

"srodek", w domysle artystyczny, a nie "wada",
bo gdy sie udaje, to jest to "srodek"). I w utworze
(obiektywnie) i w zyciu PLa (to juz subiektywnie,
poprzez poetycki transfer) sporo sie dzieje.
Pl robi wrazenie zaaferowanego. Przechodzi to
wrazenie z pszczol. Przy tym trzecia zwrotka
jest harmonijnie rownie bogata.

Obraz milo po obrazie nastepuje w utworze.
Globalnie, kompozycja jest bardzo dobra.
Opis sceny, ktora PL ma porzucic. Wprowadza
ludzki dramat, wlacza w to Nature.  Wierze
PLowi, ze sie martwi. Emocje i Natura sa
mocno zwiazane. Emocje PLa i moje wrazenia.

 -----

Teraz troche krytyki. Pierwsze slowo "mam"
odpycha mnie. Relacja miedzy PL i lipami
powinna byc na rownej stopie. To sa wiekowe
lipy, nalezy im sie szacunek.

"mam trzy wiekowe lipy" czyta sie jak
"mam trzywiekowe lipy", ale to akurat drobiazg.

Kombinacja "mam/gdy" jest dla mnie nielogiczna,
zle mi sie czyta.

Gadulskie "jak kaze obyczaj" tylko psuje.
(Nie mowie, ze zwykle usuwanie wystarczy.
Komentuje bez podawania "lepszych" rozwiazan).
Niepotrzebny taki chrzest motoru glowy autora.
Chce ogladac sceny nie slyszac zadnego motoru.

Naprawde mile jest nienazwanie miesiaca wprost.
(A propos, rozlaczylo mi sie "nie" z nastepnym
slowem dwa razy w poprzednim poscie, gdzie
powinno bylo byc razem, przepraszam :-). Jednak
ta kupa slow w linijce z hakiem:

  teraz jest ich czas zgodnie z nazwą miesiąca
  wykorzystywany przez [...]

Przeciez po to mamy poezje, zeby takich
kup nie nawalac. A przy tym znowu ten
zardzewialy chest motoru. Szkoda tak
paskudzic, bo to jest piekna zwrotka.

Ostatnia zwrotke, skadinad udana, jednak
na probe przepisze, przeredaguje:

    *********************************** *************
    martwię się

    gdy słyszę nadchodzące burze w prognozach pogody
    bo kto się zatroszczy gdy wyjadę
    kto jak ja w nocy będzie im opowiadał
    że są piękne i mocne i nic im nie da rady

    i żebyśmy się nie bały
    *********************************** *************

Kto wie?

Wdzieczna jest ostatnia linijka (oryginalna,
nie przeprawialem jej). Przypisuje-przenosi lęk PLa
na drzewa. To PL sie boi w nocy, ale przekonuje nas,
ze to lipy, ze to o nie chodzi.  W ten sposob sam PL
mniej sie boi, czuje sie swojsko, gra doroslego opiekuna,
opiekuna drzew lipowych. Bardzo ladnie, prawdziwa
ludzka poezja.  A ze ton lekko infantylny? Chyba
nie szkodzi. Nie ma tu zadnego prymitywizmu,
nie ma protekcjonalnego traktowania czy to innych
w utworze czy tez czytelnikow. Tylko lipy troche
traktowane sa jak dzieci. Mysle, ze jest w porzadku.

Ladny wiersz, na pewno wart szacunku.

Pozdrawiam bi-s, czyli opia-t',

    Wlodek

*********************************** ********

  afirmacja pod trzema lipami

    mam trzy wiekowe lipy
    gdy zbiegam ze schodków przed domem
    i mijam na wpół przymkniętą furtkę
    (zawsze ktoś nie domknie)
    przy niej jak każe obyczaj brzoza

    są na wprost

    teraz jest ich czas zgodnie z nazwą miesiąca
    wykorzystywany przez zaaferowane pszczoły
    wpadają przez otwarte okna wnosząc popłoch
    (wczoraj przepędziłam z rozpędu pająka)
    zapach lipowego lata gromadzę na drogę

    martwię się

    gdy słyszę nadchodzące burze w prognozach pogody
    bo nie wiem kto się będzie martwił gdy wyjadę
    i czy ktoś w środku nocy będzie im opowiadał
    (jak ja to czasami robię)
    że są piękne i mocne i nic im nie da rady

    i żebyśmy się nie bały

                  Ellu b-is





Temat: Ojcostwo: Z kosturem.
Ojcostwo: Z kosturem.
Drodzy Przyjaciele.

Poprzedni wątek zakończony w 1/3, bo nie odpowiedziałem należycie, tymczasem chcę wspomnieć, o „kosturze”.

Kostur -<kij, laska używana do podpierania się przy chodzeniu>.
Na Jasnej Górze usłyszałem kiedyś dwie pradawne historie.

1. Pierwsza dotyczyła księdza, spowiadającego w konfesjonale, do którego przyczepiony był kostur. Ksiądz ten miał pozwolenie na spowiadanie ludzi z najcięższych grzechów. Zajmował się strasznymi sprawami ludzi.

2. Druga historia dotyczyła pewnej matki pielgrzymującej na Jasną Górę wraz ze swoją rozpustną, nastoletnią córką, ponad 100 lat temu. Rozpustna córka na pielgrzymce też wyzywająco się ubierała i poszła tak przed Ołtarz, pomimo błagań mamy o nawrócenie. Opis historyczny mówi, że najpierw jako jedyna nie mogła dojrzeć w Ołtarzu Cudownego Obrazu, potem przestała widzieć sam Ołtarz, pogarszało się jej i pomimo skruchy i żalu zmarła późnym wieczorem tego samego dnia. Została, ku przestrodze, pochowana przy jednej z dróg prowadzących do Częstochowy. Grób ten przetrwał prawie 100 lat i dopiero stosunkowo niedawno ślad po nim został zatarty.

3. Na podstawie tej historii chciałem zwrócić uwagę na mądrość, bierną i czynną, naszych przodków w wychowaniu młodego pokolenia. I dalej zastanowić się? Jak wychowywać młodzież, kiedy Ziemia już prawie zepsuta.

4. Matka kochała córkę, dlatego wzięła ją na pielgrzymkę. I zwyciężyła. Córeczka nawróciła się w chwili ciężkiej niemocy, choć wkrótce zmarła, była już pogodzona z Bogiem. Ciało, którym demoralizowała miało wyjątkową możliwość szczególnego zadośćuczynienia, ekspiacji, choć mogło jedynie leżeć martwe w trumnie, zakopanej przy drodze. Przez prawie 100 lat miała dziewczyna możliwość nawracania wielu ludzi, w tym pielgrzymów i myślę, że dziś jest już bardzo piękną Duszą podobną do Anioła. Strata była skończona, zysk wieczny. Bardzo bym chciał, aby Jej grób, to historyczne miejsce odnaleziono dla dobra współczesnych, ze wszystkimi szczegółami. Jej krewni mieli by słuszny powód do radości z powodu pamięci o zachowanym Bożym Cudzie i dalszej możliwości nawracania na cnotę czystości.

5. Pamięć o naszych przodkach wzbudza zachwyt jak oni byli mądrzy przez sam fakt uznawania Boga, Bożego Słowa. Stąd jest mądrość bierna, nadzwyczajnie skuteczna. Odwrotnością jest „rozum” nie uznający Bożego Słowa, czynna głupota. To kompletna ślepota. Obserwowałem neopoganki lub ateistki panie psycholog, które potrafią formalnie załatwiać sprawy, ale ze szkodą dla dziecka. Osoby certyfikowane, kompetentne naukowo chciały wprowadzać mi dziecko w stan hipnozy (podobny do spętania, o obniżonej możliwości samokontroli i obrony) przy możliwym braku pełnego powrotu tj. możliwym długotrwałym częściowym opętaniu w wyniku przeprowadzenia serii takich eksperymentów. Wielokrotnie panie z różnych ośrodków posługiwały się metodami <niegodziwej tajemnicy>, ćwierćprawdy, kłamstwa, zwodzenia i oszustwa. To wszystko za państwowe pieniądze, lub na zlecenie organów państwa. Dlaczego są <takie głupie>? Bo wcześniej procedury, a teraz i ich praktyka nie uznaje Bożego Słowa. I nie zobaczą Prawdy na oczy, jeśli się nie nawrócą. Np. w Zagórzu jedna pani psycholog najpierw prosiła mnie abym odczekał 1,5 miesiąca, aż zbada dziecko wraz z żoną, a dopiero potem mogę się włączyć. Po wymaganym czasie osobiście powiedziała, że odmawia wszelkiej rozmowy ze mną. To ta pomylona od hipnozy. Typowa głupia-pomylona, wg mnie bez nadzoru rozsądnego kierownika może być dla badanych dzieci niebezpieczna. Odszedłem z niczym, bez możliwości wglądu w dokumenty. Inna opinia z opisem na 4 strony też praktycznie nie nadaje się do sprostowania z powodu ilości błędów. Nieczyści patrzą nieczysto, czyści czysto, jak mają jedni uznawać drugich? Z drugiej strony współczuję psychologom, bo poszlaki wskazują, że do uznanej wiedzy zaliczono niektóre nauki demonów zawsze o naturze trochę wyższej od ludzkiej (np. Filemona). Teraz sprawy mogą być poplątane, też z tego powodu.

6. Za 5 godzin odbędzie się pogrzeb ks. bp. Adama Śmigielskiego Ordynariusza Diecezji Sosnowieckiej. Ponieważ nie mogłem zapalić gromnicy przy umierającym Tatusiu została i pali się dzisiaj w nocy dla ks. Biskupa. Porządna, poświęcona, gruba świeca z samego wosku. Jaka to odpowiedzialność przed Bogiem ks. biskupa za każdą duszę oddzielnie, której można było przybliżyć Miłość i Prawdę. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a Światło Wiekuiste niechaj mu świeci! Niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym! Amen.




Temat: Pole elektromagnetyczne-szkodliwe i to w służbie zdrowia cz1
Zacznę od opisu, aby lepiej oddać temat w wasze ręce.

Przywykliśmy do widoku brydnych rzek czy jezior znieczyszczonych ściekami, całkowicie pozbawionych życia biologicznego. Dostrzegamy martwe lasy czy czarne chmury smogu nad miastami przemysłowymi.
Uciekamy od hałasu fabryk, lotnisk czy miejskich tras szybkiego ruchu.
Początkowo traktowano te zjawiska jako cenę ponoszoną przez człowieka, coraz bardziej rozwijajacego swą cudowną cywilizację "wieku pary i elektryczności".
Z czasem nauczyliśmy się nie tylko postrzegać zagrożenia, ale także je redukować. Natura nie wyposażyła nas jednak w zmysły wrażliwe na zmienne pole elektromagnetyczne, tak samo zresztą jak na wiele innych czynników chodźby takich jak promieniowanie jądrowe. Nie postrzegamy - więc nie łączymy ich bezpośrednio tak jak np. hałasu, czy spozywania brudnej wody ze stanem naszego zdrowia, czy choćby tylko złego samopoczucia.
Pozbawieni odpowiednich naturalnych receptorów nie zdajemy sobie sprawy, że stale- 24 godziny na dobę znajdujemy sie pod wpływem promieniowania elektromagnetycznego o różnej częstotliwości i natężeniu.
Energia elektromagnetyczna ma dwie składowe - elektryczną i magnetyczną, które sie wzajemnie zmieniają z częstotliwością zależną od parametrów źródla. źródlami fal elektromagnetycznych o wysokiej i bardzo wysokiej częstotliwości są np anteny nadajników radiowych i telewizyjnych oraz stacji radiolokacyjnych.
Energia tego promieniowania zależy od odległosci od źródla, w miarę oddalania się maleje z kwadratem odległości.
budynkach mieszkalnych znajduje się coraz więcej urządzeń zasilanych prądem elektrycznym, Wszystkie one wytwarzają wokół siebie pole magnetyczne, a jeśli zaopatrzone są w silniki elektryczne (nawet niewielkie, jak w odkurzaczu, golarce czy suszarce do włosów), to pola te są dosyć silne z racji niewielkich odległości od źródła.
Należy przy tym pamiętać
Coraz więcej prowadzonych na świecie badań (Śląska Akademia Nauk- prof Jerzy Sieroń)wskazuje na to, że również pole magnetyczne prądu o niskiej częstotliwości może mieć wplyw na powstawanie pewnych chorób, w tym także nowotworowych, szczególnie u osób przebywających stale w otoczeniu swoistego "smogu" magnetycznego. Realnym zagrożeniem mogą być urządzenia używane przez wiele godzin na dobę -np. poduszek elektrycznych i koce, czy nieprawidłowo położona instalacja grzejna pod podłogą. W wielu krajach dotychczas brak jest obowiązku ograniczenia natężeń pól magnetycznych w budynkach mieszkalnych i biurowych, dlatego przepisy zezwalają na instalowanie tam transformatorów duzej mocy bez odpowiednich zabezpieczeń. Pracy takiego transformatora towrzyszy silne pole magnetyczne, które z łatwością może przenikać do sąsiednich mieszkań. Niekiedy objawia sie to drżeniem obrazu na ekranie telewizora lub monitora komputerowego, zaś u ludzi szczególnie poddatnych - wrażliwych moga występować bóle i zawroty głowy, wachania ciśnienia krwi, drżenie rąk, czy osłabienie.

Po przeczytaniu powyższego nie należy oczywiście natychmiast wpadać w panike i rezygnować z używania sprzętu elektrycznego, ale pewna rozwaga jest wskazana.
Zredukowanie zagrożeń jest możliwe, co więcej nie jest wcale kosztowne ani uciążliwe.
Wystarczy po włączeniu sprzętu elektrycznego oddalic się od niego na metr czy półtora, czasami wystarczy przestawić sprzęt TV , komputerowy kuchenny czy meble w pokoju tak, aby nie przebywać i nie spać w miejscach o wysokim natężeniu pól magnetycznych.

W drugiej części będzie jaki wpływ ma pole na organizm.

Prosze o zadawanie pytan opisze informację was najbardziej interesujące

z powazaniem : Tomasz



Temat: Burza Mickiewicza - środki stylistyczne
Do napisania sonetu "Burza" zainspirowało Mickiewicza jego własne doświadczenie. Poeta przeżył burzę podczas morskiej podróży. Napisał później, że był "jedynym z kilku zdrowych, którzy zachowali dość siły i przytomności, aby napatrzyć się do woli temu ciekawemu zjawisku."

Podmiotem lirycznym jest poeta-autor wiersza. Adresat nie został określony. Utwór jest sonetem, zbudowanym z czterech zwrotek (dwóch czterowersowych i dwóch trzywersowych). Układ rymów w dwóch pierwszych to abba, w pozostałych abc abc. Sonet składa się z dwóch części: opisowej i refleksyjnej. W pierwszej części niesamowity nastrój i groza uzyskane zostały dzięki wprowadzeniu licznych epitetów:

".szum zawiei."
".krwawo zachodzi."
".trwożna gromada."

wyrazów dźwiękonaśladowczych (czyli onomatopei):

".złowieszcze jęki."
".zawył."

i metafor:

".słońce krwawo zachodzi.".

Rzeczywistość dociera do podmiotu za pomocą wrażeń słuchowych:

".szum."
".ryk."
".głosy."
".jęki."

i wzrokowych:

".słońce krwawo zachodzi."

Dynamiczny obraz potęguje nagromadzenie czasowników i wyliczeń.
Pierwsze dwie zwrotki zawierają opis spustoszenia dokonanego na pokładzie statku:

"...zdarto żagle, ster prysnął..."

Ukazują one ogromną potęgę i moc sił natury, wobec których człowiek jest bezsilny

".ryk wód, szum zawiei."
".wicher z triumfem zawył."

Żywioły budzą grozę i lęk wśród ludzi, zapowiadają nadchodzącą zagładę.

".wstąpił w jenijusz śmierci i zszedł do okrętu."

W następnych zwrotkach poeta opisuje ludzkie uczucia i reakcje, które budzą się wobec nadchodzącego zagrożenia. Ukazano tu różne sposoby reagowania człowieka na niebezpieczeństwo. Część uczestników zdarzenia popada w odrętwienie, paraliżujący strach nie pozwala im się poruszać.

".ci leżą na wpół martwi."

Inni- wręcz przeciwnie- pozostałe chwile spędzają na pożegnaniach z bliskimi, ostatnich uściskach rąk i objęciach ramion.

".ten w objęciach przyjaciół żegnając się pada."

Pozostali pogrążają się w modlitwie licząc, że prośby skierowane do Boga pozwolą im zachować życie.

".ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać."

Na tle tych zachowań wyróżnia się postawa samotnego podróżnego, który

".siedział w milczeniu na stronie."

Z jego myśli

".szczęśliwy, kto siły postrada,
albo modlić się umie, lub ma z kim się żegnać"

można wywnioskować, że dawno utracił nadzieję. Jest człowiekiem wypalonym wewnętrznie, nie ma żadnych pragnień. Ogarnęła go rezygnacja. Jest nieczuły na koleje losu, opuszczony, najprawdopodobniej wygnany z ojczyzny. Życie z dala od kraju rodzinnego i bliskich spowodowało, że nie czuje strachu przed śmiercią. Wydaje mu się, że umarł dla świata, a jego egzystencja straciła sens. Strach przed zakończeniem żywota oznacza dla niego miłość do życia i obawę przed utratą bliskich. Pozbawiony tych uczuć zazdrości pozostałym uczestnikom tragedii. Tym sposobem jeszcze bardziej pogłębia swoje nieszczęście.

W utworze wykorzystano kontrast dynamiczności zjawisk przyrody i zachowania samotnego podróżnika. Gwałtowne zmiany aury, powodujące zniszczenia na statku zostały przeciwstawione biernej, pozbawionej jakichkolwiek emocji i żywych reakcji postawie wędrowca.

Prosze